Ostrzegam będzie dużo, a to tylko fragment całej fotorelacji.
Dla niewtajemnizonych - breakcore to można powiedzieć elektroniczny odpowiednik black metalu. Jabba Finasky to grupa, na której koncercie byłam. Jest ona dość unikatowa, rzadko w tym gatunku słyszy się żywe instrumenty (o ile to, co ostatecznie wychodziło z głośników można nazwać żywym dźwiękiem). Zdjęcia pomniejszone już na potrzeby portalu, nie chciało mi się bawić we wrzucanie ich w innej rozdzielczości na serwer. Mam nadzieję, że wystarczy.
Do rzeczy:
1. Zaczęło się dość "spokojnie". dj na rozgrzewkę - parkiet pusty
2. Nieśmiało pojawiają się pierwsi melomani
3. Dj za konsoleta się rozkręca
4. Chociaż część ludzi jeszcze podpiera ściany i czeka na główny punkt wieczoru
5. Chłopaki z Jabba Finasky zaczynają się rozkładać ze sprzętem
6. ...i zaczyna się właściwy koncert
7. Anemiczny gitarzysta (tutaj przynajmniej się poruszył)
8. Na parkiecie już full
9. Perkusista i automacik perkusyjny (nieźle dawał)
10. Mała konkurencja z kamerą![]()
11. Na parkiecie już szał ciał
12. Niektórym widać bardzo się podobało![]()
13. A on tak po prostu stał i grał
Popisówa perkusisty (w tle wizualizacje)
14.1 14.2 14.3
15. I trąbka się znalazła
16. Perkusista daje z siebie wszystko a gitarzysta dalej sobie po prostu stoi
17. Czyżby panowie już zmęczeni koncertem?
18. Na koniec spec od efektów.
THE END
W rolach głównych: klub Zero Instytut w Katowicach, Babik (support i organizator), Jabba Finasky, Nikon D80, Nikkor 50 1.4, ma skromna osoba
p.s. jak kto ciekawy muzyki, można zerknąć na tą stronę: http://www.myspace.com/jabbafinasky
warto włączyć dźwięk
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami