wiem, że temat był. ale chcę odświeżyć. Polecacie jakieś patenty? światło, powierzchnie odbijające na których można postawić kompozycję? Jestem zainteresowany wszystkim
Szukaj
wiem, że temat był. ale chcę odświeżyć. Polecacie jakieś patenty? światło, powierzchnie odbijające na których można postawić kompozycję? Jestem zainteresowany wszystkim
to jeszcze nic a smarowanie lakierem kurczaka...nawet mozna kupic specjalne preparaty do podrasowywania zywnosci...choc słyszałem ostatnio ze oficjalnie jest to naganne to duzo fachowców tak robi...dowód? kup jakis produkt i popatrz na okładke a potem zrób to według podanego na opakowaniu przepisu i nie wyjdzie takie ładne i apetyczne...Ja się nie podejmuję tłumaczyć po tym, jak widziałem kiedyś, jak za pomocą kleju i skalpela skleja się pomidory.
To osobna kwestia. Myślałem, że to jednak mniej hardcore niż pomidory.![]()
"The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen
a poza taka magia
![]()
Poza magią jeśli chodzi o stronę techniczną, to ładna kompozycja, unikać górnej perspektywy, beauty dish jako kontra, dobrze jest też do każdej potrawy jaką pstrykasz w tle dać jakieś szkło (karafka na oliwę, kieliszek z winem, ładna szklaneczka z soczkiem) w zależności co pasuje a to wszystko po to, żeby wyszły fajne bliki w tle. Ciekawie też wychodzą ukośne kadry, ale bez przesady. No ale najlepszym fachowcem od żarcia jakiego znam to shyman-jak wpadnie na forum to może coś podpowie.
prawie wszystko o microstockach
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
A co do preparatów to wie ktoś z Was czy w Łodzi jest jakiś sklep z tego typu rzeczami?
Ostatnio edytowane przez charlie82 ; 18-03-2008 o 13:07
co do warzyw to dla połysku traktowane są oliwa, jeśli chcesz mieć ładne kropelki to nie z wody ale roztworu wody i gliceryny, nanoszone spryskiwaczem![]()
Dorzucę linki do dwóch blogów gdzie fotografie potraw są moim zdaniem co najmniej niezłe: po pierwsze 101 cookbooks, a po drugie nasz rodzimy whiteplate (który reklamuje się nawet na billboardach!). Ponieważ blogi są kulinarne, przypuszczam, że są to zdjęcia autentycznych potraw (a nie pomidorów a'la Frankenstein). Do kilku zasad można dojść samemu, przeglądając te zdjęcia:
- Po pierwsze ciekawy kadr (kompozycja plam kolorów)
- Często mała GO / duża dziura
- Miękkie światło, podkreślające to, co się błyszczy, i dodające ogólnie głębi
- Często coś w tle (jakiś dzbanek, miseczka, jajko w skorupce, itepe)
- Oprócz tego elementu w tle, minimum "rozpraszajek"
- Co za tym idzie, często kadry ciasne, a nawet zbliżenia
- Kolorki często nieco ocieplone, spory kontrast i nasycenie
Wiem, że mało konkretnie - ale piszę z perspektywy oglądacza/zjadacza, nie fotografa...
Skontaktuj się z nami