Szukaj
Ja tam mam trzeciego "refurba" i nie narzekam. Wcześniej dwa Olki (C5050 i E300) a teraz D70s. Żadnych powodów do narzekań. W C5050 miałem raz awarię ale została szybko i sprawnie usunięta w ramach gwarancji przez sprzedawcę. E300 przez cały czas bez zarzutu. Pierwszy Nikon którego dostałem miał poważną wadę: wiertarka nie działała. Ostrzył ze wszystkim co ma wbudowany silniczek ale z resztą już nie. Jeden telefon i po mniej niż 24h miałem drugi całkowicie sprawny egzemplarz, który jak na razie nie zawiódł mnie ani razu.
Polecam odświeżane Nikony!
FujiLove again and again...
Tak słyszałem własnie o tych problemach i to nie tylko w przypadku wyciagnietego Nikona lecz i Canona że wydaje się kupę kasy za coś co ma byc nowe a nie działa sprawnie tak jak powinno byc ;/ i trzeba do serwisu oddawać zeby coś ustawili lub cos podonego....
Dlatego chciałem się dowiedzieć jak to z odświeżanymi ... myślę ze nie po to oni je odswieżają by sprzedać niesprawny, bo po co by było tyle zachodu z tym ??
A jak z obiektywami refurbished, przecież chyba nie wymieniają szkiel w nich na nowe, a może się mylę ??
Po mojemu, "refurbished" oznacza przejrzany, naprawiony, przedmuchany i zaplombowany na nowo egzemplarz aparatu/szkła, który wrócił do producenta z jakiegoś powodu. Wniosek: jeśli jest gwarancja, brać i już. A jeśli się boisz, kup nowy. Co cię w końcu obchodzi, co oni tam w środku wymienili? Mnie by to, za przeproszeniem, wisiało. Działa? Działa. Gwarancja jest? Jest. No to siup![]()
"The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen
misiael, chrzanisz. Mam wielu znajomych, co otwierają kolejne sklepy w Polsce, w Angli zatrudniają takich jak Ty i samych anglików, mają łeb na karku i dobrze zarabiają, wiec nie jęcz, że w tej Polsce tak źle. Może to z Tobą coś jest nie tak kolego?
Brak Ci zdolności, wykształcenia, pomysłu na dobry interes?
Pozdrawiam
Vadim, trzymajmy sie tematu.
Moje refurby były w idealnym stanie, bez jednej ryski czy pyłku pod szybkami od LCD-ków. Nie wiem czy zmieniane są obudowy na nowe, ale moje tak wyglądały.
Misiael, bierz tego odświeżanego, zaoszczędzoną kasę ładuj w szkła, gripy,torby oraz lampy i pstrykaj!
FujiLove again and again...
Zwróć uwagę koledze z wyspy, a nie mi.
Nie ja zrzędzę o tym, jaka Polska zła i bee, a w UK sam miód.
Rozwalają mnie tacy ludzie - tylko 8h pracy przez pięć dni, czas na wszystko, podatków praktycznie nie ma, i tylko z kasą chyba jednak coś nie tak, bo żal kilku funtów na nówkę...Celowo piszę żal, bo z wypowiedzi misiael można wywnioskować, że teraz kasy ma sporo i właściwie za free...
Sam kupuję wiele używek i zazwyczaj jestem zadowolony. Kieruję się przy tym różnymi przesłankami, ale do głowy by mi nie przyszło, aby niemożność zakupu nowego sprzętu zwalać na POLSKĘ.
Pozdrawiam
Jezuniu... Czy to jakaś obsesja?
Przyjrzyj się uważnie swojej wypowiedzi i powiedz mi, w czym ma źródło... Dla mnie brzmi niezwykle zazdrośnie. "Tylko 8h pracy przez pięć dni", "czas na wszystko" - i co z tego? Czy to źle? Lepiej zasuwać jak w kamieniołomie? Co to, martyryzm jakiś polski? Ja tego nigdy nie zrozumiem. Prawdziwe kuriozum. Pamiętasz wierszyk o sąsiedzie z filmu "Dzień świra"?
Proszę, kochani, niech ci z was, którzy wiecznie wytykają radość i zadowolenie Polakom mieszkającym za granicą wreszcie się opanują, bo naprawdę odechciewa się jakichkolwiek ciepłych myśli o Polsce...
A, że kolega chce kupić tańszy aparat? Nie wierzę, powtarzam - nie wierzę - że Ty, gdybyś miał taką szansę, nie urwałbyś jakiejś złotkówki tylko dlatego, że polskie państwo trzeba wspierać. To po prostu bzdura. I już...
Kurczę, a to dopiero 9 rano. Co to będzie...![]()
"The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen
Skontaktuj się z nami