Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 30
  1. #21

    Domyślnie

    Vadim odpuść sobie te jakby to delikatnie powiedzieć wsiowe teksty

    kolega, jak większość, z nas nie chce kupić drogo, więc pyta się na o refurby. Jeśli sprzęt ma być naprawiony/przeczyszczony i na gwarancji to dlaczego nie. A ty tu wyjeżdżasz ze swoimi tekstami. Zazdrościsz możliwości nabycia refurba czy masz dziś zły dzień. Wrzuć na luz i staraj się trzymać tematu. To, że tu jesteś długo stażem to nie znaczy, że z twych ust same mądrości płyną kolego.

    W dodatku twoi wspaniali kumple - handlarze starzyzną mają łeb ma karku, jak napisałeś, w związku z tym nie w smak im zatrudniać ludzi na 5x8h i jeszcze godziwie płacić. Wyjechałeś jak Fili z konopii kolego. Zarabiają bo robią w konia takich maluczkich, którzy wyjeżdżają aby coś poprawić w swoim życiu.
    Rozumiem także, że twoi cwani, dobrze zarabiający znajomi chętnie by zagospodarowli czas powyżej 5x8h tak by pracownicy nie mieli zbyt dużo, jak napisałeś, wolnego czasu. Oczywiście za grosze )) Cwaniaczki, hehe
    Ostatnio edytowane przez ziuteczny ; 22-01-2008 o 11:07

  2. #22

    Domyślnie

    Vadim, odpuść dyskusje z ziutecznym, nie ten poziom, sprowadzi Cię do swojego (niskiego) poziomu i pokona doświadczeniem.

    Co do refurbów, to kupiłem w USA trochę elektroniki, która szła jako refurb. Ich pochodzenie wyglądało w wielu przypadkach tak, że sprzęt wracał do sprzedawcy, bo miał nie ten kolor, guzik był nie tam gdzie by chciał kupujący lub innych, równie "ważnych" przyczyn. były też sprzęty, które zostały zwrócone na gwarancji z powodu usterek. Serwis producenta takie urządzenia przegląda/naprawia i wracają do drugiego obiegu z krótszą gwarancją albo gwarancją rozruchową. Powtarzam, że nie mam takich doświadczeń ze sprzętem foto ale ogólnie pojętą elektroniką. Mam nadal dwa refurby i nie miałem z nimi najmniejszych problemów.

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szymony Zobacz posta
    Znasz powiedzenie. Biednego nie stać na tanie zakupy...
    Bardzo mądre powiedzenie Ja bym nie ryzykował, zwłaszcza zarabiając i żyjąc w kraju ...miodem płynącym

  4. #24

    Domyślnie

    Nie taki Vadim straszny, jak sie go czasem postrzega.
    Lepiej poznacie, to i zdanie zmienicie, tylko czy bedziecie w stanie sie wtedy przyznac...? (pytanie retoryczne)

    Rozumiem, ze kazdy szuka swego miejsca na ziemi i zawsze
    chcialem, aby to bylo mozliwe. Ciesze sie i z tego
    i z waszej mozliwosci samorealizacji.

    Kiedy jednak slysze, ze czyims marzeniem jest wyjazd
    za granice w celu zarobkowym, a na pytanie o wykonywana
    prace widze tylko wielkie oczy, to cos mi tu nie gra.
    Jezeli w nastepnej kolejnosci ta sama osoba, juz z owej
    "zagranicy" trabi mi w kolko, jak tam dobrze, ze wszyscy
    powinni wyjechac i na wszystkim da sie jeszcze zaoszczedzic,
    to moje watpliwosci nagle ogromnieja.
    Za cholere nie moge sie w tym doszukac pomyslu na zycie.

    Sytuacja taka jest na tyle czesta, ze bardzo latwo prowadzi do stereotypow i stad potem sytuacje, jak w tym watku nieco wczesniej, bo druga strona, prowokowana w taki sposob
    juz od kilku lat, bynajmniej nie pozostaje dluzna.

    Jest mi zupelnie obojetne, gdzie i komu dobrze. Niech sie cieszy i gitary innym nie zawraca (tymi fantastycznymi
    wizjami). Ja zostaje i bede tutaj zyl, albo tutaj zdechne.
    Doszukiwania sie wrogow po drugiej stronie wody jest dla
    obydwu grup bezsensowne.

    Zycze wam za wodami zadowolenia ze sprzetu i nam blizej takze.

    Pozdrowka i nie dajcie sie ubrac w stereotyp.
    Najlepiej czynami.
    seek & destroy
    Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...

  5. #25

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Seeker Zobacz posta
    Doszukiwania sie wrogow po drugiej stronie wody jest dla
    obydwu grup bezsensowne.
    Zgadzam się w 100% i po raz kolejny już proponuję olać sprawę i spłodzić coś kreatywnego Co, jak pisałem wcześniej, zamierzam uczynić.
    "The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph" - B. Jensen

  6. #26

    Domyślnie

    WOW temat widzę się rozkręcił nie na ten temat ale cóż.
    Wiele ostrych, infantylnych lecz i też mądrych zdań padło. Nie będę się nad nimi rozwijał bo to nie o to chodzi...
    Ja wyraziłem swoje zdanie, że mi tam jest łatwiej... Nigdy nie napisałem np: że jest to kraina miodem płynąca... nie pisałem nic o podatkach choćbym mógł wspomnieć wiele ciekawych rzeczy....
    Dodam, że będąc w UK nigdy bym nie poszedł pracować dla Polaka - przyczyn nie muszę podawać bo każdy się może domyślić.
    Większość moich POLSKICH znajomych co mają auto zrezygnowało z usług polskich mechaników samochodowych - może to koledzy jednego z ww się wypowiadających
    Wyjechałem nie po to by zarabiać, a po to aby się przekonać jak jest naprawdę...i nie namawiam innych do wyjazdu - to ma być ich samodzielna decyzja... a jeśli się mnie zapytają o coś konkretnego to odpowiem na tyle ile wiem i zgodnie z prawdą jaką znam.

    O pracy nie boję się powiedzieć bo nie ma czego jeśli ktoś chce to mogę powiedzieć, że pracuję w fabryce, która przewija - naprawia silniki i kompresory do pociągów, którymi to jeżdżą też Polacy w Londyńskim metrze
    A że praca po 8h to minimum i jeśli nie chcę nie muszę zostawać na nad godziny... szefowie patrzą, ale znają zasady Polaków, którzy pracują w tej fabryce i mają dla Nas poszanowanie bo odwalamy dobrą robotę w dobrym czasie (znowu, aż tak nie zapiepr**amy aby się zajechać).... i mamy naprawdę dogodne warunki pracy.

    A Ci Polacy co wyjechali w celach zarobkowych zazwyczaj zapierdzielają tez po 8 do 12h przez agencję pracy za minimum, a tam gdzie pracują w danej firmie stoi SUPERVISOR (brygadzista) patrzy Ci się na ręce, pogania bo nie wyrobimy się z normą tylko po to by on mógł dostać premie, a Ty z obawy o swoje stanowisko zapierda**lasz jak dziki osioł bo jak zrobisz coś nie tak, to następnego dnia dostaniesz telefon, że masz nie przychodzić do pracy...

    Anglia to nie bajka, ale wszystko zależy od tego jak sobie ją samemu napiszesz...

    Nikoniarz ze mnie będzie bo na Canona nawet nie patrzę... a sam nie wiem czemu, bo ponoć Canon ma większy udział w rynku cyfrowych lustrzanek ;/

    Co do tego ile mam nie powinno nikogo, a faktem jest że pytam o "refubra" bo chcę dokupić jakieś 3-4szkiełka, lampę 800, gripa i resztę gadżetów.... a to zawsze więcej przyjemności z robienia zdjęć....

    To tyle i chyba wiem, że nawet warto kupić refubra bo każdy co ma jakiś taki sprzęt chodzi mu dobrze, a różnica tylko w cenie ...

    Jak kogoś uraziłem, że Tym tematem to sorki ale wymknęło się to z pod kontroli
    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez misiael ; 22-01-2008 o 20:08 Powód: dopisanie mysli

  7. #27

    Domyślnie

    Bardzo Cie przepraszam nie bezposrednio ale w jakis tam sposob odniosles sie do Polski i Anglii

    "nie mam zamiaru wracać do PL bo w PL mógłbym takiego Nikona sobie na wystawie pooglądać bo zarobki są daremne "oto cała Polska właśnie"...."

    Ja tam mieszkam w Polsce i nie narzekam, moze nie zarabiam kokosow ale na to jeszcze przyjdzie czas, robie to co lubie, nie przepracowuje sie chociaz jak trzeba to potrafie pracowac, place podatki i jeszcze narzeczona namowilem na dzialalnosc
    Tak wiec nie ma co pisac tak mocnych sformulowan. Mam tez kilku znajomych ktorzy pracuja na wyspach, a takze w Stanach i Austaralii i ok. Mi jest dobrze w Polsce chociaz jakbym mial propozycje pracy gdzies za granica to bym sie zastanowil (ale praca musiala by mi odpowiadac czyli to co robie teraz)
    To co do offtopu
    Znowu zas co do glownego tematu
    to polecam jak najbardziej refurby: mialem jeden aparat refurb i 2 laptopy (nie z uk tylko us) i wszystko bylo ok.
    Mam tez takich znajomych ktorzy laptopy kupuja tylko refurb

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez misiael Zobacz posta
    ...nie mam zamiaru wracać do PL bo w PL mógłbym takiego Nikona sobie na wystawie pooglądać bo zarobki są daremne "oto cała Polska właśnie"...
    Skąd u Ciebie taka niska samoocena? Mam (...jak wiele innych osób), nikona kupionego za pieniądze zarobione w PL, co więcej fotografia to jedynie moje hobby, ...czyli się da
    Ostatnio edytowane przez jjj ; 23-01-2008 o 01:46

  9. #29

    Domyślnie

    Moj d80 zostal kupiony 4 miesiace temu jako "refub", dziala doskonale i bezprolemowo, gwarancja na 2 lata, wiec spokojnie moge polecic.

    Pozdrawiam
    D2x | D80 | MB-D80 | S10-20 | N 17-55 2.8 | S28-70 | N50 1.4D | S70-300 | SB800 | Manfrotto | Lowepro + pare innych zabawek...
    http://www.sqbgallery.yoyo.pl/ <-- Moja galeryjka...

  10. #30

    Domyślnie

    Witam,

    dajcie spokoj z tymi dywagacjami na temat Anglii i Polski.
    Kto pojechal do UK zeby zostac, ten zostanie, kto pojechal zeby zarobic i wrocic temn wroci, a kto zostal w Polsce to zostal.
    Oby wszyscy byli szczesliwi i nie patrzyli na siebie wilkiem tylko dlatego zo komus sie bardziej podoba gdzie indziej.

    Wracajac do tematu "refurb" - sprawa jest czesto bardzo prosta.

    Kupilem sobie Nikona D300, po prawie dwoch tygodniach fotografowania, stwierdzilem ze to bardzo fajny aparat, ale dla mnie osobiscie nie daje nic takiego co byloby warte zaplacenia tyle ile on kosztuje.
    Oddalem go z powrotem, chociaz wszystko pieknie gralo, kase dostalem od razy z powrotem na karte i aparat pojedzie do Nikona zeby go sprawdzili, po czym trafi na polke jako "refurb". Prawo zabrania sprzedawania takiego sprzetu jako nowy i przyjanmniej na wyspach jest to bardzo pilnowane, zwlaszcza przez renomowane sklepy.
    Ktos kupi teraz ten aparat z taka sama gwarancja jak nowy i bedzie sie z niego cieszyl jak z nowego.

    Wiec jesli masz gwarancje Nikona to kup i sie nie przejmuj, dodatkowo dokup sobie pare *******ow i bedziesz zadowolony.

    Pozdrawiam

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •