Close

Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 60

Wątek: Firma przez PUP

  1. #11

    Domyślnie

    poniewaz dostalam juz kilka PW w tej sprawie, to zeby nie pisac indywidualnie, odpowiem tutaj
    mysle, ze sporo zalezy tutaj od poszczegolnych urzedow pracy w roznych miastach, np. w Łodzi, "Jednorazowe środki na podjęcie własnej działalności gospodarczej" bo tak sie to nazywa (w ramach progamu bodajze "kroki do zatrudnienia"), skierowane to jest do osob powyzej 25 roku i bedacych zarejestrowanych jako bezrobotni do 24 miesiecy (potem podlega sie pod inne programy jako dlugotrwale bezrobotni).
    Wszystkich napalonych od razu poinformuje, ze tego wszystkiego nie da sie zalatwic zbyt szybko, poza tym im wieksze miasto, tym dluzej to trwa.

    Juz tlumacze dlaczego.

    Otoz. Na poczatku trzeba sie udac do urzedu, odnalezc odpowiedni dzial, czy osobe, ktora sie tym zajmuje. Dostaje sie wniosek, ktory nalezy wypelnic. Do tego przydadza sie wszelkie swistki, swiadectwa, dyplomy, zaswiadczenia o ukonczonych kursach (zeby wiedzieli ze ma sie jakies podstawy do podjecia dzialalnosci w takim czy innym kierunku). Akurat w łodzkim UP wniosek byl skonstruowany tak, ze zawieral w sobie cos na ksztalt biznes planu (co ulatwia jego wypelnienie i zlozenie). Znalezc tez trzeba lokal (chyba ze dzialalnosc prowadzic bedziecie w domu). Ale nie tak szybko.

    Najpierw trzeba bylo odbyc kurs w UP z zakladania i prowadzenia dzialalnosci gospodarczej (w Łodzi byla taka kolejka i tyle zapisow, ze na swoja kolej czekalam 4 miesiace). Kurs trwal tydzien czasu (obecnosc obowiazkowa, zakonczony jakims bzdurnym "egzaminem"), sporo tematow na nim poruszanych bylo wzietych z kosmosu i kursantom nieprzydatnych, ale co tam wazne, ze tlumacza tam jak wypelnic ten wniosek, na jakich zasadach mozna sie rozliczac potem z US. Wiem, ze w mniejszych miastach kurs trwal 1 dzien i nie czekalo sie na niego az tak dlugo.

    We wniosku sa rubryki do uzupelnienia, jaki sprzet, wyposazenie, czy programy juz posiadamy (wylicza sie ich wartosc) oraz te rzeczy, sprzet, programy czy inne cuda, ktore niezbedne nam sa do tego, by te dzialalnosc rozpoczac. Z tego co slyszalam, choc to niesprawdzona informacja, wartosci rubryk "mam" i "potrzebuje" powinny rozkladac sie mniej wiecej 50/50. Trzeba tez wybadac konkurencje na rynku w danym miescie i ocenic czy mimo tego mamy szanse dzialac i miec klientow. Ten biznes plan we wnisoku to tez nic strasznie skomplikowanego, robi sie takie wyliczenia (wg tabeli) ile zarobimy (w skali miesiaca i w skali roku), jakie koszty poniesiemy i na co, jakie podatki zaplacimy, ZUSy itp - zeby wiedzieli, ze nasza firma ma szanse przetrwania i dzialania i nie bedzie powodowala samych strat

    Wiec luzik, wniosek straszny nie jest. Jak juz odbebnimy kurs, dostajemy "swiadectwo", wypelniamy wtedy wniosek i dolaczamy swiadectwo i wszystkie inne dyplomiki SKladamy wniosek i.... czekamy... az zbierze sie komisja, ktora zdecyduje czy kasiore dostaniemy.
    Ja od momentu zebrania sie komisji do chwili otrzymania kasy czekalam poltora miesiaca, bo w miedzyczasie papierkologii byla masa. Umowy, poswiadczenia (i osobiste wizyty) osob "zabezpieczajacych" ewentualny zwrot dotacji.

    Pieniadze wydac musicie zgodnie z tym co bylo we wniosku, przedstawic pozniej wszelkie faktury. Na zakupy macie miesiac czasu. Pozniej sie z nich rozliczacie.
    Nie pamietam juz jaka kolejnosc dzialan byla jesli chodzi o podpisywanie umowy i otwieranie dzialalnosci, wazne, ze tej dzialalnosci nie mozecie otworzyc wczesniej niz wam powiedza.
    Ale chyba bylo to tak, ze najpierw dostalam listem decyzje ze komisja zaakceptowala moj wniosek, zglosilam sie wiec do UP i tam (w czasie przygotowywania umowy) nakazali mi otworzenie dzialalnosci, zgloszenie regonu i zgloszenie do ZUS (wszystko datowane na ustalona na wizycie data rozpoczecia dzialalnosci).
    Dotacja jest bezzwrotna, pod warunkiem prowadzenia dzialalnosci przez okres 12 miesiecy i wydania pieniedzy zgodnie z przeznaczeniem, w wymaganym terminie i ze wszystkimi fakturami.
    Liczyc sie trzeba z tym ze: dostaniecie plakacik, ktory powiesic w firmie nalezy (ze dzialalnosc rozpoczeta z pomoca UE itd itp), naklejki na sprzet (glownie ten, ktorego wartosc przekracza 3500 zl, moje biedne oklejone D200 ), w razie kontroli nie ma tlumaczenia, ze naklejki nie ma bo zginela czy sie zniszczyla, jesli by to nastapilo, macie obowiazek natychmiast zglosic sie po nowa, no i wlasnie, mozecie liczyc sie z kontrola dzialalnosci Waszej firmy


    jak sobie jeszcze cos przypomne to napisze
    ewentualnie pytajcie

  2. #12

    Domyślnie

    Marto a jak dużo referencji czy potwierdzeń swoich umiejętności czy też deklaracji współpracy przedstawiłaś ?? i czy sprawdzali czy sprzęt który już posiadasz jest faktycznie Twój (chodzi mi o rachunki itp.)

  3. #13

    Domyślnie

    O. To jest coś co za kilka miesięcy - jak dobrze pójdzie - może mi się bardzo przydać. Już sobie skopiowałam żeby nie przepadło. Marta dzięki Ci!
    Pojawiam się i znikam...

  4. #14

    Domyślnie

    nie wszystkie rachunki da sie przedstawic, niektore rzeczy kupowalam daaawno temu i zorganizowanie rachunku byloby niemozliwe, np obiektyw odkupiony od forumowicza byl bez dowodu zakupu... po prostu orientacyjnie szacujesz ich wartosc. W moim przypadku nie sprawdzali czy mam to co napisalam, ze mam, ale bylam gotowa na to, zeby albo ich do mnie zaprosic i pokazac (gabaryty niektorych uniemozliwilyby przyniesienie ich do UP), albo czesc z tych rzeczy im przywiezc i pokazac
    Tymi rzeczami moga byc tez meble, czy komputer, ktory sie posiada (a jest niezbedny do pracy), wiec jak to wszystko przytaszczyc?
    Najwazniejsze jest to, ze przedmioty wymienione w tabelce (zarowno po stronie "mam" jak i "potrzebuje") musza byc rzeczami niezbednymi do rozpoczecia dzialalnosci (ewentualnie baaaaaardzo potrzebnymi lub ulatwiajacymi prace).
    Swistkow, zaswiadczen, dyplomow mialam sztuk doslownie kilka. Dopisalam tez we wniosku, ze fotografia "bawie" sie hobbystycznie od kilku lat i ze zbudowalam juz sobie jakies portfolio, ktore ulatwi mi znajdowanie potencjalnych klientow, ze wykupilam serwer i domene, by miec wlasne www. Zalaczylam tez oferte wspolpracy z drukarnia i studiem projektowym. Mialam referencje z poprzedniego miejsca pracy, gdzie napisali mi, ze fotografia byla jednym z moich "obowiazkow"
    Generalnie trzeba, no moze nie trzeba, ale warto, zalaczyc co sie tylko da i udowodnic, ze zrobilo sie juz bardzo wiele w kierunku rozpoczecia tej dzialanosci.

  5. #15

    Domyślnie

    Basiu, Ty bedziesz "absolwentka", podlegac bedziesz wiec pod programy dla absolwentow, musisz to dokladnie wybadac w UP.

  6. #16

    Domyślnie

    Są tez dotacje z UE. Nie trzeba byc bezrobotnym, mozna dostac wieksze pieniadze...
    Są firmy (osoby), ktore piszą wnioski (oczywiscie nie za darmo), bo to nie takie łatwe. Ja mialem w planach staranie sie o taką dotacje, ale odpuściłem :-/ , bo skumulowało mi sie sporo roznych spraw osobistych i nie mam teraz głowy do tego

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez holka Zobacz posta
    Basiu, Ty bedziesz "absolwentka", podlegac bedziesz wiec pod programy dla absolwentow, musisz to dokladnie wybadac w UP.
    Wybadam . Mimo to Twoje info też się przydaje bo wiem gdzie pójść i kogo pytać .
    Pojawiam się i znikam...

  8. #18

    Domyślnie

    w takim razie przydałby się certyfikat ukończenia kursu fotografii studyjnej no i jeszcze wklejam link do strony pup w poznaniu oczywiście język urzędowy ale może się przydać http://www.pup.poznan.pl/?a=435

  9. #19

    Domyślnie

    Ja zakladałem taką działalność przez PUP i otrzymałem dotacje.
    Na wszelkie konkretne pytania chętnie odpowiem.
    piszcie na PM albo [email protected]
    Ew jeśli jest wielu zainteresowanych tematem odpowiem w wątku.
    W Puławach nie było wymaganego min. stażu na bezrobociu. Po prostu musiałem być zarejestrowany.
    Co do wieku, to były dwie pule pieniędzy dla bezrobotnych do 25 lat, i dla pozostałych.
    Co do samego buissnes planu to czysta formalność....powiedziałbym nawet biurokracja.
    Dofinansowanie wyniosło 500% średniej krajowej, dwa lata temu było to 11500 pln, i z TYCH pieniędzy trzeba sie rozliczyć co do grosza, tzn wszystkie muszą zostać wydane, na sprzęt...u mnie prócz przedstawienia faktur, po 2 tyg pojawiła się kontrola aby jednak fizycznie obejżeć sabinkę i sigme 12-24.
    EDIT:
    Jeśli nie miało sie firmy 5 lat wstecz to przysługuje "mały" ZUS - ok 300pln, warunkiem tego by dotacja stała się bezzwrotna, jest utrzymanie firmy przez min rok!!
    Rachunek jest prosty:
    12 mc zus - 3600
    12 mc zaprzyjazniona księgowa 1500
    Otworzenie działalości - 150-200
    Ja otwierałem firme z planem zamknięcia jej po roku (zamknąłem po 2 latach), z rachunków wynika że roczne koszty to ok 5000, a sprzętu po zamknięciu firmy zostaje za 12000pln....no i jak sie nie opłaca jak się opłaca.
    P.S - Jednym z warunków jakie stawiał PUP było wydanie pieniędzy przed otwarciem działalności, i żeby faktury były na osobę fizyczną a nie na firmę (żeby nie odliczać vatu i dochodowego), ale jeśli firma jest jednoosobowa, to ma ten sam NIP co właściciel, czyli ten sam nip co jest na fakturach, i każda księgowa bez problemu wciągnie to w koszt na "otwarcie działalności"
    Ostatnio edytowane przez fotone ; 30-12-2007 o 14:20
    Yashica 124G|D3000|D700|S 12-24|N 24-70|N 50 1.4 AF-S|N 80-200 AF-S|SB-800|

  10. #20

    Domyślnie

    jest jakaś forma tego biznes planu czy taki sobie po prostu esej??

Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •