Nie wiem co mam wam napisać.. myślicie, że ja - jako użytkownik systemu Fuji - jestem zadowolony z ogólnego stanu rzeczy w tym systemie? Nie jestem! i czasami szlag mnie trafia jak czytam i patrzę co oni tam w centrali Fuji Tokyo odwalają.
Problemy z autofocus, durne decyzje design'owe czy to w aparatach (to co pisał cybulski o X-Pro 3, lub istnienie X-T50 oraz X-T30III - na jaką cholerę?), czy w obiektywach (nowy Fujinon 56/1.2 R WR z tym prehistorycznym silnikiem autofocusa - wtf?! w cenie 4500 pln za nówkę LOL)
Można by wymieniać i wymieniać - z wisienką na torcie w postaci autoryzowanego serwisu Fujifilm Polska - traktującego klienta rodem jak w późnym PRL.
Ja mam na tą całą zaistniałą sytuację swoją teorię - niepopartą żadnymi twardymi dowodami, jedynie poszlakami.
Otóż winni tego wszystkiego są przede wszystkim.. sami użytkownicy.
Bo widzicie.. lwia część użytkowników Fujifilm to (bez urazy dla nikogo) osoby w mocno podeszłym wieku.
60+ to myślę że średnia wieku bazy użytkowników Fujifilm i ci ludzie mają bardzo niskie wymagania co do sprzętu, bo używają go do fotografii nazwijmy to.. niskich lotów.
Pisząc użytkownicy, mam na myśli ludzi którzy kupują aparaty Fujifilm z wymienną optyką, a nie nastolaktów i hipsterów z zawieszonymi X100VI na szyi, z brodą i zakręconym do góry wąsem - noszącym X100 żeby cool wyglądać.
Ci ludzie piszą głównie o tym jak fajnie się używa aparatów Fuji bo mają pokrętła od migawki i iso wyprowadzone na górę i czują się jakby znowu mieli 20 lat fotografując swoim analogiem.
W tym akurat nic złego, ale problem się zaczyna gdy Ci ludzie zostawiają feedback odnośnie sprzętu Fuji.
Dla 99% użytkowników Fujifilm wszystko jest tip-top, AF jest cacy, aparaty są fajowe a obiektywy dają im piękne zdjecia.
I ja teraz nie przesadzam! to jest w pigułce zawarty generalny feedback od użytkowników Fujifilm.
Wystarczy wejść na forum dpreview, czy fujix-forum, fujirumors i poczytać komentarze (już nie wspomnę o komentarzach na YT w filmie dotyczącym czegokolwiek od Fuji)
Pierwszy lepszy z brzegu przykład:
https://www.fujix-forum.com/threads/...3#post-1390161
Zobaczcie jak po moich słowach krytyki, kolejni oddani fani tej marki zakrzywiają rzeczywistość w swojej argumentacji.
Oczywiście zdarzają się osoby jak ja, które nie zostawią suchej nitki w krytykowaniu tej firmy, ale to są jednostki, nic nie liczące się jednostki w powodzi pochwał jakie to Fujifilm jest fajne.
Ktoś tam z działu P&R czy marketingu w Fuji z całą pewnością śledzi portale czy fora które wymieniłem i przekazuje podsumowanie szefostwu, które następnie patrzy na tabelki ze sprzedażą i podejmuje decyzje.
"X-H2, X-T5 itp mają słaby AF? No i co z tego, jak praktycznie 3/4 naszych dochodów jest ze sprzedaży zabawkowych Fuji Instax. Będziemy się martwić jak spadnie sprzedaż Instax'ów"
Nie zapominajcie, że firma Fujifilm zajmuje się obecnie przede wszystkim sprzedażą kosmetyków - to jest lwia część dochodów firmy, a dział obrazowania to jakiś tam bonusowy dodatek w przychodach, który to dział - jak już wspomniałem - czerpie zyski głównie ze sprzedaży aparatów dla nastolatków i dzieciaków.
Profesjonaliści, lub - jak ja - wymagający amatorzy, to jest jakiś promil konsumentów tej korporacji.
Klienci jak ja, cybulski czy ktokolwiek z was którzy są świadomymi konkurencji i wymagającymi użytkownikami, którzy myślą o tym aby zanabyć sprzęty od Fuji - nie znaczą dla tej firmy nic, ale to kompletnie nic.
Nawet nasz polski oddział Fujifilm ma powiedzmy że podobne rozumowanie i z tego co się dowiedziałem ich czołowy ambasador - Paweł aka x-man wypisał się z tego klubu, po tym jak go miesiącami zlewano w zarządzie Fujifilm Polska (brak jakiejkolwiek reakcji w stosunku co do zgłaszanych przez niego /i nie tylko/ problemów oraz usterek, nie kompetencja gości od marketingu itp)
Chłop przesiadł się na L-mount, jest zadowolony jak cholera i powiedział do mnie "je..ć Fujifilm Maciek. Sorry ale ja już mam ich dość."
Czaicie? Najbardziej aktywny na polskim YT ambasador tej firmy po ponad 10 latach współpracy z Fuji Polska, z dużym portfolio recenzji, przeróżnych poradników itp, podczas naszej rozmowy telefonicznej zostawił o Fuji taki komentarz.
Grubo.
Sami użytkownicy są sobie winni że w Fuji jest burdel i niech nikt się nie łudzi że cokolwiek się zmieni.
To jest biznes, sprzęty mają się sprzedawać i dawać zyski.
A ten cały keizen i marketingowe *********to o tym, jak to Fuji słucha swoich użytkowników to se można między bajki wsadzić.
Oni już wiele razy mówili takie romantyczne hasła, a w praktyce jak jest każdy widzi.
Są oczywiście nadal rozsądne i racjonalne powody aby używać sprzętów tej firmy (vide mój pierwszy post), ale są to bardzo niszowe powody i ja generalnie obecnie każdemu odradzam ten system.
Konkurencja w 99% przypadków zrobi coś lepiej, albo dużo lepiej od Fuji.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami