Szukaj
To jest jednak stosunkowo proste 😊 nie jest to fizyka kwantowa. Nikt bowiem nie wymaga od Adobe aby wyposażała Findera akurat w tą konkretną funkcję. Bo ona w nim jest, co mam nadzieję pokazałem. Przyznałbym Ci rację gdyby Finder nie miał wbudowanej tej funkcji. Ale w tym konkretnym przypadku to chyba jednak Adobe czegoś nie dopilnowało. Bo chyba zgodzisz się ze to program pisze się pod dany system a nie system pod dany program. No chyba, że jesteś największym zwolennikiem Adobe kierującym się przekonaniem, iż ta firma nie daje dupy. I gdyby nie Apple ich soft byłby idealny. I tak wiem, Finder nie jest idealnym narzędziem. Wiem też, że Apple popełnia błędy
OK. Nigdy jakoś nie była mi potrzebna ta data utworzenia pierwotnego zdjęcia z pliku exif. Może to wynikać z mojego workflow.
Wygląda on następująco:
Tu jeszcze dodam że posiadam standardową maskę katalogów i podkatalogów, więc gdy jest nowa sesja/focenie to kopiuję pustą całą maskę na nowy katalog.
Są w niej głowne trzy katalogi 1)raw 2)selected raw 3)edited
- zgrywam zdjecia z karty w windows za pomocą FastStone do utworzonego katalogu z sesji
- wgrywam to do podkatalogu "raw" w danej sesji
- FastStone tworzy mi podkatalogi podzielone na dni, jeśli było ich więcej, np wyjazd, itp
- następnie robię szybką selekcję zaznaczając Q
- zdjecia oznaczone Q przenoszę (move) do podkatalogów "selected raw" w zależności od tematu, modelki, itp
- po takiej wstępnej selekcji mam podkatalogi w "selected raw" w podziale
- staram się aby taki podkatalog nie miał więcej niż 300-500 raw, dla wygody i szybkości późniejszej pracy
- w tym momencie działania w windows są zakończone
- podkatalog pierwotny z 1) raw trzymam jakiś czas, przeważnie co najmniej rok, są tam niewybrane raw które nie przeszły selekcji
- w tym momencie mogę już utworzyć puste katalogi w 3) edited gdzie będą tam gotowe zdjęcia po edycji
Dalsze działania są już na Macu.
- dalsza selecja rawów w podkatalogach 2)selected raw
- tutaj obecnie sprawdza mi się dobrze Bridge, wcześniej robiłem tą końcową selekcję w DXO
- oznaczam zdjecia gwiazdkami w zależności od "mocy"(oba programy to umożliwiają)
- edycja szybka wielu zdjęć i exporty są w DXO
- tak najczęściej robię prevki np dla modelki i w tym momencie daję jej linka do katalogu w google photos (zaznaczę że w aparacie robię tylko rawy, nie używam w ogóle opcji raw+jpg, nie widzę sensu tych jpgów)
- następnie nad wyselekcjowanymi rawami (gwiazdki) dalej bawię się albo w dxo albo w PS zależnie co chcę osiągnąć
- gotowe zdjęcia lądują w katalogu 3) edited w odpowiednim podkatalogu
Taki workflow sprawdza mi się najlepiej. Bardzo dobrze sprawdzają mi się tutaj oba systemy. Zdjęcia w ten sposób prowadzę od 2004, w podziale na lata. Workflow ulegał modyfikacjom, aż docelowo przybrał taki własnie schemat. Wszystkie rawy, zdjecia po edycji są wyłącznie na NAS, nic lokalnie. Lokalnie jedynie pliki robocze z PS (psd).
Wczęsniej przed Mackiem wszystko robiłem na windows jednak komfort samej obróbki, wyświetlania efektów jest zdecydowanie na plus w Macu.
Oba systemy Win i Mac dobrze mi współgrają, z plikami na NAS (macierz raid6). Nie kombinuję z zewnętrznymi chmurami, przy tej masie rawów i zedytowanych plików nie byłoby to optymalne rozwiązanie.
Jak już pisałem wcześniej, używam z każdego systemu najoptymalniejszych rozwiązań, oprogramowania. Stąd takie a nie inne połączenie systemów w podziale na destktopy robocze i serwery plików.
Żadne informacje np z exif mi nie giną na żadnym etapie, w dolwolnym momencie mogę sprawdzić exif rawa czy zedytowanego końcowego zdjęcia. Natomniast nie mam potrzeby sortowania po np. dacie wykonania.
Ostatnio edytowane przez cybulski ; 07-01-2025 o 07:56
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Niczego nie pokazałeś, bo finder nie ma możliwości sortowania po dacie wykonania zdjęcia. Data utworzenia nie jest dayą wykonania zdjęcia, tylko datą utworzenia pliku. To, że wbudowana aplikacja oszukuje, nie znaczy że wszystkie tak muszą robić. Zdjęcia mogą pochodzić z różnych źródeł. Z innych programów, przesłane pocztą czy na pendrive. Data wykonania zdjęcia jest zaszyta w EXIF i nikt na szczęście jej nie zmienia. Ale jej odczytanie w finderze jest upierdliwe i możliwe tylko dla jednej foty.
Tak przy okazji, to czy finder potrafi posortować zdjęcia wg ogniskowej?
- - - - kolejny post - - - - - -
To teraz wybierz się na repo robione dwoma czy trzema aparatami. A obrobione zdjęcia udostępnij w jednym folderze uczestnikom.
Nie mam żadnego problemu z plikami RAW, bo o odpowiednie sortowania dba LR. Chodzi o gotowe pliki JPG. Tak te dene są w EXIF, tylko ich odczytanie na Macos jest upierdliwe.
Mam za dużo zdjęć, żeby je wszystkie wrzucać do systemowych zdjęć. Trzymam tu tylko zdjęcia osobiste.
Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.
było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II
moje pstryki, na fejsie, instagram
Podałem uproszczony schemat bez szczegółów.
W podkatalogu raw gdzie zgrywam, mam tyle podkatalogów ile kart użyłem na plenerze czy gdziekolwiek.
W mojej praktyce nigdy z tym nie miałem problemu. Cały sekret jest w selekcji którą opisałem i przenoszeniu wybranych rawów do podkatalogów.
Jesli tego nie robimy to każdy radzi jak umie. Nie wnikam. Myślisz że z dziesiątek plenerów mam problemy z udostępnieniem zdjeć zainteresowanym, nieważne iloma aparatami robiłem i z ilu kart i ilu osobom? Maska wygląda tak, na etapie selekcji powstają dedykowane foldery w selected raw i edited
- - - - kolejny post - - - - - -
Przed końcem roku w ogóle czyściłem dysk google photos, bo mimo tego że mam 200GB tylko do udostępnień dla osób fotografowanych, to już brakowało mi miejsca a nie chciałem zwiększać. Usunąłem ponad 100GB udostępnionych folderów dla wielu osób, które zakładam pobrały już co chciały.
- - - - kolejny post - - - - - -
Gdybym nie miał przemyślanego i wypraktykowanego sposobu na cały workflow to zginąłbym jak Andzia w Czechach
- - - - kolejny post - - - - - -
Z mojego punktu widzenia, takie problemy jak masz, u mnie nie mają miejsca. No po prostui nawet nie bardzo rozumiem te problemy. Nie wiem w czym jest problem alby zdjęcia z różnych aparatów, kart czy sesji udostępnić w jednym folderze jako jpg dla iluś tam osób? W moim sposobie jaki robię nie napotykam tego problemu.
Ostatnio edytowane przez cybulski ; 07-01-2025 o 10:23
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Ale przecież jak sobie myślę to programy mają różne tagowania, czy wirtualne kolekcje, itp więc szybkie oznaczenie, nawet jeśli katalogami nie mamy odp organizacji, to wydaje się kilkanaście minut max i mamy gotowe co jest w danej chwili potrzebne jako osobny zbior np jpgow. No nie czuję Twojego problemu jako coś co nie da się szybko wykonać.
Ostatnio edytowane przez cybulski ; 07-01-2025 o 11:04
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twój problem, ale kiedy ja robię repo na kilka body, to w wywoływarce (u mnie Capture1) sortuję zdjęcia z wszystkich aparatów po dacie, a następnie zmieniam nazwę wszystkich już posortowanych chronologicznie zdjęć na np. 0001-0500. Automatycznie zmieniają się oryginalne nazwy wszystkich rawów w folderze. Teraz każdy program pokaże te zdjęcia z różnych aparatów w prawidłowej kolejności chronologicznej i nie trzeba do tego odczytu EXIF. Oczywiście przed repo trzeba zsynchronizować zegary w każdym body. To wszystko zajmuje mi może z 30 sekund
Chodzi o MacOS? Nie byłem zbyt wnikliwy w lekturze wątku - ma niezachęcający tytuł.
Przyjrzyj się Tomku oprogramowaniu od Lemke Soft - konkretnie chodzi o GraphicConverter.
Do czasu gdy używałem Adobe, to byłem wielkim fanem Bridge. Potem pokazał się dylemat - nie jestem fanem Findera.
Po latach przerwy wróciłem do GConvertera - nic innego mnie nie przekonało.
J.
To super z ich strony
A dają pełny dzień (24h) od godziny zakupu? Kiedyś testowałem jakiś program - nazwy nie pamiętam, jakiś plugin do Magento za kilka tysięcy USD - też dawali jeden dzień na testy, ale... to był dzień zakupu.
Znaczy kupiłem późnym wieczorem, pobawiłem się trochę, programista się pobawił, powiedział że nie, więc następnego dnia rano chciałem zrezygnować.
Nie chcieli się zgodzić bo według nich używałem programu już dwa dni, rozumiesz
Pełna kultura i wypas...
Marcin
Sony / Nikon
Skontaktuj się z nami