Dzięki za komentarz, ale ... w sumie te wąskie uliczki to już wszędzie widziałem, Włochy, Hiszpania, Francja, itp, itd. Więc nie wiem czy takie wąskie uliczki to jest coś wyjątkowego, specjalnego, typowego dla Porto? Oczywiście każdy patrzy po swojemu, ale dla mnie Porto to właśnie rzeka Douro. To jej dwa brzegi. To rzeka wijąca się w dolinie. Po jednej stronie właściwe "mieszczańskie" Porto z kamienicami wysokimi z wąskimi elewacjami frontowymi, wspinające się schodkowo po wzgórzach miasta. Po drugiej stronie miasteczko Vila Nova de Gaia (chociaż turyści są przekonani, że to nadal Porto), gdzie przeważają niskie, rozległe budynki portowych magazynów.
Oczywiście każdy patrzy po swojemu, ale tak ja to miasto odebrałem. Co nie znaczy, że wielu wędrówek po wąskich uliczkach nie zrobiłem
P.S. A francesinha mi nie posmakowała, za ciężkie jedzenie, wszystko w tłustym, stopionym serze, w jeszcze cięższym sosie pomidorowym![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami