Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 161

Wątek: Capture NX 1.2

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Valwit Zobacz posta
    to z tymi dwoma kompami to ktos biegly w paragrafach powininen sprawdzic. w niemczech kupiony soft jest moja wlasnoscia i nawet jesli nikon zastrzega sobie ze 2 kompy maks to ja jako wlasciciel mojej kopii cnx moge ja sobie na 18 kompach zainstalowac. tyle ze jedynie ja moge uzywac.
    niekoniecznie:

    "This license is not a sale of the SOFTWARE and you do not become the owner of the SOFTWARE through your purchase of any product and/or use. Nikon and/or Nikon's licensors retain ownership of the SOFTWARE and all copies thereof and all related intellectual property rights, and reserves all rights not expressly granted to you under this Agreement."

    "You authorize Nikon to collect from your computers certain identifying information about your computers (i.e.,
    the operating system, CPU, and terminal ID) as well as information about the SOFTWARE installed (i.e., the
    product key, name, and version and the region and language codes) for the sole purpose of tracking your
    compliance with this Agreement. Nikon will not collect any personally identifiable information from your
    computers during this process. If you do not consent to the collection of this information, you may not install or
    use the SOFTWARE."

    "The license to the SOFTWARE will terminate automatically without notice from Nikon if you fail to comply with any provisions of this license. Upon termination, you must destroy the SOFTWARE and all copies thereof immediately."
    Ostatnio edytowane przez danz1ger ; 19-09-2007 o 06:08
    NO SMOKING. KOMBINEZON ONLY.

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Boguslaw B. Zobacz posta
    niekoniecznie:
    tekst EULA znam. niemniej prawo jest tutaj nadrzedne
    podpis nieczytelny

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Valwit Zobacz posta
    tekst EULA znam. niemniej prawo jest tutaj nadrzedne
    gdybys mogl sprecyzowac.

    to, ze nikon zastrzega sobie prawo do wlasnosci software'u to mi zwisa, ale nie podoba mi sie wymuszanie zgody na "grzebanie" w moim komputerze.
    NO SMOKING. KOMBINEZON ONLY.

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Boguslaw B. Zobacz posta
    gdybys mogl sprecyzowac.
    mowa byla o prawie w .de: program za ktory zaplaciles jest twoja wlasnoscia. mozesz go sobie uzywac jak zechcesz. dodatkowo na twoja korzysc dziala fakt ze przed zakupem nie masz praktycznie mozliwosci zeby zapoznac sie z tekstem eula, wiec moga tam sobie pisac co chca.
    podpis nieczytelny

  5. #5

    Domyślnie

    cytowalem fragmenty licencji ze strony nikonusa.com-software download http://tinyurl.com/2ycds6
    Ostatnio edytowane przez danz1ger ; 20-09-2007 o 03:22
    NO SMOKING. KOMBINEZON ONLY.

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Valwit Zobacz posta
    mowa byla o prawie w .de: program za ktory zaplaciles jest twoja wlasnoscia. mozesz go sobie uzywac jak zechcesz. dodatkowo na twoja korzysc dziala fakt ze przed zakupem nie masz praktycznie mozliwosci zeby zapoznac sie z tekstem eula, wiec moga tam sobie pisac co chca.
    Nie chcę nikokgo urazić, ale...
    Nieomal nie spadłem z krzesła - toż to ten Deutschland to raj na ziemi... a prawda chyba jest nieco okrutniejsza.
    Nie jestem prawnikiem ze specjalizacją w niemieckim prawie cywilnym, ale rzecz, którą tu czytam, jest tak odległa, niewyobrażalna, że jej nieprawdopodobieństwo dla mnie jest 100%. Jeden krąg kultury prawnej wykształca w miarę spójne zasady - owszem, mogą zdarzać się odstępstwa - np. dla prawa autorskiego to czas ochrony, ale nie burzą one jednolitego systemu. Chyba, że trafimy do Penambuko, gdzie wszystko jest możliwe...

    Prawo cywilne z szegółowymi uregulowaniami prawa autorskiego chroni własność (także intelektualną) i daje właścicielowi środki ochrony i dysponowania swoją własnością. Tak, jak domu nie trzeba sprzedawać tylko wynająć, tak producenci programów nie sprzedają swojej pracy tylko pozwalają na korzystanie z niej na określonych warunkach. To "pozwolenie" zwane dla niepoznaki licencją reguluje, jak i co można zrobić. Za "pozwolenie" można zapłacić raz przy zakupie lub w dowolny inny sposób - jak licencjodawcy się spodoba.
    Dlatego rozbawiło mnie stwierdzenie, że program jest własnością kupującego - jego są najwyżej płyty, na których ten program wytłoczono.

    Całe nieporozumienie wzięło się chyba z pomieszania pojęć i "faktów" prasowych (z naciskiem na ten cudzysłów przy faktach). Część własności intelektualnej nie podlega scisłemu licencjonowaniu - np. muzyka. Rozprowadzana jest na zasadach ogólnych, a te przewidują coś takiego jak "dozwolony użytek". Kupioną w sklepie płytę słuchamy na zasadzie zgdody autora i producenta. Zgoda ta obejmuje wykorzystanie w warunkach domowych, bo już założyć wypożyczalnię takich płyt, urządzić publiczne odsłuch nie możemy. Dodatkowo zasady "dozwolonego użytku" pozwalają nam wykonać dowolną ilość kopii (by mieć pod ręką przy każym grającym w domu sprzęgu), pożyczyć rodzinie, znajomemu i in.

    To właśnie zakres "dozwolonego użytku" może w Niemczech być większy niż w Polsce (nie wiem), ale z pewnością poza kawałkiem plastiku nie jesteśmy właścicielami niczego więcej.

    Wracając do programów komputerowych... Licencja beee... nie kupować! Jak się już kupiło, to przeczytać przy instalacji, przerwać ją i odnieść do sklepu - "Tak, kupiłem, instalowałem, dopiero wówczas pojawiła się licencja - nie mogłem jej wcześniej przeczytać - warunki są nie do przyjęcia, rezygnuję!". Producent musi przyjąć program i zwrócić pieniądze (pomijam zdziwienie sprzedawcy i metody perswazji, które należy zastosować, by wymóc należne nam prawo)...

  7. #7

    Domyślnie

    alez nie kupujesz praw autorskich. nabywasz prawa wlasnosci co do twojej kopii. i nik nie moze ci powiedziec ze wolno ci uzywac tlko w srdody o 14 albo jedynie na 2 kompach. soft jest twoj, zaplaciles i jesli chcesz to uzywasz kiedy chcesz i na ilu kompach chesz. ale tylko ty. zainstalowanie jednej kopii w pracowni szkolnej na 20 kompach dla 20 osob byloby tak samo nielegalne jak w polsce. ale jesli zainstaluje sobie na laptopie, maku i pececie to jest to calkiem w porzadku. mam tez prawo odsprzedac moja kopie razem z kluczem jesli mam taki kaprys.
    podpis nieczytelny

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Valwit Zobacz posta
    alez nie kupujesz praw autorskich. nabywasz prawa wlasnosci co do twojej kopii. i nik nie moze ci powiedziec ze wolno ci uzywac tlko w srdody o 14 albo jedynie na 2 kompach. soft jest twoj,
    Cały numer polega na tym, że nie jest twój... Do nabywcy należy nośnik i papier, na którym wydrukowano dokumentację. Program i sama dokumentacja (to, co w niej zapisano) jest własnością producenta, który udzielił ci licencji na wykorzystanie jego własności.

    Cytat Zamieszczone przez Valwit Zobacz posta
    zaplaciles i jesli chcesz to uzywasz kiedy chcesz i na ilu kompach chesz. ale tylko ty.
    Zapłaciłeś za zgodę na używanie czyjejś własności i na warunkach jasno opisanych w licencji. Jeśli załamiesz postanowienia tej umowy, właściciel może się rozgniewać...
    Cytat Zamieszczone przez Valwit Zobacz posta
    zainstalowanie jednej kopii w pracowni szkolnej na 20 kompach dla 20 osob byloby tak samo nielegalne jak w polsce. ale jesli zainstaluje sobie na laptopie, maku i pececie to jest to calkiem w porzadku.
    Jeżeli właściciel oprogramowania zezwolił na to w licencji, to OK. Kiedyś raczej nie dopuszczano instalacji na wielu maszynach. W licencjach często pamiętano też o różnych trikach z systemami serwer-klient i lojalnie uprzedzono o konieczności zapewnienia jednoczesnej pracy jednego użytkownika, bądź całkowicie zakazywano instalacji na takich zasadach (oferując jednocześnie inne licencje sieciowe). Spopularyzowanie laptopów wymogło na producentach wprowadzenie zapisów o możliwej instalacji na dwóch komputerach - najczęściej jest to stacjonarny i laptop, ale równie często nie oznacza to zgody na jednoczesną pracę na obydwu maszynach i nie można z niej domniemywać np. zgody na instalację na dwóch stacjonarnych...
    Cytat Zamieszczone przez Valwit Zobacz posta
    mam tez prawo odsprzedac moja kopie razem z kluczem jesli mam taki kaprys.
    Niestety to też zależy od licencji, bo można w niej zapisać co innego.

    Przez analogię licencję na użytkowanie programów komputerowych można przyrównać do umowy wypożyczenia samochodu od jakiegoś "rent a car". Samochód pozostaje własnością wypożyczalni, a my za opłatą zyskujemy prawo do poruszania się nim. Oczywiście musimy zaakceptować warunki tego wykorzystania. Jeśli wypożyczoną osobówką wybierzemy się na wyczynowy rajd czy zaczniemy wozić gruz na budowie (bo zabrakło wywrotki) - cały czas samemu siedząc za kierownicą - najprawdopodobniej złamiemy umowę najmu i musimy liczyć się z kłopotami.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •