I tak będziemy sobie pisać o zaletach, wadach tego czy innego sprzętu.Zawsze będzie opóźnienie takie czy inne, większe czy mniejsze.Fota albo wychodzi albo nie i nie ma i nie będzie sprzętu który sobie z tym poradzi.Rozbijamy g... na atomy
Szukaj
I tak będziemy sobie pisać o zaletach, wadach tego czy innego sprzętu.Zawsze będzie opóźnienie takie czy inne, większe czy mniejsze.Fota albo wychodzi albo nie i nie ma i nie będzie sprzętu który sobie z tym poradzi.Rozbijamy g... na atomy
Problem to że wielu ale to wielu sugeruje się wyłącznie jakimiś wpisami pseudo testerów i powiela to potem w necie jako istotne rzeczy, wady czy zalety.
Zrozumienie działania jest bardzo ważne w tym przypadku.
To tak jakby tłumaczyć w 2021 roku komuś co kupił Z7II, pstryka z ręki z za długim czasem i wychodzą mu poruszone fotki, a przecież dał za sprzęt ponad 20 tysiaków, więc Nikon nie potrafi zrobić sprzętu, który daje ostre zdjęcia, a dodatkowo jeszcze tekst będzie że z fona ma ostrzej![]()
Bez jaj - tak to działa w amatorskim sprzęcie, typu smartfony.
W Nikonach Z i podobnych aparatach nie ma rejestrowania wszystkiego cały czas do bufora. Jest naciśnięcie spustu migawki, i - jak to ładnie tu opisano kilka postów wyżej - wtedy następuje (inaczej niż w lustrzankach) najpierw zamknięcie migawki, potem jej otwarcie, ponowne zamknięcie. Rejestrowane jest to, co pomiędzy otwarciem, a zamknięciem. Jakie jest opóznienie w Z6(II), to moze sprawdzic kazdy samodzielnie. Mam aparaty 100% mechaniczne, mam DSLRy i mam Z6II. Gołym okiem stwierdzam, że zrobienie zdjęcia uśmiechniętej twarzy dziecka wymaga uzywania szybkich serii. Trzeba zacząć serię oczwiście próbując przewidzieć jak będzie zmieniał się wyraz twarzy dziecka i zacząć serię "wcześniej". Robiąc w trybie zdjęć pojedyńczych otrzymuję same grymasy, gdyż czas od pojawienia się uśmiechu na twarzy dziecka, porzez wyświetlenie tego w EVf, naciśnięcie spustu, przetworzenie sygnału przez aparat, zamknięcie-otwarcie migawki - wszystko razem to zajmuje tyle czasu, że na szybko zmieniającej wyraz twarzy dziecka w momencie robienia zdjęcia jest już całkiem co innego. Przy pomocy DSLR częściej udaje się zdążyć.
Ten parametr jest podawany przez producenta. Dla każdego aparatu jest inny. Także każda lustrzanka ma inny. Oczywiście najkrótszy czas mają te modele jednocyfrowe. Jest także zależny od tego czy używamy migawki mechanicznej czy elektronicznej.
Szukaj w google frazy shutter lag dla konkretnego modelu aparatu.
Tu Z6 https://www.imaging-resource.com/PRO...nikon-z6A6.HTM
a tu D750 https://www.imaging-resource.com/PRO...kon-d750A6.HTM
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
hmm... jeśli masz ciągły AF z automatu albo wciśnięty AF-ON albo spust do połowy to masz już informacje z sensora zbierane do bufora, oczywiście tryb migawki elektronicznej.
Opisywany problem z twarzą dziecka to by była wada sprzętu z opóźnieniami sporo większymi niż nano czy mili sekundy, bez przesady !!
Powyżej kolega Jacek_Z podał stronę z oficjalnymi danymi od Nikona - to nie są nanosekundy, tylko dwie DZIESIąTE sekundy w trybie AF-S. Ile wyjdzie w AF-C? Zależnie od wielu, czynników, ale na pewno dużo więcej.
Natomiast pisząc o fotografowaniu twarzy dziecka, ja nie piszę o teorii, danych z tabeli, testach, tylko o realnym doświadczeniu fotografowania D750 vs. Z6II.
Przy okazji - wątek dotyczy porównania Z6-Z6II: mało kto w recenzjach Z6II pisze o uginającej się i trzeczcącej obudowie pod kciukiem. Dodanie drugiego slotu karty pamięci spowodowało zmianę konstrukcji klapki zasłaniającej sloty. W Z6II klapka jest częścią obudowy, na która jest silnie ściskana kciuciem i podstawą kciuka. Ugina się i trzeszczy. Szczególnie irytujące przy fotografowaniu w EVf, gdy trzymam aparat przy twarzy i koło ucha trzeszczy plastik, jak NRDowska mydelniczka.
Ostatnio edytowane przez Pugilares ; 05-08-2021 o 10:04
Mam Z6II - chyba mniej ściskam aparat, bo mi nic nie trzeszczy. Może też wynikać to z tego, że kciuk obsługuje mi AF, więc uchwyt aparatu gdzie indziej przykłada siłę.
Ale specjalnie wyjąłem aparat - zdecydowanie nie trzeszczy po chwyceniu.
Pozdrawiam Krzysiek vel kojot. | Z6III | N24-70/2.8S | N70-200/2.8S | N24-200 | N180-600 | V40/1.2 | kojotowe.pl l fikołki l
Mam Z7 II - tam też są 2 sloty. I nic nie trzeszczy, ale .. klapka sie bardzo łatwo otwiera. Często gdy np odkładam sprzęt na bok, zmieniam chwyt itd.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Proste rozwiązanie tu wychodzi,Z6II to aparat do zaawansowanej fotografii amatorskiej,ze wskazaniem do filmów,Z7II to już bardziej do foto a mniej do wideo.Jak komu mało to proszę kupować D5 D6 i tam marudzić na opóźnienie itp.
Skontaktuj się z nami