A moze sprzedawca badz sprzedawcy w sklepie otworzyli bo chcieli pomacac nowe body i uzywali tego aparatu przez 3 minuty. W koncu personel sklepu musi znac produkty ktore sprzedaje.
Nie ma co robic z igly widly.
Szukaj
A moze sprzedawca badz sprzedawcy w sklepie otworzyli bo chcieli pomacac nowe body i uzywali tego aparatu przez 3 minuty. W koncu personel sklepu musi znac produkty ktore sprzedaje.
Nie ma co robic z igly widly.
Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
Pozdrawiam, Krzysiek.
Nowy sprzęt ma być fabrycznie zaplombowany. Koniec, kropka.
Tymczasem Wy próbujecie udowadniać, że im bardziej otwarte, tym lepiej. Przeraża mnie to.
I nawet nie chodzi o przebieg, bo nowy aparat wyciągnięty z pudełka mógł zaliczyć np. upadek, albo nieautoryzowane grzebanie, typu podmianka klapki, matrycy, albo czegokolwiek.
"...Kto zagląda pod powierzchnię, czyni to na własną odpowiedzialność..."
http://commons.wikimedia.org/wiki/Windmill
Pstrykoaparat + obiektywy + okulary korekcyjne -10.5 dioptrii.
"Don Kichote to zły człowiek był..."
To w jaki sposób aparat ma być zaktualizowany? Dopiero byłyby narzekania, kupiłem aparat za x kasy i mam sam aktualizować?! Jak kupujesz samochód to też sprzedawca go przygotowuje, robi kółko po placu, przykręca tablice. Przecież może auto rozbić, nawet to się zdarzaDzielenie włosa na cztery, nie zakupy. Jak czytam takie rzeczy, to zastanawiam się czy to jest w ogóle zakup narzędzia do robienia zdjęć? Czy jakiegoś fetysza, nie tkniętego od wysyłki z fabryki, ale z najnowszym softem i oczywiście wybranego z kilku egzemplarzy w sklepie
![]()
Następnie sprzedawca robi parę tysięcy km do pierwszej wymiany oleju, bowiem chce mieć pewność, że klient będzie miał to z głowy. A potem robi jeszcze z 50 tysi, żeby klient dostał samochód już pewny i dotarty.
Ech...
Sprzedawca jest od sprzedawania, a o resztę ma zadbać producent, jeśli chce ponownie sprzedać swoje wyroby.
Ligo, tak teoretycznie masz rację ale realia są inne i już pisałem dlaczego jedne sklepy stacjonarne mają swoje procedury że by kliencie otwierają bo muszą wykonać papierkowe sprawy albo np aktualizacje jeśli takie coś oferują.
Amazon sprzęt wysyła otwarty bo tez ma swoje procedury i co im zrobisz, patrz na to nie że jakiś sklep robi wały tylko chce zapewnić dobrą obsługę.
Oczywiście nie ma mowy o naklepanych zdjęciach w aparacie.
Nie mówię, że wały. Tylko klient powinien dostać do ręki towar fabrycznie zaplombowany. A dopiero potem na jego oczach jakieś zrywanie plomb, gwarancje, czy tam aktualizacje, jeśli akurat sobie życzy.
Być może to już moje skrzywienie, ale pudełko z zerwaną plombą to nie jest nowy towar. B&H sprzedaje to, jako Open Box w trochę niższej cenie. Oczywiście na to też są kupcy, ale każdy wie, co bierze.
Na miejscu? OK.
Wysyłkowo? No raczej się nie da?
Kolejna kwestia, wielkość rynku. Gdy ów jest duży, to można mieć jeden egzemplarz każdego typu na zabawy. Gdy wolumen sprzedaży jest duży, to zwrócone ze sprzedaży wysyłkowej można sprzedawać jako "opened" bądź "refurbished".
Gdy rynek i/ lub wolumen są małe, to żaden sprzedawca tak nie będzie postępował, bo w leżakach prezentacyjno wystawowych umoczy ciężką kasę.
Pół biedy, jeśli sprzedaje się tylko jedną markę, takich leżaków w sztukach wtedy mniej.
"...Kto zagląda pod powierzchnię, czyni to na własną odpowiedzialność..."
http://commons.wikimedia.org/wiki/Windmill
Pstrykoaparat + obiektywy + okulary korekcyjne -10.5 dioptrii.
"Don Kichote to zły człowiek był..."
No, ale ja dokładnie o tym piszę. Wedle prawa sklep mógłby Ci wtedy naliczyć za używanie, bo potem będzie sprzedawać towar jako "niepełnowartościowy". A taka wycena często boli, bo w sumie ciężko określić jaki "algorytm" zastosuje sklep. Wolisz takie rozwiązanie, bo i na tym forum były utyskiwania na sklepy, które tak robiły i całkiem sporo sobie naliczały za taki przywilej kliknięcia kilku zdjęć? Z tego co rozumiem to cyfrowe tak nie robi. Zresztą sam u nich kupowałem nie raz i jestem zadowolony z zakupów. Dochodzimy do sytuacji, że klient by wszystko chciał i to za darmo, ale potem sklep ma się bujać z takim sprzętem, któremu nic nie dolega, ale następny chce albo upust albo z zerowym przebiegiem.
Ligo, to nie Ameryka więc weź poprawkę na specyfikę rynku. B&H sprzedaje tysiące gratów więc sobie może sporo sprzętu sprzedawać jako powystawowy, bo i tak marża za resztę pokryje stratę. U nas sprzętu jest mało, często krąży między sklepami, a jednocześnie klienci są bardzo roszczeniowi. W idealnym świecie pewnie przyznałbym Ci rację, ale u nas każdy wymaga od sklepu stacjonarnego by móc się ze sprzętem zapoznać, bo inaczej kupi w necie. W necie to samo, każdy chce sobie sprawdzić. I klient ma do tego prawo, ale sklep ma prawo ich za to rozliczyć. Tyle, że nie wszyscy tak robią a nawet jestem zdania, że te lepsze sklepy klientów nie koszą za takie macanko. No, ale skoro chcemy sobie potestować i nie za bardzo chcemy za to płacić to trzeba być fair wobec sklepu i nie robić dramy, że aparat nie jest dziewiczy. Inna sprawa gdy faktycznie aparat ma już za sobą 4 wesela, a sklep udaje że to nojka. Kolejna rzecz na którą zwrócił uwagę poste. Możesz pisać, że producent się ma czymś zająć a sklep ma tylko sprzedawać. Producent jak nastuka więcej sprzętu to go potem nie aktualizuje i sprawę zostawia klientowi. Może nie dotyczy to wszystkich, ale niektórzy nie są na tyle kumaci, by sprawdzić czy sprzęt faktycznie ma najnowsze oprogramowanie. A potem żal, że nie wszystko działa i odsyłka do sklepu. Jeśli taki sklep faktycznie robi we własnym zakresie aktualizację to raczej chwała mu za to. Kasy za to nie bierze a w dzikim kapitalizmie każda usługa powinna być jakoś wyceniona. I często jest. Mnie kiedyś Sigma skasowała za wgranie softu po gwarancji. Inne serwisy z tego co pamiętam też mają taką usługę w cenniku.
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 23-05-2021 o 06:11
@Ligo Przecież nikt nie pisze o kilku tysiącach zdjęć wykonanych aparatem. To nie podlega dyskusji, taki towar jest ze zwrotu czy powystawowy. Kropka.
Pytanie jest, kto i jak ma aktualizować aparat. Przecież nie będzie krążył między producentem a fabryką z powodu każdej aktualizacji, to chyba oczywiste. A piszesz, że ma być fabrycznie zamknięty. Pytałeś, jak robi to B&H? Sam jestem ciekawy, sam sklep "fabrycznie" zamyka? Bo chyba nie da się zaktualizować aparatu bez otwierania pudełka, ba, trzeba otworzyć klapkę, włączyć, sprawdzić. Ja wolę kupić z najnowszym softem, nie bawić się w jakieś aktualizacje nowego aparatu (to dopiero byłoby chore). Próbowałeś to rozgryźć, czy tylko ma tak być, bo tak?
Skontaktuj się z nami