Tryb ekspozycji, przysłona, czas, czułość... Gdyby to było na pokrętłach i pierścieniach, to taki wyświetlacz byłby niepotrzebny.
Szukaj
Tryb ekspozycji, przysłona, czas, czułość... Gdyby to było na pokrętłach i pierścieniach, to taki wyświetlacz byłby niepotrzebny.
lejki są zaje*iste. kropka. nic to z dentystami nie ma wspólnego. a to, że je kupują przy okazji.. może robić różnice tylko dla tych zapatrzonych w wyniki sprzedażowe i profile klientów koncernów fotograficznych. w dupiu to mam. wspaniałe aparaty.
co do pro3 - czy trzeba było dać stabilizację do puszki dedykowanej do używania ze szkłami 28-50mm? nie jestem przekonany. nie miałem nigdy aparatu ze stabilizacją i żyję. nie wiem tez ile stabilizacja bierze prądu.
ekran jest fajny. obudowa z tytanu - nie wiem na ile poprzednia była/nie była delikatna. nie wiem jak to wypadnie wagowo. dla mnie pro3 mogłoby być nieco cięższe, gdyż z lekkim 23/2 leży w ręce akcceptowalnie, ale body mogłoby ważyć więcej. miałem tytanowego olympusa OM, nie czytałem przy tej okazji wyrzutów i zastrzeżeń, że to ch*jowy pomysł z d*py żeby robić tytanowe body
- - - - kolejny post - - - - - -
tak i nie
nie patrzysz po trzech różnych miejscach, tylko masz wszystko w kupie. jakby to jeszcze czytelnie było zrobione...
Ostatnio edytowane przez Franek_ ; 24-10-2019 o 15:34
nie miałem nigdy nowej, same używki
ten sam case co z tym pro3 - mógłbym jeszcze mieć, gdybym miał choć cień uzasadnienia dla posiadania takiego aparatu
i jednocześnie - nie, te aparaty nic wspólnego ze sobą nie mają poza umiejscowieniem wizjera i nadużyciem są te wszystkie porównania 'leica dla biednych' i takie tam
leica dla biednych to był epson
Ostatnio edytowane przez Franek_ ; 24-10-2019 o 15:41
Oba robią zdjęcia i oba są swojego rodzaju biżuterią fotograficzną, tylko jeden bardziej ekskluzywną, a drugi mniej.
nazywanie 'biżuterią' sprzętu odpowiedzialnego za - z grubsza licząc - 70% najlepszych kadrów historii fotografii jest taką ignorancją i nadużyciem żeojapiedrolę
znów - to nie na mnie robią wrażenie cyferki i wyniki sprzedaży
niech se to kosztuje ile chce, who cares?
To byly inne czasy... Leica byla narzedziem dla profesjonalistow i byla powszechnie uzywana. Tak jak dzisiaj konkursy fotografii prasowej wygrywaja glownie zdjecia zrobione Canonem i Nikonem.
Dzisiaj faktycznie to taka droga bizuteria fotograficzna... bardzo droga nawet bym powiedzial. Moze dlatego taka popularnosc pewnych modeli aparatow Fuji. Taka namiastka stylu za grosze![]()
tak, choć to nic nie znaczy - szczególnie bez sensownego wniosku jakiegoś
guzik prawda
zresztą - nie pisałem o zdjęciach jakichkolwiek a o najlepszych zdjęciach w historii fotografii, czytajmy ze zrozumieniem
znów - to Was jarają te profile sprzedaży i to, czym zajmuje się jedna firma z drugą firmą
co w tym jest ekscytującego i kto ma z tym problem - za boga nieistniejącego nie potrafię pojąć
Leica, Fuji, Canon, Nikon - jedno zło, bezosobowe korpo, ch*jowe z samej zasady
Skontaktuj się z nami