Szukaj
fajny spokoj
Brantwood?
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
Coniston Water, a Brantwood za plecami kilka km.
Jest ok i poprawnie.
Wiesz Marcin-w Twoich ustach to "poprawnie" brzmi niemalże jak przyganaI w związku z tym nie wiem co tym sądzić...
![]()
No to teraz mam doprawdy zagwozdkę. I nie mam na myśli tej miejscówki, bo faktycznie w świetle tego co w Lake Distict jest,to żadne cudo-banał wręcz. Mam na myśli kierunek przez Ciebie obrany i miejsca ,które nam serwujesz, i sposób w jaki je podajesz... Taaa, wiem znowu coś tam sobie roje o "starym dobrym Kultenie"![]()
Trochę nie wiem jak Ci na to odpowiedzieć. Z jednej strony słyszę jaka ta Polska piękna a w rzeczywistości jest okrutnie słaba, szczególnie na nizinach gdzie aktualnie mieszkam. Mój kierunek to ponuraczki a, że zamieniłem skały pośród wody na rudery pośród chwastów... Nie musi byc klarownie i totalnie minimalistycznie by było ciekawie IMO - zdaje się jednak, że pozostaję raczej odosobniony w tym przekonaniu co wcale mi nie przeszkadza. Iść z prądem jest najłatwiej.
Ale wracając do Twojego zdjęcia to poza Szkocją w UK zobaczyłem niemal wszystko co chciałem, wiedząc, że tam właśnie warto uderzyć z aparatem. I wiem, że miejsca z LD czy Snowdonii to miejscówki na prawdę piękne. Fotograficznie jednak trudniejsze i to znacznie od wybrzeża. To co pokazałeś powyżej jest ok choć dla mnie za nisko i za szeroko i zbyt naturalnie. Ale wpasowałeś się w taką a nie inną porę i krzywdzące byłoby ganić Ciebie jako fotografa za to. Zaraz można by rozpocząć dyskusję czy fotografia powinna być bardziej dokumentalna czy jednak może być pewną wypadkową wyobraźni autora.
PS
"Stary dobry Kulten" nigdy nie istniał. Miałem tylko to szczęście pojawić się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Gdy patrzę jak ludzie fotografuję poza naszym lokalnym podwórkiem to widzę, że na prawdę nie ma się czym podniecać. I nie jest to żadna fałszywa skromność tylko zwykłe fakty.
Ano dzięki za odpowiedż. Co do kadru-na swoje usprawiedliwienie am tylko że to staroć okrutna jest, z początku tej mojej zabawy. Gdzie nie miałem za bardzo pojęcia co ty przesłona, czy iso, a zakup statywu wydawał mi się fanaberią
Hmmm Anglia chyba jednak ma w sobie coś co ułątwia focenie. Teraz mieszkam gdzie mieszkam i też nie zawsze potrafię się tu fotograficznie odnalezc. Toteż krąze między Anglią a Niemcami. W Anglii wyżyć sie fotograficznie a tu mieszkać.
To w Niemczech masz jeszcze Rugię - fantastyczne miejsce. Niestety po 10 pstrykach padła mi jedyna bateria więc zbyt tam nie poszalałem.
Skontaktuj się z nami