Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: Spolka - warto?

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Teu Zobacz posta

    Uważam, że najlepsza opcja to: Ty i kolega bierzecie 2x Wsparcie W Starcie: 2x84 tys. deklarujecie, że nie wchodzicie do VAT, kupujecie sprzęt, remontujecie lokal na studio, do tego Spółka Cywilna pod którą będzie widniała działalność ,,studyjna'' aby zabezpieczyć Wasze interesy jako osób (50/50 reszta w umowie).

    Tak zajmowałem się tym zawodowo. Za poradę tutaj nic nie zainkasuje to chociaż każdemu komu ten post pomógł- niech odmówi jedną ,,Zdrowaśkę'' za mnie.
    Bardzo ładnie wyłożyłeś możliwe warianty. Mam jednak wątpliwość co do rekomendowanego rozwiązania. Za 160k rzeczywiście można zrobić piękne studio, kupić samochód, tyle tylko, że to pożyczka i trzeba to oddać. Daje to 2000 zł miesięcznie spłaty a do tego dodaj koszty lokalu czy mediów. Dalej należałoby mieć świadomość konieczności odtworzenia części majątku. Czyli rzeczywiste koszty byłyby typu 3000 - 4000 zł. To bardzo dużo. Nawet zakładając, że fotografia jest wysokomarżowa to biznes po roku musiały przynosić minimum przychód 10 000 zł/mc (a tak naprawdę dużo, dużo więcej). Czyli 500 zł dziennie - to jest bardzo dużo. Źródła dochodów widzę dwa - własna fotografia lub/i wynajem. W obu przypadkach model biznesowy jest bardzo mało realny.

    O tyle mam pojecie o temacie, że:
    - po pierwsze moje studio zostało zaadaptowane za mniej więcej identyczną kwotę (tyle, że już wcześniej zarobioną z foto)
    - też miałem wspólnika
    - podejmując decyzję mieliśmy stabilne zamówienia razem na 15-20 dni pracy/mc
    - model biznesowy policzyliśmy tak, że w stosunku do alternatywnych wynajmów wychodziło mi, że po 7 latach studio będzie na czysto. Dodatkowym zyskiem było to, że to jest świetna maszyna do pracy bijąca na głowę te inne dostępne rozwiązania. Umowa była zawarta na 10 lat.

    Po 5 latach mój wspólnik stracił większość zamówień, przez kolejne 4 lata dokładał do studia z innych projektów. Wreszcie wycofał się z układu. W jego przypadku była to wtopa choć nie jakaś tragiczna. U mnie przez 9 lat model był zgodny z założeniami ale ilość pracy studyjnej po jakiś 6 latach gwałtownie spadła. W 10 roku koszty bieżące studia wzrosły mi o 100 % co powoduje, że na działalności studyjnej niewiele zarabiam. Ale ponieważ gdzieś muszę pracować, spotykać się z ludźmi trzymać sprzęt to dalej ma to pewien sens. Reasumując można decyzję o tej inwestycji w moim przypadku uznać za racjonalną - z niewielkim bilansem dodatnim.



    Tak zajmowałem się tym zawodowo. Za poradę tutaj nic nie zainkasuje. "Zdrowasiek" nie potrzebuję


    Pozdro
    Wiesiek
    Ostatnio edytowane przez Wujot ; 01-03-2018 o 13:20

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Wujot Zobacz posta
    Bardzo ładnie wyłożyłeś możliwe warianty. Mam jednak wątpliwość co do rekomendowanego rozwiązania. Za 160k rzeczywiście można zrobić piękne studio, kupić samochód, tyle tylko, że to pożyczka i trzeba to oddać. Daje to 2000 zł miesięcznie spłaty a do tego dodaj koszty lokalu czy mediów. Dalej należałoby mieć świadomość konieczności odtworzenia części majątku. Czyli rzeczywiste koszty byłyby typu 3000 - 4000 zł. To bardzo dużo. Nawet zakładając, że fotografia jest wysokomarżowa to biznes po roku musiały przynosić minimum przychód 10 000 zł/mc (a tak naprawdę dużo, dużo więcej). Czyli 500 zł dziennie - to jest bardzo dużo. Źródła dochodów widzę dwa - własna fotografia lub/i wynajem. W obu przypadkach model biznesowy jest bardzo mało realny.
    W zupełności się z Tobą zgadam, że byłby to biznes zwiększonego ryzyka. Jak borze pewnie wiesz WWS to kwota do 84tys.- można mniej.

    I też uważam, że biznes mało realny. Sam jestem zwolennikiem biznesu skalującego się- od ziarenka do drzewa. Etat u kogoś + DG foto po godzinach/weekendy >potem jak ilość zleceń będzie taka, że możliwości przerobowych nie będzie starczało- rzucić etat i pójść w foto na całego. Wszystko legalnie, minimalizując ryzyko i koszty.

    Szczerze- uważam, że foto jako DG to teraz bardzo zły czas, bo albo Twoje zdjęcia wgniatają w ziemię i masz klientów, albo nie i klepiesz biedę.
    Za dużo na rynku Januszów Biznesu, którzy kupili aparat z kitem i lampą za 4-5k zł i ogłaszają się za tysiaka- wszystko w kieszeń. A w dobie telefonów z udawanym bokeh sytuacja na przyszłość tym bardziej nie maluje się dobrze (po co fotograf jak mam taką komórę!), co nie zmienia faktu, że wciąż będą tacy co dobrze w tej branży będą zarabiać- po prostu trzeba znać się na rzeczy.
    Był Pentax, Panasonic, Nikon, Olympus, Fuji. Teraz Canon.

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Teu Zobacz posta
    albo Twoje zdjęcia wgniatają w ziemię i masz klientów, albo nie i klepiesz biedę.
    wysokosc zarobkow od wielu lat nie ma nic wspolnego z jakoscia fotografii. gdyby tak bylo to wielu forumowiczow byloby milionerami.
    licza sie przede wszystkim
    - znajomosci
    - umiejetnosc zebractwa (znam fotografa ktory plakal ze na tlo nie ma wiec zrobi sesje jak mu modelki kupia, oczywiscie wszelkie prawa do zdjec ma fotograf)
    - umiejetnosc przyslowiowego dawania 4 liter

    umiejetnosc robienia zdjec jest naprawde kwestia poboczna, znacznie bardizej przydaja sie umiejetnosci sprzedazy.

    będą tacy co dobrze w tej branży będą zarabiać- po prostu trzeba znać się na rzeczy.
    jest ich coraz mniej z tendencja do wyginiecia bo wola na przyklad retuszowac brwi lub hodowac owce. fotografowie na wlasne zyczenie zabili swoja branze. Na swiecie robili to przez lata i robia dalej bo panowala tam jakas kultura branzowa, w Polsce zrobili klasyczny blitzkrieg na zasadzie "bede mial do portoflio" lub "zrobie panu tak samo tylko taniej"

    co do twojego wczesniejszego posta - najpierw trzeba dostac maksymalna pomoc de minimis. to wcale nie jest takie proste. i trzeba to splacic. znacznie latwiejszym rozwiazaniem jest bezzwrotne 20pare tysi z urzedu pracy na rozpoczecie dzialnosci, ktora po roku mozna spokojnie zamknac, zachowujac sprzet. jest to rozwiazanie ktore na przestrzeni ostatnich lat skutecznie zabilo rynek fotografii.
    moim zdaniem otwieranie aktualnie dzialalnosci foto bez posiadania portfela klientow i gwarancji stalych zlecen na jakis rok dwa to klasyczny headshot. No ale kazdemu nalezy pozwolic zbankrutowac w sposob jaki mu sie podoba.

    Co zas do spolki - napiszcie bardzo ale to bardzo szczegolowa i rygorystyczna umowe. Pamietajcie ze umowy pisze sie na zle czasy, kiedy kazdy przecinek bedize mial znaczenie
    Ostatnio edytowane przez sailor ; 02-03-2018 o 13:13
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

Podobne wątki

  1. Czy warto?
    By Ma3yp in forum Obiektywy - bagnet F (lustrzankowy)
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 29-09-2011, 20:33
  2. Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 18-04-2011, 12:51
  3. warto zobaczyć - warto przeczytać
    By bogdi64 in forum Fotografia - tematy ogólne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 28-12-2010, 09:30
  4. Czy warto ??
    By rufio in forum Obiektywy 24-75mm
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 20-09-2008, 21:51

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •