Oprócz tych użytkowników, którzy np. nie potrzebują Photoshopa, a Lightrooma aktualizowali np. co drugą wersję.
Adobe też może stracić. Motywację, by dostarczyć ci produkt na który będziesz chciał (a nie musiał) wysupłać parę złotych z kieszeni.
W nowym modelu biznesowym kasa i tak będzie płynąć, nie dość że szerszym, to jeszcze stałym strumieniem... Po co więc się wysilać?
PS: Frajerzenie to wg mnie takie łatwe przechodzenie do porządku dziennego nad w tak oczywisty sposób niekorzystnymi dla siebie zmianami.
Nie chcę krakać, ale zobacz do czego doprowadziła podobna beztroska na rynku gier komputerowych.
Drożyzna i półprodukt "na premierę", kastrowanie gier by można było zarobić drugi raz na DLC, mikrotransakcje w grach AAA.
Parę lat temu nie do pomyślenia, teraz - standard.
Tutaj też tylko jedna strona wygrała na nowym modelu biznesowym, a syndrom sztokholmski wśród klientów równie mocny...
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami