Problem w tym ze piszac o incydentalnym charakterze fotografowania pozycji ksiazkowych i przyrownujac go do wpadania raz na rok do wody ze sprzetem wcale nie zakladales ze masz do czynienia z oczytanym facetem a wrecz przeciwnie. Jak ktos kto wykorzystujac wg Ciebie sporadycznie aparat do tego celu moze byc oczytany ?
Poza tym dobry fotograf nie musi swojego zdjecia opatrywac komentarzem tak samo jak dobry pisarz nie musi ironii podkreslac usmieszkiem.
Nastepnym razem zeby byli ironicznie i poszlo adwersarzowi w piety napisz cos takiego "Ja ksiazki z biblioteki czytam w przeciwienstwie do tych co tylko fotografuja" albo "Nie musze czytac ksiazek w bibliotece bo sam je pisze"Pozdrawiam
Szukaj





Skontaktuj się z nami