A w razie problemów firmy, zniknie w ułamku sekundy.
Nigdy nie zaufam w 100% czemuś, nad czym nie mam żadnej kontroli. Żeby nie było, że żyję jak w średniowieczu -- także korzystam z chmury, ale jako drugiej kopii i tylko bieżących (niezarchiwizowanych) projektów / sesji. Normalnie leżą na dysku roboczym, ich kopia w katalogu tymczasowym dysku archiwum, i druga kopia właśnie w chmurze.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami