Witam, prawie 3 lata temu kupiłem 50/1.8 G i wtedy jeszcze byłem na etapie testowania, porównywania itp. więc z 3 sztuk wybrałem 1, której nie mogłem nic zarzucić odnośnie AF. Ostatnio coś mnie naszło i całą rolkę i potem sporo zdjęć na cyfrówce robiłem i widać ewidentnie, nie trzeba nic testować, przy normalnym fotografowaniu widać, że obiekty z bliska i z daleka ma front focus. Wkurzyłem się, bo nigdy bym nie pomyślał, że obiektyw, który jest rzadko używany potrafi się rozjechać. Obiektyw miał 2 lata gwarancji,więc się skończyła, a na aparaty też już dawno gwarancji nie mam. Czyli zostaje mi teraz wydać 200-300zł na kalibracje ? I jak taka kalibracja ma wyglądać ? mam wysłać obiektyw czy obiektyw z aparatem ? Nie bardzo też chce wysyłać obiektyw z aparatem, by tylko z jedną puszką dział okej, a w żadnym nie ma mikroregulacji. Może pytania i sam problem trochę jak bym kupił dopiero swój 1 jasny obiektyw, ale po prostu nigdy nie zawracałem sobie głowy kalibracjami, testami itp. po prostu robiłem zdjęcia.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami