Do Bolkowa (a raczej do Grodźca wówczas) jeździłem od 1996, sporadycznie. Na obecne Cp bilety miałem, ale sprzedałemJa to tak najbardziej byłem siostrzano-miłosierny, ale odkąd Andrzej Elektryk zaczął odwalać manianę bełkocząc czy tam melodeklamując zza suchego lodu na trzech koncertach, na jakich byłem - poniechałem. W sumie najlepiej wspominam Petera Hooka w Progresji, w lutym, kilka lat temu (cały materiał z Unknown Pleasures). A Fieldsi w Krakowie ze trzy lata temu postanowili śpiewać z "efektem przesteru" i wyszła kupa, straszna. No jeszcze Cave dał bardzo radę w Pradze w 2013tym, choć po ostatniej rodzinnej tragedii za szybko go pewnie nie zobaczymy.
A żeby nie było o "dupie maryni", A7 fajny aparat![]()
Szukaj






Skontaktuj się z nami