W takim razie zostane z moim a6000 do us..... smierci.![]()
Szukaj
No właśnie.
Pewnie niejedna osoba, uczyła się fotografii na rosyjskim i enerdowskim sprzęcie, bo innego w peerelu, zwyczajnie niemal nie było.
I nie pamiętam, by było to szczególnie traumatyczne doświadczenie.
Swoją drogą, gdy Zenit robił aparaty fotograficzne, to Sony produkowała walkmany, zatem trudno to nawet porównywać.
Zresztą, co to obecnie za filozofia wypuścić nowe body, skoro i tak składa się je z tych samych klocków ?
NIKON
לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował
Nigdy nie miałem Smieny, zaczynałem Zorki 4K, nie mając bladego pojęcia o fotografii, więc wiadomo, jak wyglądało kilka pierwszych wywołanych filmów, potem miałem też Zenity, Łomo i Kijewa 19 - aparaty te często się psuły, nie można było na nich polegać. Zmorą Zenita była np. migawka ze szczeliną przebiegającą z nierówną prędkością, co dawało jaśniejsze i ciemniejsze pasy na negatywch - po kilku próbach naprawy warsztat poddał się, nie udawało się tego wyregulować. Również specyfikacja techniczna tego sprzętu nie powalała - np. matówka Zenita pokrywa ok. 68% powierzchni kadru.
![]()
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Owszem były inne aparaty: nikony , canony, olympusy..... na giełdzie w Wawie w Stodole.
Przez litość nie będę przypominał jaki poziom techniczny reprezentowały w stosunku do ówczesnego zenita![]()
A sony zaistniało poważnie na rynku... po zakupie minolty. Trudno więc uważać, że zaczęło od zera.
No i nie wiem jak sobie radzisz z faktem posiadania nikona z matrycą od producenta walkmanów
Gdyby "składanie" body było takie proste, to Chińczycy już by pozamiatali rynek....
- - - - kolejny post - - - - - -
Podobno na dziennej zmianie pracuje Połlitrow a nocnej SamogonowZapomniałem kto odpowiada za kontrolę jakości : Gribojebow
![]()
Ostatnio edytowane przez nordwind ; 20-07-2016 o 22:51
NIKON
לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował
W latach 80-tych bywałem w Łodzi na giełdzie fotograficznej na Piotrkowskiej "pod siódemkami". Można tam było sobie popatrzeć na różne ciekawe rzeczy z Zachodu, bo u nas była wtedy bieda w sklepach straszna. Sprzęt NRD-owski był w zasadzie ściśle spod lady. Czasem widywało się jakiś obiektyw... Radziecki sprzęt był trochę bardziej dostępny, ale...
Np towarem absolutnie niedostępnym były jakiekolwiek lampy błyskowe...
A jakość wykonania i rozrzut pomiędzy egzemplarzami sprzętu radzieckiego był niesamowity. Oni mieli problem nawet z tym, by tak naciąć gwint M42 na obiektywie i w aparacie, żeby po wkręceniu obiektywu indeks odległości i przysłony był dokładnie u góry. Mieli wielkie problemy z utrzymaniem tolerancji wykonania bagnetów Nikona (w Kijewach) i Pentaxa (w nowszych Zenitach) i (nielicznych) obiektywach do nich. Nigdy nie było pewności, czy obiektyw będzie pasował, czy się nie zakleszczy albo nie będzie latał luźno. Zdarzało się, że nie sprzęgały się symulatory przysłony (do pomiaru światła) obiektywu i korpusu. Było sporo ciekawych prototypów, które były prezentowane na wystawach sprzętu i opisywane w "Sowietskoje Foto", które nigdy nie trafiały do produkcji, bo pomysł wykraczał poza możliwości produkcyjne. Np. dostępny teraz na Allegro Apo-Telezenitar 2,8/135 pokazano jakieś 27-28 lat temu, jeśli dobrze pamiętam, ale potem był praktycznie nie do kupienia nawet w ZSRR/Rosji. Teraz w końcu trafił do produkcji...gdy czasy teleobiektywów 2,8/135 minęły zupełnie. Itd., itp.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Skontaktuj się z nami