Jak to co... samodoskonalenie i kształtowanie nowych umiejętności fotograficznychJa trenowałem na swoim psie, jak jeszcze był ruchliwy mocno
Do dyspozycji miałem kompakta z kliszą, później jakieś dwie małpki, później Olympusa SP 565, później D5000, D90, a teraz jak mam D300s i D7100 i masę szybkich szkieł, to mój sprinter ma 15 lat i głównie siedzi na trawniku... Ale i tek jest the best
Nauka przydała się na lata.
Żeby nie było OT, nawet do bardzo ruchliwego dziecka wystarczy zaawansowany kompakt i worek umiejętności oraz wiedzy. Wcale nie trzeba D5Do nauki wystarczy cokolwiek, co ma tryby manualne. Do nauki z perspektywami na przyszłość przyda się w miarę przyzwoite lustro, ja na przykład finalizuje zakupy dla gimnazjalisty zaszczepionego pasją foto, kupuję mu D90 i 18-105. Na przestrzeni kolejnych trzech lat z przebiegu ok 40000 zrobi się 100000 i wtedy młody pasjonat będzie wiedział co mu jest potrzebne. Jeżeli autorka ma perspektywę na fotografię okolicznościową, studyjną, plenerową, to moim zdanie D7100 z Sigmą 18-35 1.8, Nikkorem 50 1.8, Nikkorem 85 1.8 i lampą na poziomie YN 568 EX będzie idealnym zestawem "do nauki"
Pozdrawiam serdecznie!
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami