To sa lejce które mnie trzymają. 35 1.4 fuji to ponad 2k
35 nikona mam za 800 nówkęNo trochę ciemniejsze ale prawie 1/3 ceny fuji.
Szukaj
To sa lejce które mnie trzymają. 35 1.4 fuji to ponad 2k
35 nikona mam za 800 nówkęNo trochę ciemniejsze ale prawie 1/3 ceny fuji.
Ceny są wyższe, ale i obiektywy są nienajgorsze. Jasna 30-35 do Nikona też tania nie jest (najtańsa opcja od Sigmy kosztuje podobnie a jest cięższa i większa). Poza tym dzięki dziwnej polityce cenowej Fuji obiektywy do ich aparatów kupuje się w trakcje dość częstych akcji promocyjnych cashback. Mają ich kilka w roku i wtedy ceny normalnieją.
Miałem podobne przemyślenia. Fajne, nieduże cacuszka. Tylko jeden "drobiazg", nie widziałem jeszcze zwykłych, wakacyjnych itp. zdjęć np. z fuji, które by mnie zachwyciły w sensie jakości obrazka. Dla mnie wyglądają jak z kompakta (co jest akceptowalne oczywiście), mnie rażą zwłaszcza czarne cienie. Z tym zbliżonym poziomem jpg to się więc nie zgodzę. Ale może widziałem zbyt mało zdjęć, nie zgłębiałem dostatecznie tematu, więc to zdanie bardzo subiektywne. Tym niemniej na chwilę obecną wybrałbym raczej z rozsądku kompakta za część ceny bezlustra, a w każdym razie nie wchodziłbym w aparaty za 5-10k. Ale na szczęście nie muszę wybierać, pozostanę póki co przy lustrzance, bolejąc trochę nad wielkością d7200, ale doceniając ergonomię, no i elastyczność systemu, w sensie możliwości rozbudowy w dowolnym kierunku oraz możliwości technicznych body. Może kiedyś.To daje do myślenia. Mam momenty czy nie wymienić D7200 na właśnie Fuji X-10, Olka OMD M10 albo kompakta G7x. Poziom jpf zbliżony, na ramieniu nie czuć. A do standardowych fotek 9x13 więcej nie trzeba.
Ps. Mam wrażenie, że rynek używanych bezluster jest lub za chwilę będzie atrakcyjny. Gadżeciarze zawsze tracą najwięcej... i szybko się nudzą zabawkami.
Poste- dlatego zostaje przy 7200.
Lepiej to leży w ręce, czuje ze mam aparat w ręce. Najcześciej chodzę z kitowym 105 bo dosyć uniwersalny. Dokupie 35 na ulice i bedzie ok. Z torba nie biegam pełna sprzętu.
Myśle ze rynek pójdzie w pełna klatkę, ale rozmiar mniejszy- jak najnowszy Sony. Tylko cena dla amatora czy zaawansowanego amatora trochę zaporowa.
hehhhh ..... widzę, że psychika kolegi nie pozwala na coś małego i niepozornego ......;
Fuji X-T1; to obecnie jedyne body tej firmy które (jeśli bym musiał/chciał kupić Fuji) pod kątem wyjazdów wakacyjnych bym kupił - ze względu na uszczelniony korpus ;
do tego body bezdyskusyjnie nabyłbym uszczelnionego 18-135 - jako szkło podstawowe ( wakacyjne ) oraz 10-24 dla potrzebnej mi szerokości dla krajobrazu; no tak ....... ale pasuje mieć jeszcze jakąś fajną jaśniutką stałeczkę bo po to się ten system (teoretycznie) nabywa; a więc trzeba koniecznie brać 23 i 56, bo to szkła "must have" u Fuji.
Nie wiem czy dobrze liczę (a chyba dobrze, bo takie zamówienie swego czasu w chwili słabości miałem już przygotowane); w trakcie cashbaku 18kPln nie moje ???
aparaciarz; przed realnym wydaniem kasy żłopnij sobie (tak ja kiedyś) flachę źródlanej wody prosto z górskiego potoku;
za te pieniądze łykniesz pełną klatkę Nikona z topowymi Sigmami Art i wycieczkowym N28-300..... i jeszcze Ci zostanie na drugą wycieczkę , np. do Tajlandii .....
a szpan w autokarze i jakość fot - nieporównywalnie wyższe........![]()
Ostatnio edytowane przez Archibald6803 ; 09-05-2016 o 09:35
Do kompakta (jeszcze zależy do jakiego bo jest i RX1) to ja bym Fuji nie porównywał. Co do zdjęć to wystarczy poszukać, są niegorsze niż z pozostałych aps-c z porównywalną optyką. Sample moim zdaniem wyglądają nawet lepiej ale to zasługa całej armii nadwornych zawodowych fotopstryków od Fuji, którzy udają że nie są na garnuszku Japończyków. Poza tym czym różni się fotografia turystyczna od każdej innej w sensie jakości obrazka? Co do cieni to pewnie chodzi bardziej o specyficzną obróbkę i gusta fuji-loverów. Spora część z nich lubi smoliste cienie bo te dobrze wyglądają np w streecie. Dla tych którzy nie lubią takiej estetyki aparaty Fuji i tak mają odpowiedni zapas DR, w końcu to też matryce od Sony. Pomocne mogą być też ustawienia DR400, DR200 i DR100. Do końca ich nie rozumiem bo nie używałem, ale jak mi się wydaje robią podobną robotę do ADL od Nikona.
Rozmiar body mniejszy, ale dla równowagi szkła olbrzymie. Niestety Sony ostatnimi wypustami potwierdza, że fizyki nie da się obejść. Co do cen to niestety masz rację. Poza może dwoma wyjątkami to ciągle system dla zamożnych lub lubiących zabawy ze starociami.
Po zakupach wypaśnych Sigm (które i tak nie mają upragnionych uszczelnień) i dość przeciętnego optycznie supa-zuma od Nikona za dużo na tą wycieczkę nie zostanie (co najwyżej długi). Za to garba od noszenia można się nabawić
![]()
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 09-05-2016 o 09:42
Fakt. Tylko, że ja nie mogę przestać zawracać sobie głowy tego typu bzdeciorami w poszukiwaniu mojego trawel-foto-graala![]()
choćbym chciał - Tobie nie pomogę
Skontaktuj się z nami