Jeśli to jest odpowiedź na moje uwagi w sprawie kadru, to mogę się tylko smutno uśmiechnąć na myśl o tym, że w Europejskiej krytyce ogólnie rozumianej sztuki tak mniej więcej od jakichś 400 lat powiedzenie krytykowi: te, nie podoba ci się wierszyk (obrazek, sztuka, kantata, czy cokolwiek), to pokaż jaki swój wierszyk napisałeś czy obrazek namalujesz - jest uznawane za żenujące.
Jeden z moich ulubionych rozrabiaczy, Kałużyński, uchodził z perłę europejskiej krytyki filmowej (i nie tylko), choć nie nakręcił ani ćwierci sekundy filmu w swoim życiu. Na szczęście nikt z filmowców do których miał cierpkie uwagi (a był krytykiem surowym) nie wpadł na pomysł, żeby mu odpowiedzieć: eee, a może pokaż jak ty byś zrobił taki film jak ja...
Dzięki Loki, wracasz mi wiarę w ludzkość i zdolność człowieczą do szukania kadrów lepszych niż sztampowe.![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami