To co ma D7100, to tylko sztuczny horyzont - mierzy obrót aparatu wzdłuż osi od poziomu (tak jak sztuczny horyzont w samolocie), czyli mierzy obrót aparatu zgodnie/przeciwnie z ruchem wskazówek zegara.
Taki sztuczny horyzont kompletnie nie mierzy pochyłu aparatu (dół/góra), czyli tego czynnika, od którego zależy tzw. walenie się fasad i pochyłe ściany - co potem trzeba prostować w trakcie obróbki. Dlatego ten sztuczny horyzont jest w zasadzie bezużyteczny w fotografowaniu architektury. Dopiero taki, który będzie wystarczająco dokłądnie mierzyć pochył dół/góra będzie pomocny.
Na razie zamiast tego świetnie się sprawdzają linie na matówce, a ja już bez nich nie potrafię sobie wyobrazić, że mógłbym fotografować. Poważnie, to mnie powstrzymało kiedyś przed przejściem na inny system.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami