Świetna robota, piękne zdjęcie, opisy i najważniejsze, że cali i zdrowi wróciliście pełni wrażeń tych pozytywnych.
Ja wczoraj wróciłem ze Świnicy i powiem Wam, było bardzo (jak na moje możliwości) groźnie.
Przede wszystkim tydzień temu widzę na Twoich zdjęciach Janusz dużo śniegu, wczoraj jak ja byłem to już resztki śniegu, kotły, kuluary zaśnieżone. Ale głównie lód i firn, topniejący i przemarzający w nocy. Skały odsłonięte, jednym słowem mix lodowo kamienny !
Wejście na Świnkę, przy tej skale i lodzie było niebezpieczne, kolega mnie ciągnął, abyśmy podeszli w stronę Zawratu, oglądałem to miejsce upadku turysty z przed 3 dni i powiem Wam, że nawet mając raki, mogło to nie wiele dawać podparcia i asekuracji.
Właśnie ta chwila nieuwagi, pewnie z powodowała to tragiczne wydarzenie.
Reasumując na Świnkę moim zdaniem łatwiej byłoby latem albo tak jak Grzegorz pokazywałeś kiedyś swoją wyprawę przy dużej ilości śniegu (dużo bezpieczniej). Wczoraj igraliśmy trochę ze śm....ą.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami