Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 28
  1. #11

    Domyślnie

    Świetna robota, piękne zdjęcie, opisy i najważniejsze, że cali i zdrowi wróciliście pełni wrażeń tych pozytywnych.
    Ja wczoraj wróciłem ze Świnicy i powiem Wam, było bardzo (jak na moje możliwości) groźnie.
    Przede wszystkim tydzień temu widzę na Twoich zdjęciach Janusz dużo śniegu, wczoraj jak ja byłem to już resztki śniegu, kotły, kuluary zaśnieżone. Ale głównie lód i firn, topniejący i przemarzający w nocy. Skały odsłonięte, jednym słowem mix lodowo kamienny !
    Wejście na Świnkę, przy tej skale i lodzie było niebezpieczne, kolega mnie ciągnął, abyśmy podeszli w stronę Zawratu, oglądałem to miejsce upadku turysty z przed 3 dni i powiem Wam, że nawet mając raki, mogło to nie wiele dawać podparcia i asekuracji.
    Właśnie ta chwila nieuwagi, pewnie z powodowała to tragiczne wydarzenie.
    Reasumując na Świnkę moim zdaniem łatwiej byłoby latem albo tak jak Grzegorz pokazywałeś kiedyś swoją wyprawę przy dużej ilości śniegu (dużo bezpieczniej). Wczoraj igraliśmy trochę ze śm....ą.
    Nikon i podróże ...


  2. #12

    Domyślnie

    Grześ, wiem i dlatego starałem się im wytłumaczyć, ale z drugiej strony też ich troszkę rozumiem. Weszliśmy na zawrat, teoretycznie bez problemu więc chłopakom urósł troszkę apetyt. Nie ukrywam, że mi nie, z tą jednak różnicą, że ja potrafiłem trzeźwo myśleć
    Co do obchodzenia się z rakami, to nie był mój pierwszy raz, coś tam mniejszego udało się mnie przejść. To była taka moja poważniejsza wyprawa- która wiele mi pokazała i jeszcze bardziej uświadomiła mi, jaki trzeba mieć szacunek do gór, bez względu gdzie się jest.
    Mimo wszystko jestem dumny, bo spełniło się moje takie pierwsze marzenie górskie
    Pozdrawiam
    Janusz

    D7100+N 18-105; S10-20; S17-50 2,8; N50 1.8G+BENRO A1695F
    Kilka moich zdjęc i jeszcze kilka

  3. #13

    Domyślnie

    Jak wiecie nie wszyscy mieli tyle szczęścia ... wczoraj zginęła kobieta w Żlebie Kulczyńskiego, na dodatek była w ciąży
    Teraz Lady Ku

  4. #14

    Domyślnie

    A dzisiaj rano z Koziego poleciała kobieta. To pokazuje jak kiepsko merytorycznie dzisiejsi "turyści" są przygotowani do wędrówki w Tatrach. Zlodowaciały śnieg + skały wyglądają zachęcająco dla laika, w praktyce, nawet ja, nie znając się na technikach zimowych wiem, że to jedno z bardziej zdradliwych połączeń. Bez ogromnego doświadczenia zimowego w pewne miejsca się nie idzie - Orla Perć to chyba najlepszy przykład. Na Zawrat też bym nie poszedł nie mając doświadczenia w takich warunkach - to lekkomyślne i nie najbezpieczniejsze.
    d70s + N18-70 + N55-200

  5. #15

    Domyślnie

    Zawrat akurat jest tu łatwy bo idziesz tylko w żlebie na sama przełęcz, myślę że Świnica, Kozi są tu dużo trudniejsze, bo idziesz i po lodzie, skale i połączeniu ich obu. NA Zawrat wchodzisz od gąsienicowego tylko w śniegu (północna ekspozycja).
    Grzegorz dziś rano zginęła kobieta w ciąży na Kozim, a późnym wieczorem w Kulczyńskim. A i jeszcze wczoraj pokoziołkował turysta z Kasprowego na słowacką stronę 700m, ale nic się nie stało, tylko otarcia.
    Czarna seria Panowie, w sobotę jadę w Zachodnie, też przy tej ślizgawicy nawet w rakach ciężko na skale w wysokich...nie będę ryzykował na skałach.
    Ostatnio edytowane przez moshica ; 30-12-2015 o 14:12
    Nikon i podróże ...


  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kurtz Zobacz posta
    A dzisiaj rano z Koziego poleciała kobieta.
    To dokładnie ten sam przypadek tylko nasze sławetne media podają sprzeczne informacje bez sprawdzenia.
    Spaść z Koziego na stronę Pięciu Stawów było by ciężko - to jest akurat jedno z łatwiejszych miejsc. A tak podawali na początku później okazało się, że to całkiem droga strona czyli żleb Kluczyńskiego wprowadzający na Perć od Koziej Dolinki.

    Przy okazji informacyjnie: wejście zimowe na Kozi z Doliny Pięciu Stawów Polskich jest bardzo łatwe i proste. Przy większym zagrożeniu lawinowym oczywiście ryzykowane jak wszelkie podejścia na otwartych stokach niemniej jest to łatwa droga orientacyjnie i technicznie bez trudności.
    Ostatnio edytowane przez milk ; 30-12-2015 o 14:30
    Teraz Lady Ku

  7. #17

    Domyślnie

    Też myślałem o tym podejściu w sobotę czarnym z 5tki na Kozi , ale po Świnicy mam trochę dość. Trudność chyba jest w odcinku szczytowym przy obejściu "jakiejś" buli, nie byłem-nie widziałem, przeczytałem. Ale być tam i nie móc podelektować się widokiem na stronę gąsienicowego i kontrolować każdy ruch w tych warunkach to chyba głupi pomysł. Dlatego wybieram Wołowca na sobotę, co o tym Grzesiek sadzisz ?
    P.S. Czyli ta kobieta z wczoraj w Kulczyńskim to ten sam przypadek opisywany dzisiaj ?
    Nikon i podróże ...


  8. #18

    Domyślnie

    Wołowiec jest spoko ... pogoda rzeczywiście się poprawiła i ma być dobrze. Ale ślisko przy małym śniegu będzie i trzeba uważać... do tego granią troszkę wiatru i może wcale nie być tak sielankowo ...

    Tak to ten sam przypadek tylko jak zwykle jest masę nie ścisłości. Onet w jednym artykule podał 3 błędne wykluczające się informacje...
    Teraz Lady Ku

  9. #19

    Domyślnie

    Bardzo ciekawa fotorelacja. Dobra robota!

  10. #20

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez milk Zobacz posta
    To dokładnie ten sam przypadek tylko nasze sławetne media podają sprzeczne informacje bez sprawdzenia. Spaść z Koziego na stronę Pięciu Stawów było by ciężko - to jest akurat jedno z łatwiejszych miejsc. A tak podawali na początku później okazało się, że to całkiem droga strona czyli żleb Kluczyńskiego wprowadzający na Perć od Koziej Dolinki.
    Gazeta Krakowska w internecie podaje informacje o 2 wypadkach z upadkami na 2 różne strony (Kulczyński i Pięć Stawów ). Podane są również 2 różne wypowiedzi osób z TOPR. Jesteś pewien, że to ten sam wypadek?

    http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...stka,id,t.html

    Przy okazji informacyjnie: wejście zimowe na Kozi z Doliny Pięciu Stawów Polskich jest bardzo łatwe i proste. Przy większym zagrożeniu lawinowym oczywiście ryzykowane jak wszelkie podejścia na otwartych stokach niemniej jest to łatwa droga orientacyjnie i technicznie bez trudności.
    Robiłem tylko latem i faktycznie bez większych trudności jeżeli chodzi o samą trasę. Patrząc jednak po tym jakie są warunki ( z przekazów różnych osób, zdjęć ) to jest połączenie skały i zamarzającego śniegu i lodu, co oznacza, że nigdy nie wiadomo gdzie się człowiek może poślizgnąć i polecieć kilkaset metrów w dół. Zagrożeniem nie jest sam szlak ale właśnie oblodzona powierzchnia i skały na wierzchu.

    PS
    Onetu nie czytam :P
    d70s + N18-70 + N55-200

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •