Dobrze myślisz. Nie każdy lubi "tarzać się w popiele". I nie zawsze wizjer kątowy pomaga (np. jak chmemy kwiatka od dołu podejść). I czasem dobrze mieć histogram "na żywo". No chyba, że zrobią takowy w wizjerze optycznym.![]()
Szukaj
Dobrze myślisz. Nie każdy lubi "tarzać się w popiele". I nie zawsze wizjer kątowy pomaga (np. jak chmemy kwiatka od dołu podejść). I czasem dobrze mieć histogram "na żywo". No chyba, że zrobią takowy w wizjerze optycznym.![]()
wyobrażam sobie, że kadrowanie na lcd dokładnie w taki sposób jak w sposób tradycyjny (af włączany spustem albo AF-ON) byłby genialnym rozważaniem przy fotografowaniu z ukrycia, leżąc. Jeśli ktoś sądzi inaczej, proponuję położył się na ziemi, ustawił przed sobą na niski rozłożonym statywie aparat i śledził "cele" w przestrzeni 160" w poziomie, oczywiście kadrując je odpowiedni korzystając z wizjera. I tak przez kilka godzin... Myślę że to pozwoli zrozumieć sensowność takiego rozwiązania![]()
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z24-70SII/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
Paweł
Po 2 miesiącach od wypuszczenia D40 Sony zaprzestało produkcji matryc dla D40.
D300; 17-55; 18-200VR; 50mm1,4, SB600. EOS500N, 28-105II USM; Speedlight380.
obstawiam D200s. Zasadniczo taka sama, jedynie ciut inny soft i poprawione jakies drobne detale oraz jakosc fotek. Byc moze dodany odkurzacz, choc w to watpie widzac jakosc tego ustrojstwa w Canonach. Live view to raczej domena nizszych polek (1d MIII to imo raczej wyjatek) wiec nie spodziewalbym sie tego.
podpis nieczytelny
Może jednak początek zmian na wyższych półkach.
Wielu fotografów, którzy dziś korzystają ze sprzętu z wyższych półek, czy wręcz profi, zaczynało od prostrzych konstrukcji. Zatem zasadnym jest wniosek, że wszystkie te dzieci, które otrzymały w tym roku swój pierwszy aparat na Komunię, a które w przyszłości staną się poważnymi fotografami, będą chciały mieć live view w swoich lustrzankach. A do tej pory jakość tego rozwiązania będzie na takim poziomie jakiego się teraz nie spodziewamy.
Moim zdaniem, w zakresie rozwoju technologii, nie należy kierować się jedynie doświadczeniami i potrzebami profesjonalnych fotografów. Stanowią oni bowiem wąskie grono, zatem generują mniej pomysłów. Dochodzą jeszcze kwestie przyzwyczajeń i naturalna obawa przed zmianami i nowym, która narasta u ludzi wraz z wiekiem.
Cyfrowe małpki, dzięki przystępnej cenie sprawiły, że jest dziś dużo amatorów fotografii. Dużo więcej niż było kiedyś. Ta masa może generować nowe potrzeby, nowe pomysły. Już choćby z tego względu, że (jak podejrzewam) w grupie profesjonalnych fotografów, czy wybitnych artystów jest mniej reprezentantów nauk technicznych niż w grupie użytkowników amatorów - ci drudzy mogą wnieść więcej pomysłów, technologii z pokrewnych dziedzin. Producenci zaczęłi to dostrzegać, korzystają z tego i dlatego schemat: najpierw nowość dla profi, potem nowość dla amatorów zaczął zmieniać swój kierunek.
To jest moim zdaniem nawet lepsze. Jeśli jakaś technologia nie jest jeszcze wystarczająco dopracowana to lepiej wrzucić ją do testowania na poligonie amatorskim. Jeśli się nie spodoba, nie uda się jej poprawić, to amatarzy z danej funkcjonalności nie będą korzystać i tyle, nic się nie dzieje. Profesjonalista, dla którego liczy się przede wszsytkim efekt końcowy - zdjęcie, byłby bardzo niezadowolony, że producent psuje mu pracę.
Kolejną kwestią jest tzw. gadżeciarstwo - pogoń za nowinkami. U profesjonalistów ma to o wiele niższe natężenie, niż u amatorów. To sprawia, że testowanie nowości w amatorskich konstrukcjach jest tańsze i szybsze.
A ewentualne argumenty, że to fotograf robi zdjęcie a nie sprzęt, więc nie trzeba go tak gwałtownie rozwijać możemy odłożyć na inną dyskusję. Na dyskusję o samym zdjęciu jako takim, bo inaczej czemu kupiliśmy sobie cyfrowe lustrzanki skoro mogliśmy zostać przy Smienie 8M? Że co? Że filmy drogie i ich produkcja jest ograniczana? Hmmm.... dziwne, pewnie spadł popyt na błony bo większa część fotografujących przeszła na cyfrę. Na miejscu producentów błon też bym zwijał lub ograniczał interes.
Masz wiele racji. Potrzeb i pomysłów tej szarej masy nie można lekceważyć, bo to w końcu oni utrzymują te wielkie koncerny.
Wracając do nowości to jednak chętniej zobaczyłbym D3 (może mieć "prawie FF") niż przeróbkę D200. Takie mam własne odczucie, że wobec intensywności prac Canona w segmencie profi, czas już na nasz model flagowy.
Nikoś D90 + MB-D80 + Nikkor 16-85 VR + Nikkor 70-300 VR + Cosina 100 macro + SB-600 + Velbon Sherpa 600R
Moja racja jest mojsza, niż Twojsza. Moja racja jest najmojsza!
Skontaktuj się z nami