Wydaje mi się, że sam pomysł, iż kupi się nowe body i będzie się robiło lepsze zdjęcia jest - mówiąc delikatnie i ogólnie - jakiś niezbyt mądry. Czy kupno mocniejszego silnika do auta uczyniło z kogoś lepszego kierowcę? Przecież to jakieś głupoty...
Owszem, nowe body może pomóc w niejednym przypadku, może otworzyć nowe, szersze możliwości - jak u mnie, gdy robiłem D80 i brakowało mi przede wszystkim używalnego wysokiego ISO. Ale samo wyższe ISO nie sprawi że ja, fotograf, będę robił lepsze zdjęcia; pomoże mi tylko robić je w nowszych okolicznościach, np. w ciemnicy, gdzie poprzednio musiałbym użyć statywu... Podobnie zmiana ergonomii z serii niższej na wyższą nei sprawi, że zdjęcia będą lepsze - będzie się tylko łatwiej obsługiwało body.
Mam wrażenie, że ludzie kupując nowsze body oczekują jakiejś poprawy, bo zapominają, że zdjęcia robi fotograf, a body to tylko mniej lub bardziej wygodny sposób, żeby swoje pomysły realizować. Nowe body ma im usunąć ograniczenia, jakie mają w starych body, a oni oczekują, że da im lepsze pomysły na lepsze zdjęcia. Szczerze wątpię, żeby wręczenie im nawet topowego hasselblada spowodowało, ze ich zdjęcia będą lepsze.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami