Szukaj
Oczywiście że nie zdychają (dopóki nie będzie limitowanej wersji Snow Edition z okleiną z misiowego futra, pozwalającą na używanie aparatu w duże mrozy). A dywagacje? Pogadać zawsze można=)
Będzie miała wizjer z powiększeniem dostosowanym pod te najbardziej szerokokątne szkła.
To zbyt proste by było. Ja bym wolał, by firma była dostarczycielem sprzętu foto, a nie siecią butików. Wiąże się to z zawyżaniem cen (bogaci klienci niezainteresowani fotografią), dyskomfortem przy wizytach w takich przybytkach (gdzie sprzedawca wciska klientom aparat w wężowej skórce* robiący magiczne zdjęcia) oraz segregacją spamu otrzymywanego od firmy (info o wydarzeniach, wystawach, innowacjach zdominowane przez rewię mody).
*z certyfikatem CITES
Jestem w stanie zrozumieć zamożnych ludzi którzy kupią Leica Hermes Edidion - bo jest to ładne i np. pasuje do torebki lub sukni wieczorowej![]()
Nie mogę natomiast zrozumieć takich idiotyzmów jak wypuszczanie Limited Edyszyns Correspondent - kto niby ma to kupić?
Ktoś kto chce się pochwalić że ma mocno sfatygowaną Leice? Po co to komu?
W środowisku snobów nie zaszpanuje bo każdy popatrzy na niego krzywo że ma jakiś złom, a wśród ludzi którzy naprawdę robią zdjęcia Leicami zostanie wyśmiany.
Do tej Correspondent Leica powinna jeszcze wypuścić:
1. obiektyw z charakterystycznym pęknięciem soczewki po upadku ze śmigłowca w Afganistanie - z certyfikatem (podpisy pilota i zalogi śmigłowca)
2. pokrowiec ze skóry aligatora którego upolował “krokodyl Dundee"
Pełen szpan i powiew przygody mając taki zestaw….
Obserwuje z ciekawością marketing Leica i widzę że już posuwa się do absurdu i ociera o śmieszność.
Ale z drugiej strony jeśli mają klientów którzy płacą za takie głupoty to czemu nie - biznes to biznes.
Jeśli znajdują nabywców na: “magiczne”, “niedoścignione”, “ponadczasowe” itp. to trzeba im tylko pogratulować![]()
Leica M9 + MP + Summilux 35/1.4 ASPH + Noctilux 50/0,95
Zwykle nic nie mam do tych limitowanych edycji, ale to faktycznie ociera się o śmieszność.
przeciez te Limitedy sa do gablot a nie do pstrykania
Road to Manila
Do gablot nie do gablot, ale luxem 28 z m60 bym pstrykał jak wściekły. Po Sarajewach i innych
A'propos - właśnie mi się przypomniało, że na Bałkany mieliśmy jechać. I dupa wyszła. A kiedy lecisz do Manili?
mielismy i nadal mozemy
lece za niecaly miesiac
Road to Manila
Skontaktuj się z nami