Szukaj
Ja do makro używam industara, heliosa i tessara.
Ale moje gnioty nawet koło twoich fotek nie leżały...
D7200, D300, D2x Sigma 300 2.8f, nikkor 200-500 VR, Tokina 100-300 f4
Masa analogów
Kilka osob pytalo na PW. takze dla chetnych podaje czym robione:
1. To powiekszalnikowe szklo schneider-kreuzenach componar-s 50/2.8 - jak sie uprze i poszuka, niekoniecznie tak jasnej wersji to mozna sporo ponizej 300pln kupic.
2. To Takumar 50mm/f4.0 macro na mocowaniu M42 - trzeba poszukac bo zdarzaly sie kiedys w okolicach 300pln, teraz mozna dac smialo 400-500pln bo szklo warte.
3. To Micro Nikkor 55mm/f3.5 -tez mozna jak sie pogimnastykuje i poszuka dostac w okolicach 300pln.
Jak widac mozna cos tam znalesc co nie kosztuje fortuny, a robi znosne foty.
Takich szkiel jest zdecydowanie wiecej, wystarczy odrobina checi i zapalu by poszukac
pozdro
I przede wszystkim trzeba umiejętności![]()
D7200, D300, D2x Sigma 300 2.8f, nikkor 200-500 VR, Tokina 100-300 f4
Masa analogów
Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.
było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II
moje pstryki, na fejsie, instagram
To w sumie temat na oddzielny wątek, na Makropasji wałkowany w swoim czasie. Należę do osób, które mają sporo owadów na sumieniu, jednak uśmierconych do badań naukowych. Zabijanie zwierzęcia, choćby nie wiem jak pospolitego, tylko dla zdjęcia "ku uciesze gawiedzi", jest dla mnie poważnym naruszeniem zasad etyki fotografa przyrody. To zupełne rozmijanie się z celem robienia zdjęć - prezentacji piękna przyrody, bez jej niszczenia. Niestety, z racji oczywistych problemów technicznych, zdjęcia typu stacking (zwłaszcza przy więcej niż 20-30 sklejanych kadrach), rzadko da się wykonać na żywym obiekcie. Fotografowie stosujący tę technikę również bardzo rzadko, a czasem prawie nigdy, nie informują o tym, w jakim stanie jest prezentowany obiekt. Podejrzewam też, że 99% oglądających stacki nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i traktuje takie zdjęcia jak fotografie żywych, złapanych w terenie zwierząt (jako entomolog potrafię często wyłowić symptomy "trupa" - np. nienaturalnie ściągnięte żuwaczki, odnóża, odbarwienia itp., jednak nie zawsze). Zaznaczam też, odnoszę się tylko do tego aspektu etycznego, bo warsztat, precyzja i panowanie nad światłem autorów takich zdjęć nierzadko mnie zadziwia.
Wracając do tematu. Jak pokazał nyny1, makro nie musi być drogie, jednak fotografowanie na pełnym manualu, bez pomiaru światła w terenie, może być bardzo problematyczne dla kogoś początkującego. Jeśli już tak trzeba się bawić, najlepiej wyposażyć się w solidny statyw i rozpocząć w sezonie poranne wstawanie, gdy bezkręgowce są jeszcze nieaktywne, a światło delikatne. Ja przez długi czas bawiłem się Industarem i Takumarem 50/4. Nikkor 55, którego miałem, był jakiś felerny i mydlił.
Dark dzieki za wyjaśnienie
Pobawię sie makro ale od czegoś trzeba zacząć aby kiedyś być w tym czymś dobrymnarazie mam 1 obiektyw a samą lustrzankę zaledwie pół roku ale wszystko przedemną
![]()
powiem szczerze że mnie zaszokowałeś w pozytywnym tego słowa znaczeniu![]()
W przyszłości zaopatrzę się w taki obiektyw.
300 - 400 pln no nie jest to mało ale lepiej od tego zacząć czyt. od używki niż wydać 3000zł za nowy obiektyw makro i sie denerwować że nie ma umiejętności jego obsługi![]()
Zagląda tu jeszcze ktoś? Nie będę zakładała osobnego tematu, więc napiszę tu. Wiele razy w sieci widziałam powalające zdjęcia makro, które były wykonane odwrotnie zamocowanym kitem 18-55. Ja niestety nie radzę sobie z tym - jest strasznie ciemno i wszystkie zdjęcia wychodzą poruszone. Jak próbowałam robić je w domu to aparat miałam na prowizorycznym "statywie" i jakieś 10cm od kwiatów była lampka biurkowa. Efekty naprawdę marne..
W dodatku nie mogę dobrze złapać ostrości. Moje pytanie brzmi: jak poradzić sobie z fotografowaniem odwróconym kitem?
Do którego obiektywu lepiej kupić pierścienie pośrednie: do Heliosa 44m4 czy do Nikkora 40mm?
Skontaktuj się z nami