No ja łażę z plecakiem foto, 2 aparaty bo lustro nie kręci filmu, 2 szkła + inne duperele, do tego picie, jedzenie to jakieś 8kg no i wykręcam coraz lepsze czasy im starszyktoś powie po co, w zasadzie chyba dla dobrego samopoczucia.
Szukaj
Przejrzałem cały wątek i nic nie znalazłem na temat Beskidu Sądeckiego. Wybieram się na tydzień. Najpierw chciałbym zatrzymać się w Krościenku lub Szczawnicy. Gdy pogoda dopisze jeden dzień wschód słońca na Sokolicy lub Trzech Koronach. A resztę na poznanie Beskidu Sądeckiego.
Szukając w necie zaplanowałem czterodniową trasę po schroniskach z plecakiem.
-Schronisko pod Durbaszką (ew. zachód/wschód na Wysokim Wierchu)
-Schronisko PTTK Hala Łabowska
-Schronisko PTTK Przehyba
-powrót Krościenko - Szczawnica
I tu pytanie, może Ktoś mógłby podpowiedzieć czy to ma sens ?
Szukam miejsc spokojnych, pięknych widoków, raczej unikając cywilizacji.
Może inne ciekawsze miejsca "fotograficzne" polecicie ?
Tu ewentualnie moje zdjęcia z innych gór:
http://tomaszm.fotoprzyroda.pl/galeria/gory/
Za wszelkie informacje będę wdzięczny.
Pozdrawiam
Tomek
Znajdź coś w centrum Krościenka i na Trzy Korony będzie krótki spacer.
Bacówka Niemcowa: http://www.chatki.com.pl/niemcowa.html - szczególnie polecam, klimatyczne miejsce.
Fajna miejscówka to też Wierchomla: http://www.wierchomla-schronisko.pl/
Z uwagi na zdjęcia z rana Durbaszka to dobry pomysł. Z Durbaszki na Niemcową niedaleko i ładnie fotograficznie.
Łabowska - nie polecam, choć ze 2-3 lata nie byłem.
Przechyba - ładne widoki, schronisko niespecjalne.
elanek dzięki.
Pieniny znam i tak planowałem wyjść z Krościenka lub Sromowiec.
W Beskid jadę pierwszy raz. Samochód zostawię w Krościenku lub Szczawnicy. Dlatego ułożyłem taką kolejność schronisk. Z Durbaszki na Wierchomie według mapy turystycznej jest 40 km(trochę dużo jak na jeden dzień), do Łabowskiej jest 10km mniej. Zobaczę jak damy radę.
Za to jeśli radzisz, chętnie zamienię Przechybę na Niemcową . I stąd już powrót do samochodu.
Pozdrawiam
a może z Krościenka na PrzeHybę, później zejść do Rytra i wyjść na Cyrle i dalej na halę Łabowską, skończyć możesz w krynicy idąc na Jaworzynę np.
tylko na wilki uważaj, bo ponoć grasują![]()
Sezon letni dobiega końca, może fajnie by było podsumować go choć troszkę i się pochwalić swoimi osiągnięciami?
Pewno dla wielu(włącznie ze mną) nie będzie za udano, patrząc jaka byłą pogoda, ale są też tacy(choćby Zbysiu) Którzy wiele przeszli w tym lecie.
Ja chyba jedynie mogę pochwalić się Kościlcem, bo byłem na nim pierwszy raz, reszta to tylko powtórki. No i jeszcze najdłuższą trasą, jaką do tej pory pokonałem w Tatrach, czyli przez Szpiglas do piątki i z piątki na świstówke i do Palenicy.
A wam jak poszło?
U mnie zupełnie nic - 3/4 wyjazdu deszcz, później przeziębienie, co w efekcie dało tylko kilka wycieczek. Tegoroczny sezon cechował się kiepską pogodą.
Przejście przez Szpiglasową i Świstówkę to piękna wycieczka - mam nadzieję, że trafiłeś na dobrą pogodę. Robiłem ją kilka lat temu i pamiętam wielki tłum i kolejkę przy zejściu ze Szpiglasowej do 5 stawów. Widoki niesamowite.
Miałem napisać wcześniej ile waży mój plecak w Tatry- ok 6-10KG w zależności od długości planowanej trasy, nie biorąc sprzętu foto. W tym roku było o sprzęt foto lżej, bo ze względów zdrowotnych musiałem minimalizować obciążenie dla nóg.
d70s + N18-70 + N55-200
Skontaktuj się z nami