Szukaj
Możesz mieć inne zdanie, masz do tego pełne prawo. Jednakże jeżeli zaczynasz to zdanie przedstawiać innym wypadało by mieć jakieś argumenty na poparcie tezy, którą owe zdanie zawiera. Historie z sieci znam, ich miażdżąca większość zaczyna się od słów: "miałem znajomego...", "czytałem, że...", itd.
Natomiast ja miałem pleśniaka i jakoś reszta sprzętu jest zdrowa. Pleśń, jako twór żywy musi mieć co jeść. Takim pożywieniem najczęściej jest klej na bazie składników organicznych, który użyto do scalenia soczewek w grupę. Dlatego też pleśń atakuje zwykle tylko soczewki, a reszty szkła nie rusza. W przeciwnym wypadku, w krótkim czasie obiektyw cały byłby pokryty puchatym nalotem.
Jeżeli nawet zarodniki pleśni oderwą się od grzybni macierzystej i przedostaną się w inne miejsca, to nadal muszą mieć co jeść. Jeżeli nie trafią na dogodne warunki do rozwoju to umierają i zmieniają się w składnik kurzu.
Zatem jak dla mnie historie o tym, że jeden pleśniak "zarazi" cały sprzęt, to zwykły mit.
Skontaktuj się z nami