wybór padł na 610tke...
jak będzie trzeba to wypożyczę gdzieś 800tke
(nie wiedziałem że lightrooma 5 będę musiał dokupić - na szczęscie upgrade)
Szukaj
wybór padł na 610tke...
jak będzie trzeba to wypożyczę gdzieś 800tke
(nie wiedziałem że lightrooma 5 będę musiał dokupić - na szczęscie upgrade)
Wczoraj wrócił mój D800E z serwisu na Łopuszańskiej. Na stronie serwisowej było info, że aparat i obiektyw otrzymali 6 lutego. Sprzęt otrzymałem 5 marca. Fakt - ekspress to nie byłNa lukier z pączków się nie załapałem, bo jak wynikało z podglądu Łopuszańców w necie zlecenie naprawy było zamknięte od tygodnia. Czyli około 7 dni po regulacji sprzęt oczekiwał na przesyłkę zwrotną. No cóż. Warto było czekać. Dziś musiałem zrobić kilka zdjęć produktowych (nie, nie bateryjki
).
Miód, cud. Tak lekko już dawno mi się nie fociło. Pyk. i jest. Pyk i jest.
Niestety nie otrzymałem papieru - zlecenia poserwisowego ani na body ani na obiektyw. Obciążenia za kalibrację i czyszczenie obiektywu też nie otrzymałem mimo, że obiektyw jest od dawna po gwarancji (spodziewałem się sporego rachunku). Czyli chwała Nikon Polska (przynajmniej w moim przypadku).
Nie wiem na jak długo to szczęście będzie trwało?Jestem dobrej myśli.
FttSniper wysyłałeś swoje body ze szkłami czy bez? Wiem, to trudne - u progu sezonu pozbawić się szkieł. Ale tu może być Twoje rozwiązanie? Fakt z tym drugim Twoim body trochę przegięli.
Jako były serwisant (nie foto!) wiem jak to wygląda od "kuchni".
Przychodzi sprzęt do naprawy. Odkłada się go na półkę. Ponieważ jestem zobligowany do usunięcia usterki np w ciągu 14 dni to sięgam po niego przedostatniego lub ostatniego dnia. Na półce leży już kilkanaście podobnych sprzętów z podobnym "terminem ważności" Opłata za każdą usługę jest niezbyt wielka, więc im więcej tego sprzętu przejdzie przez moje ręce tym lepiej. Na każdą naprawę mam od kilku do kilkunastu minut. Czyli, żeby zarobić na "chleb" muszę "zajewaniać". I tak powstają "babory" jak w opisanych w tym i nie tylko wątku.
Czyli żeby serwis był skuteczny musi
a) wynegocjować porządną stawkę roboczo-godziny od gwaranta (dystrybutora lub producenta)
b) producent musi dostarczyć niezbędną ilość części zamiennych potrzebnych serwisowania
Punkt a i b podraża cenę sprzętu. Pozostaje pilnowanie jakości na poziomie produkcji przez producenta. Wtedy serwis prawie nie będzie nam potrzebny. Ale do tego potrzebny jest szum medialny np podobny do tego z US w spr D600.
Na pewno mylne wyobrażenie mają o serwisowaniu ludzie, którzy myślą, że ich sprzętem zajmuje się ktoś przez cały okres pobytu w naprawie. Czyli np przez 14 dni serwisant analizuje zgłoszony do naprawy sprzęt.
(na szczęście od 20 lat serwisantem nie jestem)
ohhh zużycie mało prawdopodobne - moja d700 po 5 latach ma 52 tysie przebiegu- jedyne co zużyłem to spód aparatu
![]()
Wysyłałem bez szkieł - mam też dwa D600 na których moje 17-35, 28, 50 oraz 85 trafiają na pełnych dziurach idealnie. Korekta AF w body jest wyłączona. Jak D800-tki były nowe to też trafiały w punkt na tych szkłach zanim AF zaczął pływać. Więc jestem pewien że naprawa pływającego AF i kalibracja do wzorca w serwisie rozwiąże temat.
Jeśli miałbym szkła, które wymagałyby wszędzie lekkich korekt AF to wtedy słałbym wszystko razem. Drugi fakt jest taki, że nie mogę sobie pozwolić na wywalenie sprzętu - o ile w marcu na szczęście nie mam ślubów o tyle ciągle do robienia są produktówki, mniejsze sesje itp
lovestorymakers.com
Nie przesadziłMiałem okazję trochę dłużej poużywać bezlusterkowce Olympusa i właściciele lustrzanek mogą niestety pozazdrościć im AF'u i udawać, że ich 2x droższe lustrzanki są pod tym kątem lepsze. Taka gorzka prawda.... Szybkość, precyzja i powtarzalność nawet dla jasnych szkieł typu 1.4, 1.8 jest zaskakująca. Ja czekam na bezlusterkowego APS-C od Nikona, pod którego podepnę stare obiektywy
Jeśli chodzi o rodzinę bezlusterkowców.... to w sumie rodzina firm produkujących lustrzanki też nie jest jakoś specjalnie liczna![]()
Sony Ericsson K800I z kartą flash 1GB.
W trybie ciągłym na pewno nie, ale w AF-S nawet taki Nikon V1 działa jak błyskawica.
w AF-C zapiernicza E-M1 (w sumie jak lustro). Za to mocno spada mu wtedy precyzja i w rezultacie wypada słabiej niż średniej klasy lustro (mimo to E-M1 jest obecnie najlepszy w AF-C z bezlusterkowców).
Karrampuk, czyli trwało długo, ale było warto. Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolony![]()
Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/
Fatman:
Przy kompaktach z bagnetem, AF mocno zależy zarówno od algorytmów jak i od proca który zapakowano w konkretny aparat. Za 2-3 latka będą dostępne takie proce, że AF będzie fruwał. Odświeżanie na EVF też dostanie mocnego kopa i zacznie być gruuubo...
Dowalą 20fps w pełnej rozdzielczości, co możnaby połączyć z robieniem paru klatek na zapas, przed dociśnięciem spustu. Wtedy nawet reporterzy nie będą już przechodzić obok sprzętu tego obojętnie...
Podsumowując: poczekajmy na kolejne FF od soniaka a za jakiś czas również FUJI ogarnie się w tym temacie...
Skontaktuj się z nami