Szukaj
Nie ma takich aparatow Wojtku. A m9 czy mf nie sadze, zeby ktos się zachwycal wylacznie przez pryzmat zdjec Mariusza. Jest on natomiast swietnym przykladem, jak mozna z tego aparatu, matrycy i szkiel wydobyc najlepsze.
Ja bardzo lubie polaczenie tych szkiel z ta matryca ccd. Poza tym, odpowiada mi sam proces - lubie manualne ostrzenie, a w lustrzankach odbywa się to znacznie wolniej niz dalmierzem (przynajmniej w moim przypadku). Fuji - ktore lubilem - wydawalo mi się przy tym za bardzo point&shootowate.
Prawda jest taka, ze polaczenie summilux + ccd z m-e jest chyba najladniej rysujaca kombinacja szklo/matryca dostepna obecnie do kupienia.
Halo, halo, ale nie mowimy o uzywkach. Sony za 6 tysiecy jest brand new, z gwarancja i zerowym przebiegiem. M9 jest już niedostepna, w sklepie mozesz kupić m-e za jakies 18 - 20 tysiecy, a więc 3 razy drozej. Nowa m10 kosztuje ze 24 tysiace. Nie ma co porownywac nowych i uzywanych rzeczy, bo na tej zasadzie mozna dojsc do wniosku, ze Seat Ibiza jest drozszy od Mercedesa S-klasy - znajomi jakis czas temu kupili Seata za 40 tysiecy, ja eske taniej.
Jak ochloniesz z emocji, wejdz na strony sklepow internetowych, wez kalkulator i podziel cene nowej Leiki przez cene nowego A7, lub cene uzywanej M9 przez cene uzywanej A7 (jest jedna na gieldzie foto w stodole, nowiutenka praktycznie za 3200zl, sam sie nad nia zastanawiam wlasnie)
Jako ze uzywalem obiedwieDalmierz ma ogromna zalete i zarazem ogromna wade i po foceniu Zeissem Ikonem (ktory ma lepszy wizjer niz Leiki) z Noctiluxem przez ponad 4 lata, moge spokojnie stwierdzic ze A7 ostrzy sie o wiele lepiej. A czemu ? Dalmierz jest bardzo precyzyjny nawet przy slabym swietle, to jego zaleta. Wada jest to ze przy szybko zmieniajacych sie scenach centralny punkt ostrzenia jest ograniczajacy, czesto nie zdazy sie wyostrzyc i przekadrowac. Jak focilem ulice to czesto zdarzalo sie ze przewazaly centralne kadry, bo nie bylo czasu przekazdrowac.
A7 natomiast nie dosc ze ma rewelacyjny wizjer elektroniczny ktorym ja majac dobry wzrok moge ostrzyc pewnie, bez problemu i na calej powierzchni, to jeszcze do tego ma kapitalne wspomaganie manualnego ostrzenia. Jako ze ma wbudowane czujniki AF w matryce (technicznych detali nie pamietam, mozna poczytac o owych na necie), wspomaganie polega na tym ze nie ogranicza sie tylko do paru punktow, a pokazuje nam fragment ostrego kadru zmieniajac na nim kolor (kolory do wyboru) w roznych czesciach kadru - dziala swietnie. Do tego jeszcze oferuje powiekszenie fragmentu kadru, jak w wiekszosci aparatow z Live View, przy uzyciu ktorego mozna hiper dokladnie widziec ustawianie ostrosci. Moim skromnym, po przetestowaniu, smiem twierdzic ze nie ma na rynku lepszego aparatu do manualnego ustawiania ostrosci. Dla tego tez z reszta mysle o owym, idealny do testowania szkiel
Biorac wiec pod uwage to ze nie dosc ze A7 jest kilkakrotnie tanszy, rozmiarowo chyba mniejszy nawet, rewelacyjnie zbudowany, swietna matryca, plus mozna do niego podpiac niemalze kazde szklo (w tym wiekszosc Leiki) ciezko nie stwierdzic ze jest to o wiele lepszy zakup niz nawet uzywana M9, a tym bardziej M10*
*nie dotyczy osobnikow u ktorych sama nazwa "leika" czy widok czerwonej kropki podnosci temperature ciala, cisnienie krwi i inne rzeczy![]()
Ostatnio edytowane przez bokeh ; 27-02-2014 o 12:29
Ja przecież niczego nie porównujęProstuję tylko wypowiedź kolegi bokeha, który napisał, że A7 można robić takie same zdjęcia jak M9 za 1/4 ceny. Również tytuł wątku wskazuje, że dyskusja jest o używanych M9. Jeśli porównujemy jakość obrazka, to nie nie ma znaczenia, czy aparat jest nowy czy używany. Bokeh posłużył się więc grubą nieścisłością - to raz, dwa: przytoczony przez niego blog pokazuje jedynie, że szkłami Leiki można robić też zdjęcia na A7 (to chyba żadna nowość czy rewelacja). Ale czy pokazuje, że można robić "takie same zdjęcia jak M9" ? No, nie wiem... Co to w ogóle znaczy "takie same"?
No dopsz, niechaj bedzie moja winaMialem na mysli nowe aparaty, jesli juz mowa o uzywanych to w razie takim za 1/3 ceny
I jako ze niebawem bede posiadaczem A7, zrobie bezposrenie porownanie z M9 na tych samych szklach, choc i to nie przekona zapewne fanow marki
Cudowne w Leice sa szkla, z tym absolutnie sie zgodze
![]()
Całkiem bez emocji i nawet bez kalkulatora wychodzi mi, że za 1/4 ceny używanej M9 nie kupię używanego A7 - nawet w stodole
Nie żeby to miało dla mnie jakieś znaczenie, ale skoro już mówimy o pieniądzach (bo tak prędzej czy później kończą się tu wszystkie dyskusje o Leice: "po co tak drogo, skoro można tak samo taniej"), to zachowajmy chociaż jakąś miarę![]()
Cooder - to jak używane, to też stosunek cenowy będzie ten sam - wspomniane 3'200 za używane a7, ponad 10 tys. za używaną m9. I wciąż jest 3-4 razy drożej. Cyfrowe leiki są na totalnym ołwerprajsie.
bokeh - co do wizjerów elektronicznych, zmieniających się kolorach w różnych częściach kadru, powiększaniu, wbudowanych w matrycę czujnikach itd., to myślę że dla wielu osób jest to argument 'przeciw' a nie 'za' Sony w stosunku do m9. Ja nie jestem z tych ortodoksyjnych a i przeciw m10 nic nie mam, tak jak przeciw wspomagaczom ostrzenia czy wizjerom elektronicznym (choć akurat tutaj im dłużej używam dobrego wizjera optycznego tym bardziej go lubię). Jest jednak jeden minus z tego co słyszałem - szkła z bagnem m ponoć nie chcą tak banglać z Sony, jak banglają z m9/10. Z czego to wynika, pojęcia nie mam. Poza tym, trochę inną rzeczą jest aparat do zdjęć takich, które robi Mario, a inną rzeczą jest aparat 'idealny do testowania szkieł'. Żeby nie było - nie twierdzę, że ten Sony jest zły. Nie twierdzę też, że m9 jest bez wad, bo nie jest absolutnie. Po prostu myślę, że sporo osób jest już przyzwyczajonych do spasowywania tych dwóch prostokącików...
Uważam, że A7 to świetny aparat o b. dobrym stosunku ceny do jakości i na pewno będziesz niego zadowolony. Porównanie też może być ciekawe. Nie rozumiem tylko, po co mielibyśmy się do czegoś przekonywać? Cieszmy się, że żyjemy w czasach, w których możemy sobie takich wyborów dokonywać i mamy na takie dylematy kasęA czy komuś bardziej leży M9, A7 czy jeszcze co innego, niech zdecyduje sam według własnych priorytetów
Zgodze sie z Toba, tak dokladnie jest. Ino to jest jeno tradycjonalizm, zeby nie powiedziec snobizm i nie ma nic wspolnego ani z uzytecznoscia ani z fotografiaJa pisze to co pisze z pozycji fotografa, dla ktorego uzytecznosc i sprawnosc systemu ma najwieksze znaczenie
Dla tego wlasnie pisze ze Sony A7 jest o wiele lepsze do ostrzenia manualnego niz Leika M9, nawet z tymi samymi szklami
A czy ktos woli patrzec przez analogowy wizjer niz przez cyfrowy to juz kwestia gustu i upodoban, a te juz jak wiadomo kazdy ma swoje
A przyzwyczajenia ? jak sama nazwa wskasuje, nabywa sie owe z czasem i praktyka, tak samo jak trzeba bylo przyzwyczaic sie do tych dwoch prostokacikow, ktore sa raczej zlem koniecznym niz dobrem wybranym, w tym przypadku
I majac na mysli "testowanie szkiel" nie mialem na mysli robienia zdjec ceglanym scianom czy innym tabelkom - jako ze rozni fotografowie fotografuja moimi szklami w realnych warunkach, czesto fotografowie z wadami wzroku, potrzebuje aparat ktory bedzie najlepszy do manualnego ostrzenia i moim skromnym na dzien dzisiejszy jest to wlasnie Sony A7, pominawszy wszelakie upodobania i kwestie gustu![]()
Skontaktuj się z nami