... pochwalę się.
Prawie rok temu odważyłem się wreszcie kupić auto które od szczenięcych lat zawsze chciałem mieć i które stawiałem ponad wszelkie super-bryki.
Było to Porsche 944 w wersji TS lub S2. Mimo iż produkcja tych aut zakończyła się w 91r to ceny za zadbany egzemplarz s2 osiągają15tysE a TS nawet 25tysE.
Ponieważ od zawsze kręciła mnie renowacja samochodów postanowiłem kupić egzemplarz zapuszczony ale w dobrej cenie i do odratowania.
W lutym zeszłego roku znalazłem taki. Z kompletem dokumentów, unikalnym kolorem i fabrycznym wyposażeniem (sport fotele, 10-cio głośnikowy soundsystem, pełna elektryka etc) a w stanie na pierwszy rzut oka co najmniej słabym.
Po prawie roku pracy nad nim(okazało się że stan był gorszy niż słaby), wymianie układu hamulcowego, zawieszenia, paliwowego, grubej blacharce, lakierowaniu i wydaniu na drobiazgi, części, naprawy drugie tyle co za sam samochód oraz setkach roboczogodzin własnej pracy auto można by rzec wreszcie stanęło na kołach a ja znalazłem dzisiaj chwilkę żeby mu zrobić parę zdjęć na szybko:
Szukaj












Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami