Close

Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 58

Wątek: Średni format

  1. #11

    Domyślnie

    @S4INT
    Przecież pisałem wcześniej, że używam własnego Psixa od 25 lat a na cudzym dużo wcześniej traciłem fotograficzne dziewictwo. Przecież nie polecałbym złomu. Nie wiem, jakie Ty masz w tej kwestii doświadczenie, ale ja pracowałem i na Kijewie 60, i na 80 ("hasselbladopodobny"), i pozostałem wierny Psixowi.
    Po prostu: Twoje słowo przeciw mojemu slowu.
    A stwierdzenie, że Psixy się sypią jest najzwyczajniej nieprawdziwe, bo się nie sypią. Ruskie maszyny są źle spasowane, bywa, że rysują filmy, zrywają perforację, itp. Enerdowskie też mają swoje grzechy (trzeba po prostu o ich złych skłonnościach pamiętać), ale są zupełnie z innej bajki. Powtarzam: miałem wiele Psixów, ale żaden z nich nie robił tego, o czym piszesz. Zgadzam się jedynie z tym, że kupując zajechany egzemplarz po zawodowcu sprzed trzydziestu lat, spotykasz się z horrorem, ale nigdy nie dotyczy to sprzętu dobrze utrzymanego. Jeśli chodzi o matówki, to można jeszcze trafić na oryginalne jasne matówki z soczewką Fresnela i argument ciemnicy odpada. A w ogóle, to skąd to mniemanie o ciemnicy? Ze zwykłym pryzmatem praca wcale nie była niekomfortowa. Sprawdzałeś to? Przecież na tle super-jasnych matówek Minolty X700 inne modele sprzętu też wymiękaly, a nikt nie twierdził, że były ciemne. Było tak?
    A czy manualny Nikon, np. F3, po "przejściach fotoreporterskich" nie jest w stanie zrazić do fotografii małoobrazkowej? Sądzę, że wiesz, o czym mówię. Dlatego też, proszę, nie zarzucaj mi taniego sentymentalizmu, bo raczej wiem, co komu doradzam. Naprawdę.
    A swoją drogą to fajnie, że konstrukcje sprzed tylu lat mogą wzbudzać jeszcze takie emocje.....
    Ostatnio edytowane przez jamnik ; 15-10-2013 o 14:18

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jamnik Zobacz posta
    @S4INT
    Przecież pisałem wcześniej, że używam własnego Psixa od 25 lat a na cudzym dużo wcześniej traciłem fotograficzne dziewictwo. Przecież nie polecałbym złomu. Nie wiem, jakie Ty masz w tej kwestii doświadczenie, ale ja pracowałem i na Kijewie60 i na 80 ("hasselbladopodobny") i pozostałem wierny Psixowi.
    Po prostu: Twoje słowo przeciw mojemu slowu.
    A stwierdzenie, że Psixy się sypią jest najzwyczajniej nieprawdziwe, bo się nie sypią. Ruskie maszyny są źle spasowane, bywa, że rysują filmy, zrywają perforację, itp. Enerdowskie też mają swoje grzechy (trzeba po prostu o ich złych skłonnościach pamiętać), ale są zupełnie z innej bajki. Powtarzam: miałem wiele Psixów, ale żaden z nich nie robił tego, o czym piszesz. Zgadzam się jedynie z tym, że kupując zajechany egzemplarz po zawodowcu sprzed trzydziestu lat, spotykasz się z horrorem, ale nigdy nie dotyczy to sprzętu dobrze utrzymanego.
    A czy manualny Nikon, np. F3, po "przejściach fotoreporterskich" nie jest w stanie zrazić do fotografii małoobrazkowej? Sądzę, że wiesz, o czym mówię.
    Dlatego też, proszę, nie zarzucaj mi taniego sentymentalizmu, bo raczej wiem, o czym mówię.
    A swoją drogą to fajnie, że konstrukcje sprzed tylu lat mogą wzbudzać jeszcze takie emocje....
    No ja też opisuję własne doświadczenia (pare psixów, kilka K60, jeden K88cm - obecnie na sprzedaż tak swoją drogą) Być może jak masz jeden swój, dobrze utrzymany i dobrze traktowany egzemplarz od lat to jest to sprzet działający. Ale trafić teraz takie graniczy po prostu z cudem. Przytłaczająca większość to będzie sprzęt albo zajechany, albo źle traktowany - skutek jest jeden, kupowanie psixa w tym momencie to rosyjska ruletka z 5 komorami pełnymi.

    K60 też ideałem nie jest, jak pisałem. Ale regulacje o ile są potrzebne to są skuteczne - nie rozregulowuje się co kilka rolek jak psix (oczywiście odpowiednio traktowy - np delikatne odciąganie), o czym się przekonałem ja sam i kilku znajomych którzy też na tym próbowali działać.
    Od obydwu oczywiście można coś lepszego polecić, ale jest to praktycznie najniższa półka cenowa a rozumiem, że w takiej autor wątku szuka pierwszego aparatu.

  3. #13

    Domyślnie

    Też tak to zrozumiałem - chodzi o tani sprzęt.
    Gdybym dla siebie miał dziś wybierać coś "nowego-średnioformatowego", wybrałbym Pentaxa 67II (bo - sentymentalnie rzecz ujmując - zewnętrznie przypomina Psixa...)

  4. #14

    Domyślnie

    ten kijew 60 nie był taki zły. Kupowałeś go z tytanową migawka szedłeś do pana Tadzia. Ten rozbierał go na części składowe dopasowywał, dopiłowywał często z dwóch składał jeden. Po takim zabiegu można było nim łupać orzechy
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jamnik Zobacz posta
    Ruskie maszyny są źle spasowane, bywa, że rysują filmy, zrywają perforację,
    O! To Kievy obsługiwały 220?
    - Stary człowiek czytał dziecku Odyseję i ono w ogóle przestało mrugać oczami. A ty co opowiesz?
    - Przechodząca kobieta, która w deszczu złożyła parasol i zupełnie przemokła...

  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jamnik Zobacz posta
    @pastwisko
    Z tą tolerancją materiałów czarno-białych bym nie przesadzał. Owszem, niedoświetlając czy prześwietlając o 2 EV nie zmarnujesz zdjęcia, ale daleko mu będzie do ideału. [...]
    No to strzelaj o ile EV jest prześwietlone to zdjęcie - tu juz jest oczywiscie dociągnięte:

    Völkchlor

  7. #17

    Domyślnie

    @pastwisko

    Cytat z "jamnika":
    "niedoświetlając czy prześwietlając o 2 EV nie zmarnujesz zdjęcia, ale daleko mu będzie do ideału"

    I dopisek niniejszy (z powtórzeniem):
    "(...)nie zmarnujesz zdjęcia, ale daleko mu będzie do ideału (...)"

    PUENTA: No dobra, uratowałeś zdjęcie, ale naprawdę jesteś zadowolony, biorąc pod uwagę dzisiejsze możliwości obrazowania przez czarno-białe materiały?
    Na mój gust przejechałeś około +4EV. Ale co ma z tego wynikać? Jakieś negocjacje w sprawie używania dobrego światłomierza? Nie wiem, czy wiesz, ale światłomierz służy nie tylko do mierzenia końcowej ekspozycji. W każdym razie ja nie tylko do tego go używam, choć cały czas do mierzenia światła....

    @!AGresT
    "Ruskie maszyny" znaczy to, co znaczy - po prostu ruskie maszyny. To taka hiperbola.I tyle. A skąd Twój sarkastyczny wniosek o typie filmu 220? Może z dygresji o perforacji? Litości! Nie wyobrażasz sobie porysowania filmu 120 w aparacie? Bo ja tak. Nawet nie muszę sobie wyobrażać. Tak właśnie zachowywał się znany mi jeden z egzemplarzy Kijewa 60.
    Ostatnio edytowane przez jamnik ; 15-10-2013 o 19:46

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jamnik Zobacz posta
    "Ruskie maszyny" znaczy to, co znaczy - po prostu ruskie maszyny. To taka hiperbola.I tyle. A skąd Twój sarkastyczny wniosek o typie filmu 220? Może z dygresji o perforacji? Litości! Nie wyobrażasz sobie porysowania filmu 120 w aparacie? Bo ja tak. Nawet nie muszę sobie wyobrażać. Tak właśnie zachowywał się znany mi jeden z egzemplarzy Kijewa 60.
    Czemu tłumaczysz mi, co to ruskie maszyny i zarzucasz sarkazm? Wyobrażam sobie porysowanie każdego gatunku filmu w każdym aparacie, zdarzało mi się to nie raz. Napisałeś jednak o zrywanej perforacji w temacie o średnim formacie i zapytałem, czy 220 był przez nie obsługiwany. Wydaje mi się to logiczne skoro piszesz, że zrywały perforacje. Bardzo długo używałem Kieva 88 odkupionego po '89 z PAI (gdzie pewnie swoje przepracował) i nie miałem z nim żadnych kłopotów, a przez jakieś trzy lata robił po kilka filmów dziennie. Do dziś świetnie służy u mojego przyjaciela (to tak w kwestii ruskich maszyn). Zdziwiło mnie po prostu, że przeoczyłem możliwość obsługi 220, czego mi w kasetach brakowało.

    Skoro nie jesteś w stanie odpowiedzieć w kwestii, na którą się powołujesz, to wujek google w 2s poinformował mnie, że 220 obsługiwał pierwszy Kiev 6C, po "ulepszeniu" i zmiany nazwy na 60, obsługiwał już tylko 120.
    - Stary człowiek czytał dziecku Odyseję i ono w ogóle przestało mrugać oczami. A ty co opowiesz?
    - Przechodząca kobieta, która w deszczu złożyła parasol i zupełnie przemokła...

  9. #19

    Domyślnie

    Przejechałem więcej bo +5, a wniosek jest taki, że trzeba by mieć światłomierz na bazie słoika ze świetlikami żeby uzyskać takie błedy w pomiarze, a co za tym idzie nie trzeba się aż tak stresować, bo w praktyce taki rozjazd to raczej wynika z błędu fotografującego - nie przestawienie przesłony, nie uwzględnienie filtra, złe ustawienie iso etc.. Poza tym Marcin chyba nie planuje robić zdjęć katalogowych, więc idealne być nie muszą. Zresztą powórzę się - częsciej błedy robi fotograf jak światłomierz, a jesli już nawet ten drugi, to raczej będą to odchylenia mieszczące się w 1 EV, nad czym w fototgrafii amatorskiej można spokjnie przejść tanecznym krokiem do porządku dziennego. Konkludując na światłomierz nie ma co się tak napinać przy BW przy zwyklej amatorskiej fotografii.

    Zresztą, wielu fotografow naswietla na oko bez światłomierza i też im to wychodzi, sam kiedyś nie wziałem swiatłomierza i robiłem na oko, zdjecie wyszło poprawne. Tak samo bawiłem się otworkami z migawką z dłoni i nawet jak używałem slajdów to zdjecia wychodziły ok.
    Völkchlor

  10. #20

    Domyślnie

    @!AGresT
    Nie łapię, o co Ci chodzi.
    Ja po prostu odpowiedziałem na Twoje zaczepnie - jak mi się wydaje - postawione pytanie. A po co teraz podpierasz się Googlami i czemu ma to służyć - doprawdy nie wiem. Czy ja muszę używać filmów 220 albo muszę wiedzieć, że one w ogóle istnieją? Czy to jest tematem wątku? Mam wrażenie, że zaczynamy bić pianę. Ja tylko wyraziłem swoją opinię na temat Psixa i jego wyższości nad "ruskim sprzętem". Dlaczego muszę się teraz z tego przed kimkolwiek tłumaczyć i odpowiadać na dziwne pytania? Obowiązuje jakiś przymus stadnego myślenia czy może imperatyw politycznej poprawności? Autor wątku nie ma pytań, a tylko jemu jestem winien uzasadnienie. To tyle ode mnie.
    Ostatnio edytowane przez jamnik ; 15-10-2013 o 22:00

Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •