@S4INT
Przecież pisałem wcześniej, że używam własnego Psixa od 25 lat a na cudzym dużo wcześniej traciłem fotograficzne dziewictwo. Przecież nie polecałbym złomu. Nie wiem, jakie Ty masz w tej kwestii doświadczenie, ale ja pracowałem i na Kijewie 60, i na 80 ("hasselbladopodobny"), i pozostałem wierny Psixowi.
Po prostu: Twoje słowo przeciw mojemu slowu.
A stwierdzenie, że Psixy się sypią jest najzwyczajniej nieprawdziwe, bo się nie sypią. Ruskie maszyny są źle spasowane, bywa, że rysują filmy, zrywają perforację, itp. Enerdowskie też mają swoje grzechy (trzeba po prostu o ich złych skłonnościach pamiętać), ale są zupełnie z innej bajki. Powtarzam: miałem wiele Psixów, ale żaden z nich nie robił tego, o czym piszesz. Zgadzam się jedynie z tym, że kupując zajechany egzemplarz po zawodowcu sprzed trzydziestu lat, spotykasz się z horrorem, ale nigdy nie dotyczy to sprzętu dobrze utrzymanego. Jeśli chodzi o matówki, to można jeszcze trafić na oryginalne jasne matówki z soczewką Fresnela i argument ciemnicy odpada. A w ogóle, to skąd to mniemanie o ciemnicy? Ze zwykłym pryzmatem praca wcale nie była niekomfortowa. Sprawdzałeś to? Przecież na tle super-jasnych matówek Minolty X700 inne modele sprzętu też wymiękaly, a nikt nie twierdził, że były ciemne. Było tak?
A czy manualny Nikon, np. F3, po "przejściach fotoreporterskich" nie jest w stanie zrazić do fotografii małoobrazkowej? Sądzę, że wiesz, o czym mówię. Dlatego też, proszę, nie zarzucaj mi taniego sentymentalizmu, bo raczej wiem, co komu doradzam. Naprawdę.
A swoją drogą to fajnie, że konstrukcje sprzed tylu lat mogą wzbudzać jeszcze takie emocje.....
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami