Szukaj
Dla mnie osobiście gorzej. Pierwsze zdjęcie wyglądało bardziej naturalnie, kolory były prawdziwe, modelka miała bardzo urocze i delikatne rumieńce na policzkach (nawet jeśli to make up, to i tak super wykonany, bez przesadyzmu) i z delikatnym zaróżowieniem skóry dłoni wyglądała po prostu prawdziwie. Do tego teraz ta dłoń wygląda bardzo żółto i jak od figury woskowej albo manekina wystawowego (bez obrazy dla Pani na zdjęciu oczywiście). Plecy mają światło naturalne, biała bluzka też, a ręka już jest matowa i bez blasku. Uważam, że przy takiej obróbce, to trzeba by już całe zdjęcie dopasować... Nic bym nie wygładzał, bo to normalne, że człowiek ma żyły, kości i to widać.
Nie lubię psucia naturalnej urody na zdjęciach, jedynie delikatny retusz, w granicach naturalności. Pomijam oczywiście jakieś zlecenie branżowe, gdzie twarze (a nawet całe ciała) są już całkowicie malowane w programie graficznym i trafiają na okładki czasopism albo plakaty.
Odnośnie samego kadru: podoba mi się cały. Tak po prostu. Bardzo "niewinnie" to wyglądaRęce nie są dla mnie jakimś wielkim błędem, ale można spróbować innej pozycji: ustawić modelkę tak, by podpierała się wyprostowanymi rękami - żeby były spuszczone w dół, tak jakby się nachylała nad kimś/czymś.
Mi tam się podobało od razu pierwsze ujęcie. Dla mnie było normalne, naturalne i osobiste. Przy poprawce jestem na "nie"![]()
Pozdrawiam/Best regards
Sławomir Borysowski
Skontaktuj się z nami