Szukaj
...bo statyw kupuje sie " na wagę ".
Cięższy znaczy lepszy/bezpieczniejszy...
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Szczególnie jak trzeba kilka godzin z nim chodzić
Ją wolę ten lżejszy i w razie potrzeby go dociążę.
D7000; SB - 910; N10 - 24; N18 - 200 VRII; N70 - 300 VR G IF-ED; N35 / 1.8G; N105 / 2.8 VR MICRO + podpórka + FT2
Albo rybki albo akwarium...
Waga tylko jednej z moich puszek (MF) ze statywem to około sześć kilogramów.
Jak nie chce nosić ciężarów, biorę lekkie zabawki.
Ciężki statyw to bezpieczeństwo, a dociazyc po postawieniu
i tak jest wskazane...
Stawiając na np moście zawsze tez przypinam całość do słupa
czy jakiejś barierki dopasowanym paskiem. Dla bezpieczeństwa.
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Jeżeli masz ambicje, żeby stać się fotografem zaawansowanym, to d5100 wiele cię nie nauczy - skromna klawiszologia, brak ekranika z info o ustawieniach, słaba ergonomia - to raczej nie zachęca do korzystania z profesjonalnych metod działania... w tej cenie lepiej już zacząć od d90, a ja w ogóle kupiłbym używany d7000 - można znaleźć naprawdę fantastyczne sztuki w dobrej cenie.
Jeśli chodzi o szkło, to 18-105 jest rzeczywiście najlepszym znanym mi kitem, ale to wciąż kit i dla zastosowań, które podałaś na wstępie nadaje się średnio... Jak na przyrodę - za krótki, jak do portretów i makro - za ciemny, jak do zwierząt - trochę za wolny AF. Choć oczywiście na poziomie czysto amatorskim można zrobić wszystko z tych rzeczy. Moim zdaniem, jeśli nie chcesz nadszarpnąć budżetu i czegoś się nauczyć, zacznij od stałek - 35, 50. Jak trochę doskładasz i Ci się spodoba fotografia, to polecam sigme - 17-50 HSM OS, która w zestawie z d7000 jest chyba najlepszym rozwiązaniem dla tzw. zaawansowanych amatorów. A potem to już morze możliwości...![]()
Skontaktuj się z nami