Szukaj
No to poteoretyzujmy
Teza: robię więcej zdjęć na repo - udaje mi się zdobyć lepsze/efektowniejsze portfolio - mam więcej klientów - podwyższam ceny - mogę pozwolić sobie na mniej ślubów - czyli na jednym repo więcej nabijam, ale w sumie daje to niższe liczniki
A poważniej; to każdy przypadek jest inny; nie zawsze więcej zrobionych zdjęć przełoży się na lepszy materiał, nie zawsze lepsze portfolio przełoży się na większą ilość klientów (ten cholerny marketing..) itd. itp..
"Z pasją fotografuj życie, ale nie zapomnij i żyć z pasją" Z. Kamm
To jest prawdziwe tylko przy założeniu, że efekt zdjęcia jest całkowicie losowy.
Jeśli robisz zdjęcia szepcząc zdrowaśki w intencji kadru i ekspozycji to masz rację korzystniejsze dla Ciebie będzie zrobienie 10 000 zdjęć zamiast 500, bo masz większą szansę na dodzwonienie się do Bożej Rodzicielki.
W każdym innym przypadku każde zdjęcie powinno się liczyć - jak snajper na wojnie - jeden strzał jeden trup.
Może i w swoich przykładzie podniesiesz cenę i zwiększysz swoje przychody, ale będziesz zarabiał wyłącznie na utylizację sprzętu bo przy 10k zdjęć tygodniowo migawka wytrzyma Ci 1/5 tego co powinna. Już całkiem pomijając sprawy dodatkowe czyli lampy, baterie do nich (będziesz potrzebował 500 baterii na każde zlecenie...) prąd do tych baterii, itp. itd...
Jakiś czas temu miałem okazję uczestniczyć w 3 dniowym szkoleniu prowadzonym przez Susan Stripling. Tak, dla ciekawych, jej workflow jest następujący
D3s+D700 | Kilka Nikkorów | CX240 i mały Apple
Hiii jednak kolorowy![]()
Skontaktuj się z nami