Zacznę od tyłu co do stałek to jest pewne ryzyko i już parę razy się przejechałem podczas "zakładania obrączek" że ktoś z rodzinki wybiegł mi przed obiektyw i szybko musiałem się przemieścić i nerwowo szukałem miejsca aby odpowiednio wykadrować mieć taki kadr jaki mi się podoba więc jak przychodzi ta chwila po prostu zakładam zmiennoogniskowy.
co do kolorów no cóż tu mam 50 na 50 nieraz z cmosa mi się podobają nieraz z ccd zależy od sytuacji światła itd
F1,4 ty to traktujesz jako panaceum na uzyskanie "jak najwięcej światła" ja to magiczne F traktuję nie tylko przez pryzmat uzyskania światła ale przede wszystkim na GO jaką chce uzyskać nie wszędzie się da używać f1,4 więc niestety
lampy no cóż piszesz że po to są i nie wiesz po co ludziom tak duże wartości , iso używasz możliwie najwyższego i błyskasz delikatnie aby tylko cienie rozbić a nie używać jako światła głównego raczej aby uzyskać jak najwięcej światła zastanego i dziwi mnie to , Sam piszesz o f1,4 a tu o lampach i ,że nie wiesz po co takie wartości iso a ile tego światła zastanego chwycisz przy iso 200 chyba przy b jasnym kościele u mnie w okolicy takich nie ma i iso 1600 to średnio a 800 minimum w 1 tylko 400 , i na koniec piszesz mi ,że wystarczy trochę wiedzy i parę lat doświadczenia , doświadczenia ciut ciut mam wiedzy minimum minimum mam![]()
PS zapomniałem nie uzywam czasu 1/10 bo boje się ,że PM mi sie poruszą w kościele, i apeluje proszę nie wracaj do tego co było kiedyś porównaj jakie zdjęcia były kiedyś a jakie teraz masz możliwości nie powiem dobre analogowe zdjęcia były rewelacyjne ale przeciętnych fotografów pozostawiały wiele do życzenia właśnie przez ograniczenia sprzętowe bo poprostu nie było niczego to robiło sie tym co było , jak się nie ma to co sie lubi to się lubi to co się ma
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami