No przecież nie lodówka, którą teraz mam inną, pralkę także. Ten sam (a właściwie mniej więcej taki sam) z poprzedniego mieszkania ostał się tylko komputer. Tenże przeciętnie działa od 8 rano do 12 w nocy. Czasami krócej – kiedy akurat jestem na zdjęciach, w kinie czy na obiedzie.Nooo… przez dłuższy czas większości niedziel – też odpoczywa. Podczas normalnej pracy świeci tylko wspomniana lampka LED. 4-5 kaw dziennie, 1 pranie w tygodniu, TV max godzina dziennie. LED w łazience na czas typowej męskiej toalety, LED w przedpokoju na 3-4 minuty w ciągu dnia (obydwa w mocowaniach E-14 i E-27, więc bez żadnych niskosprawnych zasilaczy). Poza tym nic więcej (oprócz lodówki i routera). Największy pożeracz prądu w takiej prostej konfiguracji, się nie ukryje.
![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami