Close

Strona 1429 z 1948 PierwszyPierwszy ... 429929132913791419142714281429143014311439147915291929 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 14 281 do 14 290 z 19477

Wątek: Humor

  1. #14281

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Erie Zobacz posta
    jak co najmniej jedna osoba nie spełnia
    Jeśli.
    Pursue happiness with diligence

  2. #14282

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez blaise1973 Zobacz posta
    brać się można do czegoś, nie - za coś (jeśli mowa o rozpoczynaniu jakiejś czynności)
    Pozdrawia redaktor
    Tu się chyba niestety mylisz. Wydaje mi się, że obie formy są poprawne, ale niech wypowie się ktoś mądrzejszy ode mnie.

    Cytat Zamieszczone przez blaise1973 Zobacz posta
    PS. Na pocieszenie mogę dodać, że u każdego, KAŻDEGO, można znaleźć w wypowiedzi błędy ortograficzne, stylistyczne, fleksyjne itp.
    Więc się nie czepiajmy.
    Wszak najwięcej mówią ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...

  3. #14283

    Domyślnie

    To "czepianie się" jest żartobliwe przecież. Dlatego pisałem o tym, że błędy można u każdego znaleźć.
    Co do tego "brać się za coś" w znaczeniu "rozpoczynać jakąś czynność" jednak jest tak, jak napisałem. Zajmuję się tym zawodowo. I jeszcze raz dla pewności sprawdziłem w wielkiej mądrej książce

  4. #14284

    Domyślnie

    Ja tez właśnie sprawdziłem w wielkiej mądrej książce i przyznaję Ci rację. Jednak w moim otoczeniu używa się tego zamiennie.

    Aby nie ciągnąć OT zapodam coś takiego:

    Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi:
    - Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy?
    - Parkowałam...
    Wszak najwięcej mówią ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...

  5. #14285

    Domyślnie

    A w których latach były wydane te Wasze mądre książki? Język żyje własnym życiem, a my sobie możemy tylko pogadać na temat.

    Brać

    Co innego słowo mówione, co innego słowo pisane, co innego forum (które jest zapisem słowa mówionego), a co innego wątek "Humor" (który służy do czegoś innego). Jest w czeluściach forum kilka wątków językowych, nawet dyskusja o sandłiczu już tam była, i można sobie tam pogadać na te emocjonujące tematy, na które jednak mamy wpływ znikomy, żeby nie powiedzieć, że żaden.
    To, co widzisz, nie jest tym co widzisz.

  6. #14286

    Domyślnie

    Tu coś ode mnie.

    Fotograf do modelki:

    - ....tak..piersi do przodu...tak..pupę wypiąć..tak...pani kochana stanie bardziej z boku

    -dlaczego???

    -żeby mieli miejsce na ikonki




    Prawa Murphy'ego

    01. Liczba rys na negatywie jest wprost proporcjonalna do wartości ujęcia.

    02. Każdy statyw jest za ciężki, by go nosić i za lekki by go używać.

    03. Każdy motyw daje się najciekawiej skadrować poza zakresem zooma.

    04. W trakcie ciągłego przesuwu filmu najciekawsze ujęcia następują miedzy

    ekspozycjami poszczególnych klatek.

    05. Mając w torbie n filtrów, ten aktualnie niezbędny jest zawsze najgłębiej.

    06. Liczba automatyk w aparacie jest odwrotnie proporcjonalna do zapotrzebowania na nie.

    07. Ilekroć musimy otworzyć kasetkę, zawsze mamy do czynienia z kasetkami nierozbieralnymi.

    08. Żarówki fotograficzne nie przepalają się tak długo, dopóki mamy ich zapas.

    09. Temperatura wywoływacza tym bardziej różni się od zalecanej, im bardziej zależy nam na zdjęciach.

    10. Jeśli zaczniesz używać niskoczułego filmu przy dobrej pogodzie, niebo zajdzie chmurami i zacznie padać zanim zrobisz połowę rolki filmu.

    11. I odwrotnie, gdy używasz filmu wysokoczułego, słonce szybko wyjdzie zza chmur.

    12. Na zdjęciach grupowych zawsze jest ktoś z zamkniętymi oczami.

    13. Raz lub dwa razy w życiu każdy fotograf zapomni sprawdzić, czy założył dobry film. Z reguły na tym filmie znajdą się najlepsze zdjęcia, jakie kiedykolwiek zrobił.

    14. Wnętrza kościołów są zawsze ciemniejsze, niż to się wydaje.

    15. Im ciemniej jest w kościele, tym mniejsza szansa, że pozwolą Ci w nim używać lampy błyskowej.

    16. Ludzie, którzy nie fotografują lubią zwiedzać szybko i nie rozumieją tego, że ty idziesz wolniej szukając tematu do zdjęcia. Nie rozumieją także, że możesz być mniej zainteresowany dotarciem do celu.




    Przykłady zwrotów jakimi posługują się klientki kupujące filmy do swoich aparatów w punkcie obsługiwanym przez mężczyzn:

    1. Proszę mi włożyć.

    2. Proszę mi wyjąć.

    3. Niech Pan wyciągnie bo to już koniec.

    4. Niech mi Pan machnie, ale szybko bo się śpieszę.

    5. Niech to Pan zrobi bo ja się boję.

    6. Niech Pan włoży sam bo ja jeszcze nie umiem.

    7. Niech Pan szybko włoży bo ja się śpieszę.




    Do fotografa aktów właśnie przyszła modelka. Ponieważ była mroźna zima uprzejmy fotograf zaprosił najpierw uroczą niewiastę na filiżankę gorącej herbaty. W czasie miłej pogawędki fotograf zauważył przez okno, że właśnie wraca jego żona. Trochę zmieszany mówi do modelki: - Proszę, niech się pani szybko rozbierze, bo właśnie moja żona wraca i jeszcze sobie coś niepotrzebnie pomyśli.



    Fotograf rozmawia ze swoim kumplem tez fotografem:

    - Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!

    - Och Ty szczęściarzu!

    - Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zrobiłem kilka fotek, zacząłem ją dotykać...

    - I co? I co?

    - No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"

    - Nie może być!

    - Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole, tuż obok nowego aparatu...

    - Nie pie....l ! Kupiłeś se nowe body? A obiektyw jaki?




    Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener.

    Wstaje rano, ubiera się, wychodzi z domu, a tam ulewa z silnym wiatrem.

    Spogląda w niebo i mruczy do siebie: "Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj". Wraca do domu.

    Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i przytula się do śpiącej tyłem do niego żony.

    Żona pyta:

    - To Ty?

    - To ja - odpowiada fotograf.

    - Zmarzłeś?

    - Zmarzłem.

    - No widzisz, a ten idiota pojechał fotografować.




    Defilada wojskowa w mieście, tłumy ludzi.

    Obok siebie stoją: młody fotograf z najdroższą lustrzanką i obiektywami, oraz starszy pan z aparatem KIEV.

    Młody fotograf co 2 sekundy robi zdjęcie. Później przegląda, przeklina, znowu robi serię szybkich zdjęć i tak w kółko.

    Starszy pan podczas całej defilady sięga 3 razy po aparat i robi 3 zdjęcia.




    Po defiladzie młody fotograf zagaduje starszego: Widział pan? Zrobiłem 560 zdjęć, coś się z tego wykorzysta i wstawi do internetu. A pan ile zrobił?

    - Zrobiłem 3 zdjęcia.

    - Tylko trzy? czemu tak mało?

    - Bo umiem robić zdjęcia.

    "Nie pomoże sprzętu kupa gdy fotograf d....a".



    Jak powinna mówić żona do swojego kochanego męża - fotografa...

    1. Kochanie, jutro, jak będziesz wybierał się na plener o 5:00 rano, będzie czekać na Ciebie pożywne śniadanko i gorąca kawusia.

    2. Wiesz, nie jedźmy do Galerii Centrum, wolę jechać do Stodoły

    3. Już wyrzuciłam wszystkie jajka z lodówki, żeby zrobić Ci miejsce na filmy.

    4. Broń Boże nie przeszkadzaj sobie i nie wychodź z ciemni. Ja zrobię siusiu u Baśki z naprzeciwka.

    5. Wiem ile kosztuje Cię Twoje hobby, właśnie wziełam nadgodziny i soboty, żebyśmy sprostali temu finansowo.

    6. Co Ty na to, żebyśmy zamiast tych durnych seriali, kupili skrzynkę piwa i pooglądali nasze slajdy?

    7. Sprzedałam swoje futro z norek, żebyś miał na średni format.




    - Kiedy można mówić, że jesteś niezłym fotografem-amatorem?

    - Wówczas gdy w jednej ze stolic europejskich robisz zdjęcie znanego zabytku i w kadr wejdzie Ci mniej niż trzech Japończyków.




    Córeczka fotografa prosi mamę o czekoladę.

    - Dostaniesz tylko mały kawałeczek.

    - Dobrze, poproszę tatę o powiększenie.



    Fotograf rozmawia z fotomodelką:

    - Czy na sesje mam zabrać aparat?

    - Nie... Sam statyw wystarczy!



    Ogłoszenie w gazecie:

    "Sprzedam tanio i szybko kompletny zestaw sprzętu fotograficznego: numer telefonu 555 123... Jeśli słuchawkę podniesie mężczyzna, należy powiedzieć pomyłka".



    Czym się różni żona fotografa od muchy?

    - Mucha jest upierdliwa tylko latem.



    Na sesji zdjęciowej do jednego z prestiżowych magazynów dla panów, fotograf mówi do pięknej modelki:

    - A teraz kochanie, pokaż na twarzy głęboką zadumę... Pomogę Ci. Ile to jest 2x3?



    Co robi blondynka by utrzymać kontakt z rodziną?

    - Przykłada rodzinne zdjęcie do kontaktu.




    Pewne małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

    - Dzień dobry, madame, ja jestem...

    - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.

    - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...

    - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji:

    - To gdzie zaczniemy?

    - No cóż – odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować... "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

    - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. – Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

    - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania... Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

    - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

    - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

    - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

    -Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

    -Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

    - STATYW ?

    - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera.................. ZEMDLAŁA..............!!!!
    Ostatnio edytowane przez Travis6Strong ; 19-11-2012 o 22:09
    Nieważne czym - ważne jak!

  7. #14287

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Travis6Strong Zobacz posta
    Fotograf rozmawia ze swoim kumplem tez fotografem:

    - Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!

    - Och Ty szczęściarzu!

    - Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zrobiłem kilka fotek, zacząłem ją dotykać...

    - I co? I co?

    - No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"

    - Nie może być!

    - Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole, tuż obok nowego aparatu...

    - Nie pie....l ! Kupiłeś se nowe body? A obiektyw jaki?
    Wymiata.
    Wszak najwięcej mówią ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...

  8. #14288

    Domyślnie

    - panie doktorze, jak tam mój przypadek? dobrze jest?
    - niech pan zgadnie, dla podpowiedzi powiem, że na drugą literę alfabetu-mówi lekarz
    - o, błahy? - cieszy się pacjent
    - nie, ąkologiczny !

  9. #14289

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gALL Zobacz posta
    Rozumiem aby nie tlumaczyc stanowisk ktore nie maja naszych odpowiednikow ale supervisor to przeciez nadzorujacy, rodzaj kierownicznego stanowiska nizszego rzedu.

    A piszac obce slowa po "naszemu" dochodzimu do kwiatuszkow jezykowych i zamiast "kanapka" (bula z szynka i serem) mamy SANDWICZ albo SANDWICH. Zauwazone na Okeciu: http://www.fotosabat.org/onephoto.php?id=22355#zdjecie

    Nawet spojnosci w formie nie ma na jednym plakacie.
    Sandwicz jest spolszczoną nazwą własną i pochodzi od nazwiska John Montagu, hrabia Sandwich, który wymyślił kanapkę.
    Jeszcze niedawno językoznawcy twierdzili, że jest to równolegle poprawna forma nazywania kanapki, w języku polskim. Nie wiem, czy coś się w tej kwestii nie zmieniło.
    Na podanych przykładach, razi jedynie, idiotyczne poddanie polskiej gramatyce słowa obcego.

  10. #14290

    Domyślnie

    Dobrze, że nie Sandwitch Swoją drogą, jak mieliśmy pierestrojkę to na jednej z budek z żarciem w centrum Warszawy (co starsi to pewnie pamiętają) był napis Chessburgery

Strona 1429 z 1948 PierwszyPierwszy ... 429929132913791419142714281429143014311439147915291929 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •