Nie, no racja.. ale Rokkor, z tego co widze, to na pewno jeden z tych obiektywow manualnych, co tez warto jest miec, oczywiscie kto lubi takie szkla.. no ja niestety nie bardzo, ja musze szybko..![]()
Szukaj
Nie, no racja.. ale Rokkor, z tego co widze, to na pewno jeden z tych obiektywow manualnych, co tez warto jest miec, oczywiscie kto lubi takie szkla.. no ja niestety nie bardzo, ja musze szybko..![]()
Moja fotografia to moja rzeczywistosc.. powiew powietrza, ktory mnie inspiruje, nakarmia mnie, ekscytuje, uspokaja mnie i dlatego najlepszy dzien, nie jest tym, gdzie wszystko poszlo dobrze, tylko taki, ktory zostawil piekne wspomnienie w twoim zyciu.
Ten który ma "lepsze oko"
No to teraz daj temu z "lepszym okiem" tego wspomnianego 200/2 i zobacz co wtedy zrobi.
to be a rock and not to roll
No i będzie miał chłopak/dziewczyna pierwsze ładne zdjęcie
Nie przesadzajmy, że wszyscy budujemy wieloplanowe kadry, ostre aż po horyzont, w których każdy plan wnosi osobną historię. Niczym nagrodzony niedawno nasz Forumowicz, Fotograf przez wielkie "F" (mówię to bez żadnej ironii): http://www.national-geographic.pl/fo...building-yard/
Każdy z nas (może poza Mikiem) lubi sobie zakręcić tłem. Jedne obiektywy kręcą lepiej, inne gorzej, jedne mają szalony bokeh, drugie nudną nieostrość. Więc moim zdaniem frazesy, że to fotograf robi zdjęcie są trochę wyświechtane... Każdy chciałby, żeby tak było, ale na pewnym poziomie doświadczenia i świadomości po prostu liczy się sprzęt. Chyba, że ktoś jest absolutnie wybitny, ale to nikły procent.
to be a rock and not to roll
Po mojemu nie wolno się godzić ze stwierdzeniem, że sprzęt doda coś znaczącego do treści Twoich zdjęć. W tej materii ja również jestem wyznawcą motta, które ma Wyrwiflak w stopce.
Oczywiście, pewne wybory sprzętowe, których dokonujemy, powodują ograniczenie arsenału dostępnych środków wyrazu. Ale często dają nam inne, równie ciekawe, nie sięgając daleko - tak jak optyka fujiana, który wypadłby nie za dobrze w teście Optycznych, prawda?
Powiem więcej: zauważam, że sprzęt kierunkowany na target onanistów sprzętowych ma często cholernie kastracyjne działanie dla weny, czy nawet prostej chęci robienia zdjęć czemuś innemu niż futerałom czy innym gadżetom. Gdyby nie Dzielny P.R.P., nie zobaczyłbym na forum żadnego zdjęcia zrobionego z pasją z OMG, zdjęć z nowego Fuja też jest jak na lekarstwo. Internet natomiast puchnie od zabawy nexiarzy ze starymi pleśniakami, chińskimi wynalazkami czy nienadającą się do niczego szklarnią systemową. Dostrzegasz to zjawisko?
W 100% się pod tym podpisuję. Twój post wcale nie kłóci się z moim przekonaniem, że jednak sprzęt wnosi dużo do zdjęcia. Ja nie twierdzę, że drożej = lepiej (dałem przykład ultra drogiego 200/2, ale nie chodzi mi o cenę, choć przeważnie niestety idzie ona w parze z jakością).
Wróćmy do meritum. Przykład 1: Portret ze światełkami w tle, na przysłonie f/4. Nikkor 85/1.8D - mam w tle dziewięciokąty. Nikkor 85/1.4D - mam eleganckie kółeczka dzięki zaokrąglonym listkom przysłony.
Przykład 2: Szeroka panorama. Sigma 15-30 - monstrualna winieta i kaszana w rogach, Nikkor 14-24 - bezkompromisowa ostrość w całym kadrze.
Przykłady banalne i błahe. W żadnym z nich lepszy obiektyw nie wpłynie na treść zdjęcia. Ale dzięki nim mam zdjęcia "niezwykle ostre i technicznie doskonałe". A czy są "gówno warte" - to już osobna historia.
Też uważam, że lepszy obiektyw nie sprawi w magiczny sposób, że zdjęcia staną się lepsze jeśli chodzi o treść. Ale sprawi, że będą lepsze technicznie. Jak ktoś robi gnioty, to mamy przykład ze stopki Wyrwiflaka. Jak ktoś robi piękne i przemyślane zdjęcia, to dzięki lepszemu obiektywowi te zdjęcia będą jeszcze piękniejsze.
No ale myślę, że każdy sobie z tego doskonale zdaje sprawę i w gruncie rzeczy wszyscy uważamy podobnie.
To jest w pewnym sensie poszukiwanie oryginalności. To szkiełko daje tak niesamowity i "inny" obrazek, że mimo wszystkich jego wad uważam je za świetny obiektyw i autentycznie mam chęć ciągle robić nim zdjęcia. Dawno się tak nie cieszyłem po zakupie nowego szkiełka.
Znów 100% racji. Ale tu już wchodzimy na inny temat, mianowicie przyjemności z robienia zdjęć. Podobnie jest ze wspomnianym kilka stron wcześniej klockiem D700. Ja ten aparat trzymam tylko i wyłącznie ze względu na śluby - w tym sezonie nieco przypadkiem zacząłem je robić i chcę spróbować co z tego wyjdzie - nie mam nic do stracenia. Tutaj fullfrejm jest niezbędny z oczywistych względów. Natomiast posiadanie D700 jako aparatu do focenia na imieninach, spacerach czy wycieczkach to totalne zabicie kreatywności i radości z robienia zdjęć. Tego aparatu nie chce się wyciągać z torby do zrobienia głupiego zdjęcia ze spaceru - przerost formy nad treścią. To jest wół roboczy, który ma dawać dobre zdjęcia z ciemnicy i szybko kręcić silniczkami w obiektywach. Tylko tyle i aż tyle.
Z Fuji X jest w ogóle jakaś dziwna historia, bo ani to żadne profi, ani wół roboczy. To po prostu drogi sprzęt, którego chyba też ludziom nie chce się wyciągać z torby do zwykłego zdjęcia kwiatka czy krzaczka.
to be a rock and not to roll
a ja swoje d90 trzymam tylko na procesje ktore mam w styczniu/kwietniu i w maju, dlatego jeszcze nie mialam okazji sprawdzic jak Nex sie spisze na tego typu chwilach.
Dlatego go trzymam, choc po glowie mi chodzi by sprzedac, poki jest czas i okazja, poki nie wszedl na polki jeszcze d5200.
Moja fotografia to moja rzeczywistosc.. powiew powietrza, ktory mnie inspiruje, nakarmia mnie, ekscytuje, uspokaja mnie i dlatego najlepszy dzien, nie jest tym, gdzie wszystko poszlo dobrze, tylko taki, ktory zostawil piekne wspomnienie w twoim zyciu.
nie zapomnajcie, ze jest jeszcze grupa ludzi "ktorym muzyka w tancu nie przeszkadza"
oni na prawde nie interesuja sie ostroscia, kontrastami, winieta itd. Kluczowe dla nich znaczenie ma tresc, a nie forma - przekaz oraz uchwycenie chwili. Nam, siedzacym na forum fotograficznym czasami chyba trudno to pojac w pogoni za doskonalascia, produkujacym cale sterty w rzeczywistosci prawie identycznych zdjec, ktore absolutnie nic nie wnosza oprocz plastikowosci i kiczowatej tandety.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Skontaktuj się z nami