moja 80-tka właśnie wróciła po kilku dniach od Pana Grzegorza i z podziwu i szacunku do tego człowieka wyjść nie mogę. Tacy ludzie to rzadkość - to jak najszlachetniejszy rycerz średniowiecza - aż się wierzyć nie chce... tylko brać przykład z Pana Grzesia - szacun - szacun i jeszcze raz szacun.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami