Close

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 41

Wątek: Prometheus

  1. #21

    Domyślnie

    Byłem, trochę się ponudziłem, wolałbym 2D niż 3D. Gdyby nie to, że musiałem opchnąć mega popcorn to pewnie po 30 min bym poszedł do domu...

  2. #22

    Domyślnie

    Opinie nie nastrajają pozytywnie, ale chyba jednak pójdę zobaczyć scenografie i zdjęcia Wolskiego W słaby soundtrack wierzę, jego autor do tej pory niczym ciekawym się nie wykazał.

  3. #23

    Domyślnie

    Jest akcent polski, na kapitana wołają "Janek", ale różni się od Janka z Czterech Pancernych ... kolorem skóry

  4. #24

    Domyślnie

    Toście mnie zmartwili, wiązałem pewne nadzieje z tym filmem...
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

  5. #25

    Domyślnie

    Ideałem film ten nie jest na pewno.
    Zawiera ogrom uproszczeń i niekonsekwencji, dziwnych zachowań nie przystających do wyprawy badawczej, a skutkujących finalnie klapą ekspedycji.
    Temat bardzo ciekawy, z potencjałem lecz całkowicie położony realizacyjnie.
    Jak można być tak niekonsekwentnym?
    Jak można ludzi zdolnych stworzyć robota na swoje podobieństwo i statek zdolny do przelotu 500 000 mil w dwa lata posądzać o takie głupie działania, niefrasobliwość, nieodpowiedzialność, krótkowzroczność i nieprzygotowanie do realizacji celu misji?

    Reasumując pomimo typowo amerykańskiej realizacji i uproszczeń, film skłania do przemyśleń i dlatego warto go obejrzeć.

    Do tych co oglądali.
    Powiedzie mi proszę czym żywiła się Pani doktor od momentu gdy odjechała z androidem na poszukiwanie nowego statku?
    Jak to możliwe by człowiek rozcięty bez mała na pól nie wymagał zszycia powłok wewnętrznych lecz wystarczało klika metalowych zszywek na brzuchu.
    Jak to możliwe by człowiek po takiej operacji za parę chwil dokonywał cudów ekwilibrystyki.?

  6. #26

    Domyślnie

    nie oglądałem filmu, może mimo wszystko się wybiorę.
    A co do uproszczeń i niekonsekwencji. Jakoś tak jestem wyczulony na takie sytuacje w filmach. Kilka lat temu wyłapywałem kilka w trakcie całego filmu, służących głównie uproszczeniu fabuły. Obecnie prawie co chwilę coś takiego zauważam. Już nawet żona nie chce ze mną oglądać filmów, bo twierdzi, że się czepiam
    Przykład z wczoraj. Oglądałem film o porwaniu statku z panią prezydent USA przez chińskich terrorystów. Na statku została podłożona bomba. W jednej ze scen szefowa ochrony walczy z szefową Chińczyków. Wyrzuca ją za barierkę na niższy pokład. Nagle w dłoni terrorystki, leżącej z przetrąconym kręgosłupem, pojawia się nadajnik do bomby. Kto walczy karate z pilotem w dłoni? Jakim cudem nadajnik wielkości pilota do alarmu samochodowego jest w stanie wyzwolić bombę poprzez kilkanaście metalowych pokładów statku? (ona leży na górnym, a bomba jest przy zbiornikach paliwa na dnie statku). Załoga nie może połączyć się z satelitą za pomocą całego systemu anten statku. Dzielny agent ochrony łączy się ze swoim bratankiem za pomocą radia ukrytego gdzieś wewnątrz statku. Film na oko był zrealizowany na początku lat 2000.
    Tak więc uproszczenia były, są i będą w filmach. Co jest tego przyczyną? Moim zdaniem odmóżdżenie widzów. Kilka/naście lat temu ludzie oprócz chodzenia do kina czytali książki, w szkole uczono myśleć, a nie tylko rozwiązywać testy. Teraz bezkrytycznie przyjmuje się to, co pojawi się w Telewizji. Ludzie wierzą nawet w to, co napisze Fakt czy inny Superekspres.
    Ostatnio edytowane przez miron19j ; 22-07-2012 o 10:06

  7. #27

    Domyślnie

    Wlasnie dlatego zalozylem ten watek, film ogolnie mi sie podobal bycmoze dlatego ze jestem fanem serii, Jednak sporo sytuacji poprostu nie trzyma sie kupy, a gra na flecie w celu uruchomieniu statku to jakas kpina
    Kilka aparatow, dronow, gimbali i takie tam...

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kwiatek111 Zobacz posta
    gra na flecie w celu uruchomieniu statku to jakas kpina
    tak samo jak odłącznie się członków ekspedycji od grupy, upijanie się w czasie pełnienia obowiązków, jazda z pełną prędkością po niesprawdzonej trasie, wycie jak wilk po wypuszczeniu sond etc.
    Ostatnio edytowane przez cheyenne ; 22-07-2012 o 10:28

  9. #29

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cheyenne Zobacz posta
    Powiedzie mi proszę czym żywiła się Pani doktor od momentu gdy odjechała z androidem na poszukiwanie nowego statku?
    a po co się żywić, położyła się w łożeczku do hipersnu inżynierów (fakt że trochę nie pasowało, ale od czego miała Davida, który po poskładaniu go do kupy zmajstrował odpowiednie adaptery )

    Cytat Zamieszczone przez Kwiatek111 Zobacz posta
    ...a gra na flecie w celu uruchomieniu statku to jakas kpina
    A to akurat był wątek fantasy - wiele razy w bajkach trzeba zagrać na jakimś instrumencie, aby coś otworzyć, uruchomić, uspokoić zwierzaka, więc Scott wykazał się bogatą muzycznie duszą i... uruchamia statki kosmiczne obcych za pomocą fletu.
    Ostatnio edytowane przez Erie ; 22-07-2012 o 10:29
    szkoda, że to już nie to samo forum...

  10. #30

    Domyślnie

    Widzę, że zaczynają się pojawiać spojlery, pora wyrejestrować wątek z panelu użytkownika.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •