A nie można było usunąć tych napisów "kodak ektar" i pozostałych elementów poza kadrem/
Szukaj
A nie można było usunąć tych napisów "kodak ektar" i pozostałych elementów poza kadrem/
Co do płaskiego światła, to może jeszcze bym się zgodził przy dwóch ostatnich zdjęciach, ale co do reszty to naprawdę - nie wiem, nie rozumiem co masz na myśli i jakbyś Ty to widział: walnąć ostrą lampę i walnąć megakontrastowy światłocień? Rozumiem, że zawsze trzeba robić fajerwerki jak w zdjęciach reklamowych?
Naprawdę, bez urazy, usiłuję usilnie zrozumieć o co Ci chodzi, ale mimo starań mi to nie wychodzi
No ale oczywiście, masz prawo do własnego zdania.
Owszem, chciałem, jak zwykle, gdy robię zdjęcia. Rozumiem, że na tym forum to się liczy jako przewinienie? Bo trochę w takim tonie to napisane.
Nie, nie można było, specjalnie się napracowałem, żeby zeskanować te zdjęcia z nimi, bo wtedy jestem poniekąd uniezależniony od koloru tła na rozmaitych stronach internetowych, zdjęcia automatycznie dostają ramkę do prezentacji.
Zgadza się - większość publikowanych tu zdjęć to kobiety w przeróżnych okolicznościach przyrody. Pewnie dlatego, że kobiety chętniej pozują! W przypadku takiego portretu chodzi o jak najbardziej korzystne ukazanie modelki. Kontekst się nie liczy!
Ty, noritsu-koki, prezentujesz tu coś na pograniczu portretu reportażowego, czy jak to nazwać. Chcesz ukazać człowieka przez pryzmat tego gdzie się znajduje lub co robi. I tu, moim zdaniem, przekombinowałeś. Zdjęcia są przesadzone w kontekście, którego właściwie nie rozumiem, a widzę, że miał być.
Zdjęcie, jako takie podoba mi się tylko pierwsze. Pozostałe są słabe.
Kategoria 'portret' to nie A/O, która rządzi się innymi prawami.
Napisałem Ci szczerze swoje odczucia, w sumie nie mam nic do dodania.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Podałeś definicję zdjęcia do dowodu, albo coponiektórej chałtury, a nie portretu. Babie, która przychodzi do zakładu foto na tym zależy, więc prosi fotografa o maksymalnie korzystne jej ukazanie. Ale mówić, że o to chodzi w portrecie, a niech tam, nawet mówić, że o to chodzi w portrecie kobiecym, to duże nadużycie.
Też uważam pierwsze za najlepsze.
Okej.
Polecam jednak poczerpać wzorce z A/O, myślę, że nie zaszkodziłoby to, a nawet pomogło.
Ostatnio edytowane przez noritsu-koki ; 20-07-2012 o 22:02
A możesz krótko napisać jaką historię chciałeś tymi zdjęciami opowiedzieć?, czy to, że kolega jest półnagi ma jakieś znaczenie?
W jakim odcieniu i jaką czcionką mam napisać, że żadnej, żeby mnie kolejne osoby o to nie pytały? Czy może też jest jakieś tajemne hasło, na przykład trzeba napisać np. POMIDOR i wtedy takie pytania zaprzestaną być zadawane?
Napiszę jeszcze raz, ta konkretna sesja to eksperyment estetyczny, zestawienie paru kontrastujących elementów w takim a nie innym otoczeniu, nie bronię tutaj praw gejów ani nie snuję feministycznego wywodu o wyższości ogórka nad penisem.
Jeżeli wg jest to słabe technicznie i generalnie nie wyszło, jestem w stanie naprawdę, nie kruszyć kopii i przyjąć to do wiadomości z opuszczoną przyłbicą, już na tyle długo (chociaż pewnie i niedługo, zależy od punktu odniesienia) w tym siedzę, żeby potrafić przyjąć krytykę/ocenę i sobie z niej wyciągnąć wnioski (przyjąć/odrzucić), ale błagam, czytajcie chociaż to co piszę.
Dziękuję za uwagę. Za uwagi też, a co.
Naciągasz moje słowa, a dokładniej mówiąc wyciągasz regułę ze szczególnego przypadku (tu, z portretu młodej dziewczyny w okolicznościach przyrody robisz ogół portretu kobiecego). Nazywanie takich zdjęć chałturą jest też trochę obraźliwe, wobec solidnych rzemieślników fotografii, którzy uszczęśliwiają takimi zdjęciami klientów i płacą za to podatki zapewniając przy okazji byt rodzinie.
Ty raczej chcesz być artystą. To ci wolno i chwali Ci się takie szczytne ideały. Tylko nie pozuj na siłę (patrz: dziwna sesja niezrozumiała chyba dla wszystkich komentujących/ostentacyjne zostawianie ramek z kliszy i próba usprawiedliwiania tego uniezależnieniem od tła). Z ramkami wzorujesz się zapewne na mistrzuucieczki, ale On nie robił z tego atutu. Jego zdjęcia mówią same za siebie -- nie dopowiada nic w komentarzach, bo nie musi. Już kiedyś napisałem pod Jego zdjęciami, że wszystkie wyglądają jak zrobione bez zastanowienia i mimochodem i to jest ich wielka siła (poza genialną kompozycją i dopieszczonymi technikaliami).
W tej sesji widać pozowanie całej tej sceny, a ja tego przekazu nie rozumiem. Pojedyncze zdjęcia też nie urzekają.
Wolę oglądać nic nieudające "chałtury", które są po prostu ładne niż zdjęcia udające artyzm na siłę.
Zdjęcie ma się bronić samo.
Jest to wygodne także dlatego, bo każdy od razu widzi, jaki film był użyty i w jakim formacie. Rozumiem, że Ty ze wszystkich swoich zdjęć usuwasz exify, żeby przypadkiem ktoś na forum nie zarzucił Ci szpanowania sprzętem?
... na tym forum, nigdzie indziej nikt tego nie napisał jakoś, widziała te zdjęcia masa osób, nikt mnie jakoś nie obraził wyzywaniem od pseudoartystów (za samo wrzucenie zdjęć), szpanerów sprzętowych (w sumie czekam jeszcze co będzie).
Sorry człowieku, ale tutaj już wyłazi Twoje, nie wiem... zawiść, chamstwo? Mocne słowa, ale bardzo adekwatne. Z góry zarzucasz mi ostentację i zżynanie z waszego forumowego kolegi, mimo, że setki ludzi w internecie robi to samo. Mało tego, w tym wątku wymieniłem już kilka racjonalnych powodów skanowania z ramkami. Podam jeszcze trzeci - żeby każdy od razu widział, że to analog i nie pisał mi bzdur, że źle RAWa wywołałem, albo że mi szumi matryca (zdarzyło się na tym forum).
Mógłbym wymieniać wiele powodów za, przeciw jest w sumie tylko jeden: że tacy ludzie jak wy myślą, że robię to dla szpanu. Nie wiem, to jest jakaś zawiść o analoga? Gdybym sprzedał cały sprzęt jaki mam, pewnie nie starczyłoby tego na kupienie matrycy do pełnoklatkowej lustrzanki cyfrowej. O co tu zawiść?
Przepraszam, że dokładam w to co robię i że nie robię ślubniaków i komercyjnych zdjęć ciążowych. I że nie płacę podatków (no chyba, że VAT, jak kupuję filmy). Jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo smutno być obywatelem drugiej kategorii.
Skontaktuj się z nami