Mój wujek zawsze mi powtarza, że jak mam już gdzieś kupować miód to tylko stały. Może i lejący lepiej wygląda ale tak jak wspomniał nowart w większości przypadków będzie to miód "chrzczony" (przynajmniej ten sprzedawany). Wielu innych rzeczy nie powinno się z miodem robić. Łatwo go zważyć (serem białym, okruchami chleba, śliną), łatwo przegrzać i wtedy to praktycznie już tylko słodzik. Świeżo zebranego nie wolno szczelnie zakręcać w słoikach. Itp. itd.
A pszczelarzom i pszczołom coraz ciężej. Zanieczyszczenie środowiska, chemikalia w rolnictwie, coraz mniej dobrego materiału wyjściowego, chemia antybiotyki cukier i insze odżywki w karmie dla pszczół. Czasem w sezonie potrafi paść trzy czwarte pasieki a to z mrozu a to z zatrucia czy innych pasożytów.
No i niestety miodek made in ... tak tak china. Wszechobecny i wszędobylski.
Tak, że szukajmy dobrego miodu i korzystajmy z niego póki jeszcze jest.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami