Close

Strona 1328 z 1948 PierwszyPierwszy ... 328828122812781318132613271328132913301338137814281828 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 13 271 do 13 280 z 19477

Wątek: Humor

  1. #13271

    Domyślnie

    W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
    - W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
    - W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
    - A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
    - W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
    - A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
    - W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
    Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
    - Wowa, dlaczego płaczesz?
    - Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!...


    Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawcę:
    - Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, włochate?
    Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
    - Nooo, to są zwykle kiwi!
    Blondynka:
    - To niech mi da Pan 1 kg. Tylko niech Pan zapakuje każde osobno.
    Sprzedawca nieco się zdziwił, ale pakuje każde oddzielnie (w końcu klient nasz pan).
    A blondynka:
    - A przepraszam, co to jest tam z tyłu no to fioletowe?
    Sprzedawca zdziwiony:
    - To są śliwki węgierki.
    - Aaaa, to proszę kg, tylko niech pan też każdą zapakuje oddzielnie.
    W tym momencie blondynka pyta:
    - A przepraszam, co to jest takie szare?
    A sprzedawca:
    - Mak, k****, ale nie na sprzedaż!


    Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni.
    - Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.
    - Proszę mi opisać, co się dzieje.
    - Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
    - Proszę podać tytuł filmu.
    - "Czyszczenie głowic".


    Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
    - Płyńmy do niej!
    Na to czterdziestolatek:
    - Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratwę.
    A siedemdziesięciolatek:
    - Panowie, po co! Stąd też dobrze widać.


    Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany poznański kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego świata.
    - Czy dostanę u was - pyta wyniośle - wygarbowaną skórę kozy do polskich tradycyjnych dudów ?
    - Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca
    - No pewnie skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia skóra -komentuje wybitny specjalista
    - A może jest bejcowana skorupa żółwia do kongijskiego conca ?
    - Nie
    - Cóż za pipidówa - mruczy pod nosem klient - To może chociaż znajdzie pan czesane włosy z końskiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej ?
    - Przykro mi - odpowiada poirytowany sprzedawca - Ale mogę panu zaproponować świeżutkie krowie p***y do niemieckich harmonijek ustnych......


    Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się mamie:
    - Pan policjant, co stoi na rogu, powiedział, że mi nogi z dupy powyrywa!
    - To jest niemożliwe - mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi go to wyjaśnimy sprawę.
    Idą na róg, policjant stoi.
    Mama pokazuje na Jasia:
    - Czy to prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
    - Pani! Zabierz pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty dzień z rzędu przyprowadza mi swoją suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył, bo marzy o tym, by mieć psa policyjnego!!!


    Halo...- Czesc malenka, tu tatus, daj mi mamusie.
    - Tatusiu... ale ona jest na gorze, w sypialni, z wujkiem Frankiem!
    (po dluzszej chwili milczenia) :
    - Alez coreczko, nie masz zadnego wujka Franka !
    - Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusia w sypialni !
    - Ok, no coz....posluchaj uwaznie, chce, zebys cos dla mnie zrobila. Dobrze?
    - Dobrze, tatusiu.
    - Idz teraz na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata wlasnie
    parkuje przed domem..........
    Kilka minut pozniej:
    - Juz zrobilam, o co prosiles.
    - I co sie stalo?
    - Mama bardzo sie przestraszyla, wyskoczyla z lozka bez ubrania i zaczela
    biegac po pokoju i krzyczec, a potem potknela sie o dywan i wypadla przez
    okno i lezy niezywa.
    - O Boze!, a wujek Franek?
    - On tez wyskoczyl z lozka bez ubrania i krzyczal, i w koncu wyskoczyl przez
    okno, to z drugiej strony i wskoczyl do basenu. Ale tatusiu, tam nie bylo wody... miales napelnic go w zeszlym tygodniu i zapomniales. No i wujek upadl na dno i tez jest niezywy.
    Bardzo dluga chwila ciszy, az wreszcie :
    - Hmmmm... basen mowisz? A czy to numer 555-6789?


    Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził, że aż zwymiotował. W tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi do tego drugiego:
    - Co, pan też doszedł do grzebienia?


    Przyszedł facet do sklepu zoologicznego i prosi o ośmiornicę. Sprzedawca podaje mu zapakowana ośmiornicę i łyżeczkę od herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta po co mu ta łyżeczka.
    - Należy jej użyć jak się ośmiornica do czegoś przyssie.
    Facet zabrał ośmiornicę do domu. Przychodzi następnego dnia z pracy, a tu ośmiornica nic
    - do niczego nie przyssana. To samo 2 i 3 dnia. 4 dnia facet przychodzi do domu a tu ośmiornica obejmuje wszystkimi ośmioma kończynami krzesło i nie zamierza się odessać. Wziął więc łyżeczkę i próbuje. Najpierw jedną kończynę z trudem udaje mu się odczepić, potem drugą, trzecią, ale w międzyczasie ośmiornica znów przysysa się pierwszą łapą. Mocno wkurzony gość próbuje raz po raz, ale zawsze ośmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacja:
    - Panie ta łyżeczka do niczego się nie nadaje! Zadam zwrotu pieniędzy!
    A sprzedawca:
    - Jak to? Niemożliwe! Niech pan przyniesie ja razem z krzesłem to spróbujemy razem.
    Nie przekonany facet przychodzi następnego dnia do sklepu z ośmiornica przyssana do krzesła. Bierze łyżeczkę i zaczyna odklejać kończyny, ale sprzedawca na to:
    - E, nie tak! Niech mi pan poda tą łyżeczkę!
    Wziął łyżeczkę i pac ośmiornicę w łeb. A ośmiornica łapiąc się wszystkimi ośmioma kończynami za głowę:
    - Auć! Moja głowa!


    W rodzinie urodziły się trojaczki...
    Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
    - Jak się maluchy nazywają?
    Ten, niezdecydowanie:
    - O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje

    Jasiu miał słabe oceny. Mama mówi więc do taty - Porozmawiaj z Jasiem po
    męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
    Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia - Mogę wejść? - Wejdź tato.
    Przyszedłem pogadać, dziobniemy po kieliszku? - Popili troszkę - może
    zapalimy - mówi ojciec, Jasiu zdziwiony - dobra - zapalimy! Po jakimś czasie
    ojciec, no to co, może jakiś świerszczyk? Wyjął z rękawa magazyny, ogladają,
    Jasio zaczerwieniony:
    - Tata, a kto ma takie dziewczyny?
    - Prymusi, synu!


    Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie.
    - I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu członka"?
    - Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
    - To ja pewnie mam źle...
    - A co napisałeś?
    - Żeby się ręka nie ześlizgiwała...


    II Wojna Światowa. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po nagrobkach czytając przy okazji kto tam leży:
    - Albert Hess
    - Bruno Schwarz
    - Herman Guttman
    - Edward von Klinkerhoffen
    - Achtung Minen


    - Jaka jest definicja dezorientacji?
    - Dwadzieścia niewidomych lesbijek w markecie rybnym


    Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:
    - Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
    Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:
    - Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa...
    Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy:
    - Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...


    W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
    Biegnie prosto do matki przełożonej:
    - Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
    - Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
    - Pomoże?
    - Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.


    Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet!
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Niet.
    - No to paproboj!
    Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet.
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Da maslił!
    - Slinil?
    - Niet.
    - No to paproboj!
    Po kolejnym tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet.
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Da maslił!
    - Slinił?
    - Da slinił!
    - A w słoj z tawotam wkładał?
    - Niet.
    - No to paproboj!
    Po jeszcze jednym tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet.
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Da maslił!
    - Slinił?
    - Da slinił!
    - A w słoj z tawotam wkładał?
    - Nie wchodit!


    Facet siedział na bezludnej wyspie już dość długi czas. Miał wszystko niezbędne do życia oprócz kobiety. Teoretycznie nie był to problem, bo 20-300 metrówdalej była druga wyspa pełna egzotycznych piękności, które co wieczór zabawiały się ze sobą na plaży. Na wyspę nie można było dopłynąć, ponieważ w wodzie roiło się od rekinów, a życie było facetowi milsze niż sex. Któregoś wieczora, kiedy siedział na plaży podziwiając sąsiadki podeszła do niego złota żabka i mówi: - Jestem złotą żabką i mogę spełnić tylko jedno twoje życzenie. Zastaów się dobrze czego chcesz, bo więcej szans nie będzie. Gość pomyślał, i mówi patrząć z lekka na sąsiędnią wysepkę: - Wiesz co, żabko? *P***** mi tu proszę mostek! Żabka popatrzyła na niego dziwnie, wygięła się w tył opierając się na przednich łapka i parsknęła: - No, to żeś, k***a, wydumał...


    Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
    - Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
    - Mój tata rano jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki - mówi pierwsze dziecko.
    - Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
    - Mój tata, jak idzie do ubikacji, to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładna łazienkę, z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko.
    - Nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz.
    Na to wstaje Jasio i mówi:
    - Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem...
    - Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
    -... no to, jak tata wstanie, to klęka przed łóżkiem, nachyla się i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik chu...owy mamy.


    Stoi sobie policjant z "suszarką" na poboczu i się nudzi. Nagle na
    horyzoncie pojawia się nowiutki mercedes i oczywiście smerf go zatrzymuje.
    Ku jego wielkiemu zdziwieniu, za kierownicą siedzi obszarpany śmierdzący
    żul. Policjant totalnie zaskoczony pyta:
    - Kurde! Tyle lat pracuję i nie stać mnie na takiego Merca, a ty taki
    obszarpany takim cackiem się bujasz. Jak to możliwe?
    - Bo ja mam taki dar: jak nasikam łysemu na głowę, to mu włosy odrastają.
    Jednemu nowobogackiemu nasikałem i mi tego Merca podarował.
    Policjant zdejmuję czapkę i nadstawia łysą pałę:
    - Posikaj i na mnie to nie zapłacisz mandatu i puszcze cię wolno!
    Żul rozpina rozporek, wyciąga zapyziałego ****a i zaczyna sikać. Z tylnego
    siedzenia mercedesa słychać histeryczny śmiech:
    - O, żesz w mordę. Za taki numer, to ci i mieszkanie kupię!


    Mały Jasio z trzeciej klasy siedzi na lekcji i myśli:
    - \"Palić, czy rzucić palenie? Już przywykłem... Pić, czy rzucić picie? Koledzy wyśmieją... A tu jeszcze Ania z IIb zaszła w ciążę...\"
    - Jasiu, ile jest dwa razy dwa? - pyta nauczycielka.
    - Cztery - odpowiada z westchnieniem chłopiec - Gdybym ja miał pani zmartwienia...


    Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg. Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
    - Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
    - Nie puszczę!
    - Dlaczego?
    - Po ktoś powiedział do mnie "ch**"!
    - Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
    - A może... dobrze, puszczę wyciąg.
    Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
    - Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w dupę j*bany"?

    - Jaki jest objaw skrajnego wynudzenia w pracy?
    - W końcu zabierasz się do roboty


  2. #13272

  3. #13273
    d7100 , sigma 17-50 , tamron 70-300 USD , parasolki , zestaw yongnuo ,
    I kupa innego badziewia

  4. #13274
    Zbanowany
    Dołączył
    06 2007
    Miasto
    Kraków
    Posty
    978

    Domyślnie

    Świetny tekst

  5. #13275

    Domyślnie

    W trakcie seksu dziewczyna mi powiedziała :
    - Wiesz jaka jest moja największa fantazja seksualna?
    - ?
    - Gwałt.
    - Moja też!
    - Spróbujemy?
    Później nastała chwila ciszy, gdy oboje się wypięliśmy.

  6. #13276

  7. #13277

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sendilkelm Zobacz posta

  8. #13278
    How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
    !BLOG

  9. #13279

    Domyślnie

    hehehehehehe dobre
    opis w fazie przygotowań ...

  10. #13280

    Domyślnie

    LSD jest dobre na zaparcia. Większość osób na widok smoka po prostu się zesra.

    Mówi plemnik do plemnika: "Widzimy się dziś na fejsie?"

Strona 1328 z 1948 PierwszyPierwszy ... 328828122812781318132613271328132913301338137814281828 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •