Szukaj
Czyli najnormalniejsze warunki jak przystało na cywilizowany kraj, mimo wszystko. A wg tego filmiku, koleś zajechał busem na plaże, sprawdzili na pogodynce pogodę odpalił latawca i popłynął w piz..u.
Na Bałtyku mu się udało, ale patrząc na organizacje musiało to się w końcu tak skończyć jak w Egipcie.
Natomiast najgorsze w tym wszystkim jest brak pokory i wdzięczności za to, że ktoś mu 4 litery uratował. Wyszła słoma z butów i tyle.
Ostatnio edytowane przez pil74 ; 15-03-2012 o 11:43
nic...
W sumie to trochę tak, jakby jakiś wyczynowy alipinista postanowił zdobywać jednego z niezdobytych zimą ośmiotysięczników samopas. Po czym pojechał do Chin, nielegalnie wkroczył do Nepalu i wchodził na ścianę w zwykłej kurtce i półbutach. A mniej więcej w połowie jednak zrozumiałby, że nie da rady, wezwałby pomoc (urządzeniem, którego instrukcji nawet nie chciało mu się przeczytać), a po uratowaniu narzekał, że ratownicy się guzdrali, producenta urządzenia pozwałby do sądu, a mediom opowiedział, że przez całą noc na ścianie walczył z 11toma yeti. Tak to niestety widzę...
Widzisz to doskonale i chyba naswietliles temat jak trzeba!
Ostatnio edytowane przez Greg77 ; 15-03-2012 o 12:03
Nikon http://greg77.com/
Jako "skydiver" (żeby nie było, że tylko gadam a nie robię nic związanego z "extreme ")z siedemnastoletnim stażem widzę to tak. Informuję władze i służby i spełniam wymogi formalne i wzywam pomoc jak noga się podwinie, albo robię wszystko po "cichaczu", a jeśli coś pójdzie nie tak czekam jak ktoś znajdzie moje zwłoki i sławę pośmiertną.
Macie filmik, spotkalem Lukasza kilka razy.....i drugi filmik z jego reki, drugi filmik jest na miejscowce gdzie jezdze na zdjecia.
Na tych filmikach sa rekiny "Basking", nie sa grozne, zywia sie poprzez filtrowanie wody jak wieloryby, maja zeby, ale nie notuje sie atakow na ludzi, kolejna odmiana w wodach Atlantyku u wybrzezy Irlandii to (tak zwany Dog Shark) Rekin Psi, maly, zebaty, ale tez nie grozny, nie atakuje ludzi - za duzy cel. Mamy tez Rekiny blekitne i te juz sa grozne, jednak w okolicach Irlandii wystepuja w okreslonych porach roku, jest dla nich tutaj za zimno.
Ciekawy jestem tych rekinow z ktorymi walczyl J. Lisewski, bo w morzu czerwonym spotyka sie Zarlacze, ale sadze, ze gdyby duza sztuka zainteresowala sie naszym kitesurferem to bylo by po nim.....
Ostatnio edytowane przez Greg77 ; 15-03-2012 o 12:25
Nikon http://greg77.com/
Skontaktuj się z nami