Szukaj
Tak jak już wyżej pisałem, pierwsze 3 posty jednoznacznie pokazują na D700. karolt chyba "zapomniał" o tym, że masz DX.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Kiedy obiektyw straci na cenie to pewnie zależy od tego jaki, często długo trzymają ceny, ale raczej dotyczy to systemowych i markowych (np. Zeiss). Ale Jacek_Z ma rację, postępująca wymiana optyki D na AF-S pewnie wypływa na ceny używek: wolę nie sprawdzać, ile straciłem na stałkach 1.4, po co mi to
Inwestycja z założenia ma przynosić zysk, więc jeśli będziesz zarabiał to jest to właściwe nazwanie wydatków, jeśli nie: to jak wielu z nas wchodzisz w dość drogie hobby.
IMO mając ten obiektyw, który masz, raczej aparat FX niż dodanie jednej ogniskowej o 15mm dłuższej może być dla ciebie lepszym rozwiązaniem. Zwłaszcza, że nie masz obiektywów DX, więc niewiele Cię trzyma w tym formacie.
Bierz body - póki jeszcze są. W razie czego dozbierasz do 85/1.8 (pewnie po pojawieniu się wersji AF-S starsze "D" pojawią się w dobrych cenach jako używane).
A co do stwierdzenia że "tańsze szkło lepiej się spisze na większej matrycy" - powiedziałbym, że lepiej się spisze na mniej "upakowanej matrycy", na D800 już chyba nie będzie tak różowo.
Nie wiem, nie znam się - nie bierzcie mnie na poważnie.
Większość osób, które przeszły świadomie na pełną klatkę, nie żałuje tej decyzji. Ja również uważam, że do fotografii hobbystycznej, w ww. dziedzinach, pełna klatka sprawdza się rewelacyjnie, nawet z jednym jedynym szkłem. Co innego, gdy zarabiamy sprzętem na życie - wówczas jest ono narzędziem pracy i powinno odpowiadać potrzebom. Chociaż trudno czasem powiedzieć, czy nie lepiej mieć lepszy korpus i mniejszy wybór obiektywów. Ja szczerze mówiąc robiłem podchody do ślubów za pomocą jasnej stałki - praktycznie jednego szkła. Bo korpus nie wyrabiał. To też jest ograniczenie, gdy musiałem używać 50/1.4 na DX. Podobnie w reporterce w słabym świetle - co z tego, że masz pięć obiektywów, jak jest za ciemno by ich użyć i dopiero użyteczne ISO 3200 ratuje jakoś sytuację?
Przy kupnie sprzętu foto tej półki, warto zawsze pomyśleć co będzie, gdy nam nie będzie on odpowiadał. Rozważyć sprzedaż i kupno drugiego wariantu. Co tracimy idąc w jedną, a co w drugą stronę? Nie kupując FX, skazujemy się na niepoznanie możliwości tego formatu. Nie kupując DX, skazujemy się na pewne ograniczenia w fotografowaniu. Ale łatwiej, moim zdaniem ocenić, czy te ograniczenia są do przeżycia. I czy powrót do DX ma sens. Niż ocenić, co nam by dało przejście na FX.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 05-03-2012 o 12:46
Mialem na mysli ze nie o rozmiar matrycy chodzi a o upakowanie.
Stary 28-80G na D700 mniej razi oczy niz na D7000 mimo wiekszej matrycy w siedemsetce
Poza tym w watku mowa o 24-70 - a dobra sztuka da pewnie rade z D900![]()
Nie wiem, nie znam się - nie bierzcie mnie na poważnie.
Jeżeli sobie założysz, że zdjęcie będzie oglądane w konkretnym formacie - powiedzmy na monitorze o wielkości 24 cale lub wydruku A4, to upakowanie pikseli na matrycy ma zerowy wpływ na wygląd zdjęcia w połączeniu z jakością optyki. Te rzeczy nie mają nic wspólnego.
PS. Oczywiście przy wartościach rozsądnych, a nie teoretycznych.
W podanym przykładzie ma znaczenie format matrycy, a nie jej upakowanie. Zdjęcie z danego obiektywu będzie wyglądać tak samo ładnie lub brzydko na D700 i D800. Oraz tak samo na D70 oraz D7000.
Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 05-03-2012 o 12:55
Skontaktuj się z nami