Close

Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: Olympus SP-510

  1. #1

    Domyślnie Olympus SP-510

    Koleżanka jest zainteresowana zakupem tego apratu, może ktoś się orientuje na ile to aparat dobrej jakości, wiadomo do zdjęć amatorskich typu "u cioci na imieninach"

  2. #2

    Domyślnie

    W zupełności wystarczy, a obiektyw przyniesie Ci wiele radości w plenerku

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kacperek Zobacz posta
    Koleżanka jest zainteresowana zakupem tego apratu, może ktoś się orientuje na ile to aparat dobrej jakości, wiadomo do zdjęć amatorskich typu "u cioci na imieninach"
    Mój kolega ma ten aparat(totalnie człowiek chory na bajery i o zerowej wiedzy fotograficznej...) i wedle mnie ten aparat jest o kant tyłka rozbić w porównaniu z tym co wyrzuca taki Canon A640...

    Jak dla dziewczyny:- za duży, ergonomia fatalna w porównaniu z canonem i ehhh nie chcę się już nawet pisać więcej... mi ten aparat nie podszedł totalnie...

    Ale ja jestem fanem serii A canona… obecnie mam już 4 aparat w życiu z tej serii…
    Pozdrawiam Marcin
    "Zdjęcie można zrobić wszystkim, tylko po co się męczyć skoro jest Nikon "
    "Oby piękno miało moc wzbudzania dobra..."

  4. #4

    Domyślnie

    Staaary, jak Ty mówisz, że ergonomia Olka jest fatalna to musisz być rzeczywiście fanem Canona, a może fanatykiem

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fIlek Zobacz posta
    Staaary, jak Ty mówisz, że ergonomia Olka jest fatalna to musisz być rzeczywiście fanem Canona, a może fanatykiem
    Trochę tak, po prostu z serią A wchodziłem w cyfrę, sentyment itd... Jednak tak czy siak uważam że A610/640 biją na łeb na szyję tego konkretnego olka...

    Canonek to taki aparacik jak dla mnie przynajmniej z idealną wręcz ergonomią... wszystko na miejscu, jasne przejrzyste... Cudnie się robi zdjęcia tą nową serią A... (spróbuj zmienić lamelkę albo kompensację błysku w obydwu... to od razu zrozumiesz o co mi chodzi... zapewniam…)
    I przede wszystkim jakość obrazu...

    Ale tak jak mówię fanatykiem nie jestem po prostu mój A610 to dla mnie tak samo wartościowy „aparat”(i w konkretnych warunkach dający świetne możliwości i wygodę) jak i D200…
    A wierz mi na wszystkich pijackich i nie pijackich imprezach jestem najczęściej proszony o robienie zdjęć aparatami znajomych…

    Najgorszy do tej pory? Kodak coś tam… kwintesencja małpki…

    Zresztą zawsze mówię niemal każdemu kto pyta mnie o radę z wyborem kompaktu… Jakiego byś ni kupił to będziesz zadowolony...

    A o swojego canonka(po przygodzie z czerwoną szminką pozostawioną oczywiście przez pewną „pudrowaną damę” na obiektywie) dbam tak:

    Pozdrawiam Marcin
    "Zdjęcie można zrobić wszystkim, tylko po co się męczyć skoro jest Nikon "
    "Oby piękno miało moc wzbudzania dobra..."

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez MzMarcin Zobacz posta
    [...]
    Trochę tak, po prostu z serią A wchodziłem w cyfrę, sentyment itd...
    [...]
    Dużo racji w tym jakim aparatem wchodzi się w syfrę
    Ja zaczynałem od olka c-220. Długo go miałem. Później był canon a60 i męczyłem się z nim -
    wiadomo nawyki olkowe zostają. Po powrocie do olka - tym razem c-740uz - poczułem ulgę
    Już niepamiętam nawet ale w canonie nie można było uzyskać części nastaw bez wchodzenia
    w menu i to mnie właśnie trochę męczyło...

    A plastyka zdjęć? W canonie były "ładniejsze" a w olku bardziej naturalne i oddające to co się cyka

    Jak aparat ma być dla dziewczyny to może coś małego fuji serii A albo F ?


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •